
Myślę, że wystarczającą recenzją tego chleba będzie to, że odkąd odkryłam ten przepis, piekłam ten chleb już kilkakrotnie i za każdym razem znikał w ciągu jednego wieczoru. Jest naprawdę przepyszny. Wilgotny, z "podziurawionym" miąższem i chrupiącą skórką. W środku kryje prawdziwą niespodziankę - różne rodzaje sera, które nadają mu niepowtarzalnego smaku. Możecie dodać do niego każdy ser, ale najlepiej jeśli będzie to mieszanka kilku serów o wyrazistym smaku. Liska radziła dodać twardsze sery (np. Manchego i parmezan). Ja dodałam sery pleśniowe, fetę i goudę, a efekt i tak był powalający :) Następnym razem skuszę się na bardziej wykwintną wersję parmezanową z gruyèrem. A co! Jak szaleć, to szaleć.
Składniki
(przepis z Pracowni Wypieków)
- 400g mąki pszennej
- 200g sera pokrojonego na nieduże kawałki (ja dodałam camembert, goudę i fetę)
- 3/4 łyżeczki suszonych drożdży
- 1 łyżeczka soli
- 300g wody

Wszystkie składniki razem wymieszać w dużej misce. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 12-16h. Po tym czasie przełożyć do wysypanego mąką koszyka. Przykryć i odstawić na 1,5h do wyrośnięcia.
Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 230C. Piec 30 minut, aż chleb, po puknięciu w spód, będzie wydawał "głuchy dźwięk". Studzić na kratce.
Smacznego!
Bardzo apetycznie wyglada. Bardzo lubie serowe pieczywo z pewnoscia chleb smakuje wspaniale;)
OdpowiedzUsuńRobiłam kiedyś chleb serowy, ale dodawałm do niego jeszcze czosnek, ale mój był z maszynki, a Twój wygląda wspaniale :)
OdpowiedzUsuńTen zdecydowanie przebija wszystkie chleby z maszynki, głównie przez wzgląd na chrupiącą skórkę i niesamowicie wilgotny, napowietrzony miąższ :)
UsuńWspaniały! Zamarzył mi się teraz taki bochenek i cudowne jest to, że to całkiem realne marzenie:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Dokładnie! Co prawda chlebek potrzebuje 12-16h na pierwsze wyrastanie, ale na jutro na śniadanie może być ;)
UsuńOj czuję, że będę miał kłopot z tym chlebem na weekend. Przecież z niego takie zapachy muszą iść podczas pieczenia, że z tym studzeniem sobie chyba nie poradzę ;-)
OdpowiedzUsuńZapachy są nieziemskie! Ja jeden ze swoich upiekłam po południu i miał być i na kolację i na śniadanie, a rano następnego dnia ostała się raptem jedna kromka... ;)
UsuńO mniam! Nigdy takiego nie jadłam. Wygląda znakomicie !
OdpowiedzUsuńCudowny! Skoro przepis sprawdzony a chlebek tak szybko znika, chętnie i ja go upiekę;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Ci posmakuje tak bardzo jak mnie i mojej rodzinie :)
Usuńmniam, ależ pysznie wygląda! przepis zapisuję, koniecznie do wypróbowania! :)
OdpowiedzUsuńDzięki, mam nadzieję, że Ci posmakuje, bo przepis zdecydowanie jest warty wypróbowania
UsuńObłędny;) Zjadłabym taką jeszcze ciepłą kromkę z ciągnącym się serem;)
OdpowiedzUsuńwygląda fantastycznie! dopisuję do mojej chlebowej listy :)
OdpowiedzUsuńFantastyczny! Zupelnie sie nie dziwie, ze tak znika. Upieke go w najblizszy weekend - jestem niemal pewna, ze nie dotrwa do poniedzialku :)
OdpowiedzUsuńJestem prawie pewna, że nie dotrwa! Ja bym mogła zjeść połowę tego chleba sama, najlepiej zaraz po upieczeniu :)
UsuńWygląda przepysznie! Już czuję jego zapach ahhh.
OdpowiedzUsuńKradnę :)
OdpowiedzUsuńwygląda niezwykle apetycznie! na pewno wypróbuję, z tym jednym problemem, że tu na końcu świata żadne chleby mi nie wychodzą :( ale nie poddaję się, choć i ten pewnie mi nie wyrośnie ohhh trzymaj kciuki ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Trzymam kciuki i jestem pewna, że nie będzie aż tak źle. Możesz dodać odrobinę więcej drożdży i dać mu nieco więcej czasu na wyrośnięcie. Pozdrawiam!
Usuń