Od kiedy jakiś czas temu przeczytałam felieton Agnieszki Kręglickiej, w którym autorka podała przepis na swój pasztet z soczewicy w trzech wersjach - z marchewką i kuminem, duszonymi w maśle porami i z grzybami - wiedziałam, że muszę go przygotować. Wprost przepadam za soczewicą, o kuminie i innych orientalnych przyprawach nie wspominając, więc wiedziałam, że wersja z marchewką na pewno trafi w moje gusta kulinarne. Kiedy jednak zabrałam się za przygotowanie pasztetu, odkryłam, że nie mam już w zapasach soczewicy, więc postanowiłam zrobić wersję z łuskanym grochem. I przyznam, że efekt był świetny. Pasztet jest aromatyczny i po prostu przepyszny. Jako, że w moim domu na święta przygotowuje się różne dania z grochem (np. kapustę z grochem), idealnie wpasował się w bożonarodzeniowy klimat. Uprzedzam Was jednak, że nie każdemu posmakuje - słodki smak marchwi i intensywne aromaty kuminu i curry są w nim dość mocno wyczuwalne, więc jeśli nie przepadacie za którymś z tych składników, pasztet na pewno nie przypadnie Wam do gustu. Ja jestem pewna, że niedługo zrobię wersję z porami duszonymi w maśle i tym razem użyję soczewicy, tak jak sugeruje autorka przepisu.Składniki
(lekko zmodyfikowany przepis na pasztet z soczewicy Agnieszki Kręglickiej)
1 szklanka łuskanego grochu (190g)
3 marchewki
1 średnia cebula
3 jajka
1 łyżeczka kuminu, w ziarenkach
sól i pieprz do smaku
pół łyżeczki chilli
szczypta kurkumy
pół łyżeczki curry
łyżeczka słodkiej papryki
4 ziarna ziela angielskiego
2 liście laurowe
masło
Szklankę grochu zalać dwiema szklankami zimnej wody, dodać ziele angielskie i liść laurowy. Gotować, mieszając od czasu do czasu, aż groch będzie bardzo miękki.
Na patelni rozgrzać masło. Dodać startą marchewkę i drobno pokrojoną cebulę, a także przyprawy: kumin, chilli, curry, kurkumę i słodką paprykę. Smażyć na małym ogniu, aż będą miękkie. Miękkie warzywa wymieszać z grochem. Zmielić blenderem, najlepiej nie na zupełnie gładką masę - ja następnym razem zmielę masę jeszcze mniej. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać jajka.
Dużą keksówkę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Przełożyć do niej masę i wyrównać. Piec w temperaturze 180C przez około 35 min.
Przed krojeniem dobrze ostudzić i najlepiej schłodzić w lodówce. Najlepiej smakuje następnego dnia.
Podawać z ulubionymi dodatkami - mnie smakuje z domowej roboty sosem chilli ;)
Smacznego!

Bardzo orginalny pomysł. Myślę, że mi by posmakował taki pasztecik, bo lubię wszystko co ma w sobie mój ukochany groch.
OdpowiedzUsuńCiekawy przepis wart wypróbowania:)Piszę się na wersję z soczewicą:)
OdpowiedzUsuńSuper! Chciałabym spróbować. :)
OdpowiedzUsuńZ taką wersją pasztetu nigdy się nie spotkałam, ale jestem strasznie zaintrygowana tym cudem! :)
OdpowiedzUsuńAnonimowy - jeśli lubisz groch, to powinien Ci posmakować
OdpowiedzUsuńNemi - jak wypróbuję wersję z soczewicą, to zrobię porównanie... :)
Domi w kuchni - ja też byłam, dlatego musiałam go zrobić :)