
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam brownies. Oczywiście nie każde - idealne brownies powinny być gliniaste i lekko wilgotne w środku, ale z chrupiącą skorupką na wierzchu. Lubię brownies, które zawierają dużo dobrej jakości gorzkiej czekolady i małe kawałki mlecznej/białej czekolady, które dodają ciastu słodyczy. Takie, które zaspokoją moją potrzebę na czekoladę na cały dzień.Moje kryteria idealnego brownies spełniają te z dzisiejszego przepisu. Wprost nie można się im oprzeć i ciężko powstrzymać się przed sięgnięciem po kolejny kawałeczek...
Polecam wszystkim, bo brownies to łatwe w wykonaniu ciasto, które nie opadnie po pieczeniu (bo nie wyrasta :)) i którego przygotowanie nie zajmie Wam więcej niż 15 minut. Pamiętajcie jedynie o tym, żeby zbytnio nie wysuszyć brownies - gotowe ciasto powinno być wciąż lekko wilgotne po upieczeniu, ale ścięte na środku i z brzegami odstającymi od boków brytfanny.
Składniki
przepis ze strony BBC Good Food

Czekoladę i masło rozpuścić w kąpieli wodnej, aż oba składniki ładnie się połączą. Ostudzić do temperatury pokojowej.
Piekarnik nagrzać do temperatury 160C (z termoobiegiem, bez termoobiegu - 180C). Formę o wymiarach 20x20cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Mąkę przesiać z kakao. Jajka utrzeć do z cukrem do białości. Dodać ostudzoną, roztopioną czekoladę. Wymieszać łyżką. Dodać mąkę przesianą z kakao i delikatnie wymieszać. Na koniec dodać pokrojoną mleczną czekoladę.
Przełożyć ciasto do brytfanny. Wyrównać. Wstawić do piekarnika na 25 min, aż brownies będzie ścięte po środku - przy potrząsaniu brytfanną nie powinno się trząść jak galaretka - a boki zaczną lekko odstawać od formy. Brownies nie pieczemy do tzw. "suchego patyczka", bo po wyjęciu z piekarnika i wystudzeniu zsiada się i dopiero wtedy nabiera właściwej konsystencji. Należy uważać, żeby zbytnio nie przesuszyć brownies.
Ostudzić i pokroić na kwadraty - ja nie mogłam się oprzeć i pokroiłam je jeszcze ciepłe, co widać na zdjęciach ;)
Smacznego!

Aż chce się sięgnąć po jedno. Chociaż na jednym to by sie nie skończyło ;)
OdpowiedzUsuńMoje najukochansze brownies! Wyprobowalam juz wiele przepisow, ale zawsze wracam do tego...
OdpowiedzUsuńjeśli to jest najlepsze brownies wszechczasów, to ja muszę to koniecznie sprawdzić!
OdpowiedzUsuńi już się nie mogę tego sprawdzania doczekać :)
Uwielbiam brownies! Pieknie wygląda u Ciebie, porywam kawałek:)
OdpowiedzUsuńDarkANGELika - ciężko skończyć na jednym ;)
OdpowiedzUsuńMaggie - dokładnie, to także mój ukochany przepis.
Tylko Spróbuj - koniecznie wypróbuj, bo warto.
Majana - dzięki :)
No cóż... Muszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńNo i w końcu mam klasyczny przepis, co mnie bardzo cieszy :)
OdpowiedzUsuńAle piękne brownies.. kusi okrutnie :)
OdpowiedzUsuńTu-tusia- musisz :)
OdpowiedzUsuńDuś - wg mnie klasyczne brownies jest najlepsze
Pepa w kuchni - dziękuję!
Jakie wymiary powinna mieć blaszka?
OdpowiedzUsuńOkoło 20x20 cm, więc powinna być mała. Nadaje się też tortownica o średnicy 22 cm
UsuńDziękuję za odpowiedź :)
Usuńutrzec do białości tzn na gładka mase tak ze cukier nie bedzie wyczówalny czy wystarczy ze kolor masy bedzie bialy;)?:D pozdrawiam!!!:)
OdpowiedzUsuńUtrzeć aż masa będzie biała i gęsta - kogel-mogel, co tak naprawdę oznacza to, że cukier też nie będzie już wyczuwalny.
UsuńPozdrawiam :)
dziękuje za odpowiedź!:) właśnie jestem na etapie jajek i cukru:D myslisz ze moge użyc miksera? Pozdrawiam:)!
OdpowiedzUsuńTak :)
Usuńcos wspanialego, wlasnie szamamy - pychota!!! dzieki za przepis
OdpowiedzUsuń