To ciasto powstało bardzo spontanicznie - w lodówce miałam opakowanie ricotty, której dzisiaj kończył się termin ważności i szklankę pełną białek pozostałych po robieniu kawy z koglem-moglem, a w spiżarni kilka łodyg rabarbaru. Zastanawiałam się jak połączyć te z pozoru nie pasujące do siebie składniki i nagle oczyma wyobraźni zobaczyłam TO ciasto: wilgotny, mocno czekoladowy spód a la brownies (pierwotnie spód miał być jasny, ale chciałam żeby kolorem kontrastował z resztą sernika i miał nieco bardziej wyrazisty smak niż zwykłe kruche ciasto/biszkopt) przykryty jasną masą serową na bazie ricotty i twarogu z subtelną, słodką nutą białej czekolady, z którą świetnie kontrastuje kwaskowaty rabarbar, a całość zwieńcza delikatna jak chmurka beza. Tak jak zaplanowałam, tak zrobiłam i już wieczorem tego samego dnia cieszyłam oczy widokiem tego, swoją drogą bardzo fotogenicznego, ciasta. Smakiem nacieszyłam się dopiero rano, bo sernik musiał odstać swoje w lodówce. Cóż to było za śniadanie...! Nie będę mówić więcej. Wypróbujcie.
PS: Przypominam Wam, że do wtorku do północy macie czas na wysyłanie Waszych sernikowych pomysłów na konkurs. Może ten przepis Was zainspiruje? :)
Składniki na tortownicę o średnicy 26 cm
Składniki na spód a la brownies:
- 65 g gorzkiej czekolady
- 65 g miękkiego masła
- 50 g cukru
- 40 g mąki
- 1 jajko
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i lekko ostudzić. Masło utrzeć z cukrem do białości, a następnie dodać jajko i krótko zmiksować całość. Dodać do masy czekoladę, wymieszać łyżką. Na koniec dodać mąkę.
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać masę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 175C. Piec około 8-10 minut, aż na wierzchu powstanie skorupka.
Wyjąć z piekarnika i lekko przestudzić.
Składniki na masę serową
(wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej)
- 250 g sera ricotta
- 400 g twarogu do sernika, podwójnie zmielonego
- 100 g białej czekolady
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżka mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 3 jajka
- 150 ml śmietanki kremówki
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i lekko ostudzić. Twaróg, ricottę, roztopioną czekoladę,cukier i obie mąki zmiksować razem, jedynie do połączenia się składników, nie dłużej. W osobnym naczyniu lekko ubić jajka, a następnie dodać je do masy serowej, całość krótko zmiksować, żeby zbytnio nie napowietrzać masy. Łyżką wmieszać kremówkę. Masę wylać na podpieczony spód brownie.
Rabarbar:
- 500 g rabarbaru
- 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka cukru
- pół łyżeczki cynamonu
Rabarbar umyć, obrać i pokroić na małe kawałeczki. Wymieszać z mąką, cukrem i cynamonem. Wyłożyć na wierzchu masy serowej, delikatnie dociskając go ręką.
Sernik wstawić do piekarnika nagrzanego do 175C. Piec 40 minut. Po tym czasie lekko uchylić drzwiczki piekarnika i szybko wyłożyć na wierzch bezę:
Beza:
- 6 białek
- szczypta soli
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- pół łyżeczki cream of tartare*
*jeśli nie macie, to można pominąć
Mąkę wymieszać z cukrem i cream of tartare. Białka ubić ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier z mąką i ubijać, aż piana będzie bardzo sztywna i lśniąca. Szybko, ale delikatnie wyłożyć pianę na wierzch sernika, wyrównać. Zmniejszyć temperaturę do 160C i piec kolejne 20 minut.
Sernik zostawić w lekko uchylonym piekarniku przez 30 minut. Po tym czasie wyjąć z piekarnika, delikatnie obkroić nożem boki i zdjąć obręcz tortownicy. Całkowicie wystudzić, a następnie wstawić do lodówki na minimum 4h, a najlepiej na całą noc.
Smacznego!



Fuchsio, Twój serniczek wygląda świetnie! Ślinka cieknie normalnie na sam widok.
OdpowiedzUsuńSuper jest.:)
Pozdrowienia
Dziękuję! Strasznie miło czytać mi takie słowa (szczególnie Twoje, bo jak wiadomo jesteś sernikową specjalistką ;))
UsuńBiorę kawałek i uciekam spać;) Piękny i bardzo smakowity!
OdpowiedzUsuńpiękny,pyszne połączenie, i nawet kropelki rosy widzę, super :)
OdpowiedzUsuńRosa jest, nawet sporo :) Pięknie to wygląda
UsuńSwietny serniczek :) A ta beza...mniam :))
OdpowiedzUsuńPozdrowienia.
Co za fantastyczny przepis!
OdpowiedzUsuńUwielbiam sernik, bezę i rabarbar. To wprost idealne połączenie smaków. Do tego wygląda bardzo ładnie. Aż kawałek bym Ci zabrała :)
Z pozdrowieniami,
Edith
Ja też uwielbiam wszystkie elementy ciasta, stąd wizja sernika w głowie :) A z wyglądu jestem wyjątkowo zadowolona - zanim go przekroiłam to nawet nie spodziewałam się, że będzie aż taki urokliwy :)
UsuńEwidentnie to jest "czas rabarbaru" U nas na blogu też dziś ciasto rabarberowe Eli :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy Tapedna
Zdecydowanie i warto to wykorzystać, bo rabarbar jest pyszny, zdrowy, tani i uniwersalny :)
Usuńoch pełen zachwyt, idealne.
OdpowiedzUsuńDziękuję! Idealne może nie jest, ale jest przepyszne!
UsuńTyle pyszności w jednym wypieku to musi smakować
OdpowiedzUsuńtyyle dobrego w jednym cieście <3
OdpowiedzUsuńDokładnie. W jednym cieście umieściłam wszystkie ulubione elementy. Ale wbrew pozorom, jedząc ciasto, nie ma się uczucia przesytu (a tego bardzo się obawiałam realizując swoją wizję), bo wszystko dobrze się uzupełnia i żaden element nie dominuje nad całością.
Usuńkusząco wygląda! :)
OdpowiedzUsuńJestes prawdziwa czarodziejka. Ciasto wyglada jak z najlepszej cukierni.
OdpowiedzUsuńCo jedna warstwa to bardziej smakowita i sama nie wiem, która byłaby moją ulubioną :D Muszę upiec i się przekonać, cudeńka tu dziś serwujesz ;)
OdpowiedzUsuńMoja ulubiona warstwa to sernik z rabarbarem :)
Usuńale apetyczne ciasto!:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam:*