Rosół, o którego smaku można by pisać poematy. Rosół, któremu potrzeba dać dużo czasu na spokojne, powolne bulgotanie, pilnując, żeby się nie zagotował i nie zmętniał. Rosół, który efektem końcowym wynagradza cały wysiłek włożony w jego przygotowanie. Rosół na wyjątkowe okazje i do podania wyjątkowym gościom.
O intensywnym smaku bażanta i perliczki, dopełnionym bardzo subtelnymi nutami włoszczyzny, imbiru, prawdziwków i lubczyku. Z ciekawym dodatkiem wódki. Mimo, że jest bardzo esencjonalny, ma w sobie coś subtelnego. Podprażona cebula, podsmażona na maśle marchew, suszone prawdziwki i szafran nadają mu piękny, złocisty kolor. Przysłowiową "kropką nad i" są kołduny, nadziane soczystym mięsem z bażanta i perliczki, które aż prosi się o wykorzystanie go we właśnie taki sposób.
Nadchodzące święta wydają się świetną okazją do przygotowania takiego rosołu. Tym bardziej, że można nim nakarmić ogromną rodzinę. Albo pozwolić mniejszej rodzinie delektować się jego smakiem przez kilka dni... :)
O intensywnym smaku bażanta i perliczki, dopełnionym bardzo subtelnymi nutami włoszczyzny, imbiru, prawdziwków i lubczyku. Z ciekawym dodatkiem wódki. Mimo, że jest bardzo esencjonalny, ma w sobie coś subtelnego. Podprażona cebula, podsmażona na maśle marchew, suszone prawdziwki i szafran nadają mu piękny, złocisty kolor. Przysłowiową "kropką nad i" są kołduny, nadziane soczystym mięsem z bażanta i perliczki, które aż prosi się o wykorzystanie go we właśnie taki sposób.
Nadchodzące święta wydają się świetną okazją do przygotowania takiego rosołu. Tym bardziej, że można nim nakarmić ogromną rodzinę. Albo pozwolić mniejszej rodzinie delektować się jego smakiem przez kilka dni... :)
Rosół
zmodyfikowany przepis z miesięcznika Kuchnia (12/2011)
składniki na ogromny gar, dla około 12 osób
- 1 bażant
- 1 perliczka
- 2 liście laurowe
- 4 ziarna ziela angielskiego
- 4 ziarna pieprzu
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 g szafranu
- 2-3 suszone prawdziwki, duże
- 3 średniej wielkości marchewki
- 2 pietruszki
- 1/2 dużego selera
- 1 duży por
- 4 liście kapusty włoskiej i 2 liście białej kapusty (ja dodałam 6 liści białej kapusty)
- 1 duża cebula
- kawałek świeżego imbiru
- 50 ml czystej wódki
- lubczyk do smaku (suszony lub świeży)
- sól i pieprz do smaku
- 1 łyżka masła
Ciasto na kołduny:
600 g mąki pszennej
1 żółtko
275 ml gorącej wody
100 g miękkiego masła
Z podanych składników zagnieść miękkie i elastyczne ciasto. Zawinąć w folię aluminiową i odstawić na około 20-30 minut.
Nadzienie do kołdunów:
- warzywa z rosołu: 1 marchew, ćwiartka selera, pół pietruszki
- mięso z bażanta i perliczki
- sól i pieprz do smaku
- szczypta chilli
- szczypta majeranku
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżka masła
Przygotowanie kołdunów:
Ciasto na kołduny bardzo cienko rozwałkować. Wykrawać niewielkie kwadraty. Na środek każdego kwadratu kłaść łyżeczkę nadzienia, składać na pół formując trójkąt i zlepiać ze sobą rogi podstawy trójkątów, tak żeby otrzymać niewielkie uszka. Gotowe kołduny odkładać na powierzchnię oprószoną mąką.
Gotowe kołduny wkładać do osolonej, wrzącej wody. Gotować około 2-3 minut, aż kołduny wypłyną na powierzchnię.
Do każdej miski nałożyć kołduny, zalać gorącym rosołem i posypać lubczykiem.
Uwaga: Podgrzewając rosół następnego dnia, należy uważać, żeby się nie zagotował, bo zmętnieje i nie będzie się tak ładnie prezentował.
PS: Z podanych składników na ciasto na kołduny wyjdzie około 7-8 sporych porcji gotowych pierożków. Nadzienia jest jednak znacznie więcej, więc albo możecie podwoić ilość składników na ciasto i przygotować więcej kołdunów albo, tak jak ja, zostawić farsz i przygotować z niego przepyszne krokiety :)
Smacznego!
O kurcze, bardzo ambitny rosol - jestem pod wrazeniem i chcialabym byc tym wyjatkowym gosciem ;))
OdpowiedzUsuńDziękuję! Rosół wydaje się pracochłonny i jest wykwintny ze względu na użyte ptactwo, ale jest łatwy w wykonaniu - pyrka sobie powolutku przez kilka godzin ;)
UsuńWydukam z siebie tylko jedno słowo... SZACUN :)
OdpowiedzUsuńNie chcę kapusty, chce rosół ;)
Zapraszam! Jest jeszcze (nie ma już tylko kołdunów... :))
UsuńI bez przesady z tym szacunem :)
O wow! Perliczka , bażant - podziwiam! Nigdy nie miałam okazji jeść takiego rosołu i pewnie nie będę miała. Sama chyba się nie odważę, zresztą nawet nie wiem, gdzie takie ptactwo zakupić ;).
OdpowiedzUsuńPozdrowienia :)
Ja widziałam bażanty i perliczki w Makro, Selgrosie, Almie i w sklepiach z drobiem na rynkach. Nie są najtańsze, ale wychodzi z nich ogromny gar rosołu, duża porcja kołdunów i ja jeszcze zrobiłam z pozostałego nadzienia krokiety dla 3 głodnych osób :)
UsuńJakbyś się jednak odważyła, to naprawdę polecam! :)
W życiu nie miałam w ustach tego rodzaju ptactwa, ale wierzę, że rosół jest niesamowity. Tak wygląda :-)
OdpowiedzUsuńJa przy okazji robienia tego rosołu po raz pierwszy skosztowałam zarówno perliczki, jak i bażanta. I wiem, że na pewno zagoszczą na moim stole jeszcze nie raz.
Usuń