Przepis na te pyszne naleśniki wypatrzyłam na blogu Galangal, a pochodzi on z książki "Poradnik kucharski złożony z 485 przepisów przyprawiania potraw, marynat, soków, ciast, konserw i tym podobnych", wydanej w 1847 roku. Jeśli wydaje się Wam, że to zwykłe naleśniki z powidłami, to bardzo się mylicie. Te naleśniki, w całej swojej prostocie, są przepyszne. Podczas zapiekania w piekarniku w sosie przesiąkają smakiem wanilii, a na ich wierzchu tworzy się przepyszna, lekko skarmelizowana skorupka. Polecam, bo to świetny sposób na odmienienie najzwyklejszych naleśników :) Zwłaszcza, że czasami fajnie zjeść coś w klimacie "retro".
Przepis:
(lekko zmodyfikowany przepis z bloga Galangal)
Oryginalny przepis z 1847 roku: Każdy naleśnik zwykłym sposobem przyrządzony pokryj konfiturami, zwijaj go, układaj w rądel, na spód którego wlej masła, całych jaj pięć, mleka pół kwarty, cukru skórek cytrynowych lub wanilii (razem wszystko wymieszane i ubite); wstaw następnie w piec, a gdy gotowe będzie przyglazeruj.
Wersja współczesna: Osiem dużych naleśników zwinąć z powidłami śliwkowymi. Dwie łyżki masła wymieszać z dwoma jajkami, trzema łyżkami cukru, 16g cukru waniliowego i połową szklanki mleka. Naleśniki ułożyć w naczyniu żaroodpornym i zalać płynnym sosem. Piec w temperaturze 180C przez około 20 minut, aż lekko się zarumienią, a sos zgęstnieje.
Smacznego!

Wersja współczesna: Osiem dużych naleśników zwinąć z powidłami śliwkowymi. Dwie łyżki masła wymieszać z dwoma jajkami, trzema łyżkami cukru, 16g cukru waniliowego i połową szklanki mleka. Naleśniki ułożyć w naczyniu żaroodpornym i zalać płynnym sosem. Piec w temperaturze 180C przez około 20 minut, aż lekko się zarumienią, a sos zgęstnieje.
Smacznego!

Wyglądają bardzo apetycznie;)
OdpowiedzUsuńmniam ;]
OdpowiedzUsuńnalesniki? ja zawsze na tak!
Ja też nigdy nie odmówię naleśnikom! :)
UsuńWow,jakie apetyczne są! Chętnie bym zjadła. U mnie dziś dzień naleśnikowy,ale olej mi sie skończył i nie wiem,czy będą naleśniki ;)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)
Dzień naleśnikowy? Brzmi super! :)
UsuńMusi być dobre
OdpowiedzUsuńI jest - to niby niepozorne naleśniki, ale są naprawdę pyszne.
UsuńJejku tak poczuć smak naleśnika z 1847 (no może lepiej nie dosłownie... ;) ). Przygotuję na pewno! mmmmmm już czuję tę pychotkę w ustach!
OdpowiedzUsuńNaleśniki są przepyszne !!!
OdpowiedzUsuń