Jeśli nigdy nie jedliście knedli w takiej wersji, koniecznie nadróbcie zaległości, bo są naprawdę przepyszne. Ja takie knedle po raz pierwszy jadłam w trakcie zeszłorocznych wakacji, w pewnym staroświeckim barze w Pustkach, koło Augustowa. Bar odstraszał wyglądem, zapewne nic nie zmienił się od czasów PRL-u i długo zastanawialiśmy się, czy na pewno coś w nim zamówić, ale wszelkie obawy okazały się niesłuszne, bo jedzenie było przepyszne - zachwycałam się knedlami z białym serem, pierogami z jagodami, drożdżowymi jagodziankami, bograczem po puszczańsku i kartaczami.
Nie wiem jak Wy, ale ja do tej pory nigdy nie spotkałam się z knedlami nadziewanymi białym serem. Zawsze jadłam knedle nadziewane owocami, ewentualnie zrobione z ciasta z dodatkiem twarogu. Z tego powodu ciężko było mi znaleźć przepis, który by mi odpowiadał i w końcu stanęło na tym, że zdecydowałam się na pójście na żywioł, oddanie się kreatywności i zrobienie wszystkiego "na oko".
Sprężyste i elastyczne ciasto z gotowanych ziemniaków kryje w sobie nadzienie twarogowe. Całą masę twarogu, bo ja zawsze stawiam na nadzienie, starając się zrobić tak cienkie ciasto jak to tylko możliwe. Knedle najlepiej smakują z kwaśną śmietaną z odrobiną cukru i cynamonu. Spróbujcie, a nie pożałujecie.
Składniki:
- 750 g ugotowanych ziemniaków
- 2/3 szklanki mąki pszennej + do podsypywania stolnicy
- 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
- 1 jajko
- 500 g twarogu - w miarę suchego, w kostce
- 16 g cukru waniliowego
- 1 żółtko
- 5 łyżeczek cukru
- kwaśna śmietana z cukrem i cynamonem do podania
Ziemniaki ugotować dzień wcześniej, ostudzić. Następnego dnia przecisnąć przez praską. Do ziemniaków stopniowo dodawać mąkę i roztrzepane jajko, aż do wyrobienia gładkiego ciasta. Ciasto może się lekko kleić i nie należy wsypywać do niego dużo więcej mąki.
Twaróg rozgnieść widelcem, dodać żółtko, cukier i cukier waniliowy. Dokładnie wymieszać.
Z ciasta odrywać spore kawałki. Rozpłaszczać dłonią na stolnicy podsypanej mąką i na środek nakładać dużo nadzienia - 1,5-2 łyżeczki. Wziąć "placek" na rękę, skleić brzegi ciasta i delikatnie rolować knedle na dłoni, formując kule.
Wodę zagotować z solą. Wrzucać knedle na wrzątek, lekko zmniejszyć ogień i gotować przez 3-4 minuty.
Podawać z kwaśną śmietaną wymieszaną z cukrem i z cynamonem.
Smacznego!



Wspanialy, cudowny pomysl! Nigdy nie spotkalam sie z knedlami nadziewanymi twarogiem. Pozdrawiam, Ola.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
Usuńoj, nie jadłam jeszcze takich knedli.
OdpowiedzUsuńa wyglądają naprawdę smakowicie.
Ja również nigdy nie próbowałam takich knedli ale zdecydowanie to moje smaki :)
OdpowiedzUsuńZawsze z truskawkami lub jagodami :) Myślę, że szybko zagoszczą na moim stole :)
Ja też zawsze jem z truskawkami, jagodami albo śliwkami :) Ale odkąd spróbowałam tych, to te owocowe mają silną konkurencję! Koniecznie wypróbuj
UsuńMniamuśne. Mimo mojej miłości do wytrawnych knedli nie odmówiłbym porcyjce na pewno ;)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie wolę knedle na słodko ;) Częstuj się!
UsuńWyglądają na przepyszne i rozpływające się w ustach;-)
OdpowiedzUsuńTak, mają tyle serowego nadzienia, że wręcz rozpływają się w ustach :)
UsuńAch, pyszności! I do tego cynamon, jestem w niebie!:)
OdpowiedzUsuńDla mnie cynamon też jest dopełnieniem szczęścia w przypadku tych knedli. Ale niektórzy jedli je bez cynamonu i też odlecieli... :)
UsuńPowiem szczerze - nie jadłam chyba nigdy knedli z serem, czas to nadrobić. Twoje wyglądają przepysznie :)
OdpowiedzUsuńCzyli jest tak jak myślałam - knedle z serem są daniem bardzo mało znanym. Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego, bo są przepyszne i w niczym nie ustępują tym z owocami. Ale jest szansa, że teraz więcej osób je przygotuje ;) Liczę na Ciebie, Domi!
UsuńCzasem warto zjeść tam, gdzie strach jest nawet wejść - i często okazuje się, że w takich miejscach dają jeść smaczniej, smak jest bliższy domowemu, a dania tak dobrze znane i przynoszące tyle wspomnień...
OdpowiedzUsuńTeż jadłam zawsze owocowe knedle i czuję, że pora to zmienić ;)
Dokładnie! Warto również pamiętać o tym, że skoro takie miejsca funkcjonują od tylu lat i mimo dużej, często nowocześniejszej i bardziej zachwycającej wyglądem konkurencji utrzymują się na rynku, to jest jakaś przyczyna :) I zazwyczaj jest nią pyszne jedzenie!
Usuńobłędne zdjęcia! knedle uwielbiam z owocami, ale z twarożkiem bym nie pogardziła:)
OdpowiedzUsuńJako dziecko jadałam knedle z serem i truskawkami. Babcia mi je robiła ( lub w chwili desperacji gdy nic nie chciałam jeść, kupowano mi takie kupne mrozone w pobliskim sklepie) Te kupne nazywały się "Jacusie" i były pyszne. Do dzis pamietam ich smak :) Dlatego myślę że te Twoje sa na pewno pycha :)
OdpowiedzUsuńO! Chętnie w sezonie letnim dodam do nich truskawki (albo jagody :)). Czyli jednak ktoś zna takie knedle - dobrze wiedzieć! :)
UsuńZapraszam do mnie z nimi :)
OdpowiedzUsuńwyglądają cudnie i je uwielbiam <3
Obserwuję i zapraszam.
Smak dzieciństwa :) Pamiętam jak moja babcia podawała takie knedle z "karmelem" z cukru z dodatkiem oleju rzepakowego :) Mmm... narobiłam sobie ochoty :) Kiedyś wydawało mi się, że ten karmel to niezbyt zdrowe rozwiązanie, ale teraz jak myślę to w sumie olej rzepakowy to samo zdrowie (i witaminy, i omega-3, i cholesterol obniża...) :) Chyba się skuszę :)
OdpowiedzUsuńPomysł z podaniem tych knedli z karmelem z cukru baaardzo mi się podoba!
UsuńLubię takie pyszności! Świetny pomysł na obiad :)
OdpowiedzUsuń