Tym razem podzielę się z Wami przepisem na angielskie scones w wersji wytrawnej - z serem cheddar i musztardą. Smakują świetnie, a moja mama stwierdziła nawet, że woli te niż ich słodkiego odpowiednika. Podobnie jak scones na maślance, serowe bułeczki przygotowuje się błyskawicznie, więc idealnie sprawdzą się na leniwe, niedzielne śniadanie. Gwarantuję Wam, że domownicy będą zachwyceni, gdy obudzi ich zapach świeżo upieczonych bułeczek :)
Składniki na 10 bułeczek:
- 200 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 50 g zimnego masła
- 75 g sera cheedar, startego na tarce (może być także ser gruyere, parmezan albo mimolette)
- 1 łyżeczka musztardy
- szczypta pieprzu
- 150 ml letniego mleka
Ciasto rozpłaszczyć do powstania placka o grubości około 1,5-2 cm. Wykrawać z niego krążki, najlepiej używając specjalnej wykrawaczki do scones, ale sprawdzi się także szklanka o ostrych brzegach.
Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posypać pozostałym serem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C (220C bez termoobiegu). Piec 12-15 minut, aż ładnie się zarumienią.
Podawać lekko ciepłe albo zimne.
Smacznego!


Bardzo fajny przepis. Jutro robię :)
OdpowiedzUsuńDaj znać czy Ci smakowały! :)
UsuńTakie leniwe śniadanie to ja lubię i to baardzo;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ja również - po takim śniadaniu od razu cały dzień wydaje się bardziej udany
UsuńUwielbiam scones, i to zarowno w wersji slodkiej, jak i wytrawnej. Slicznie ci wyszly :)
OdpowiedzUsuńDziękuję - starałam się :) Nawet zakupiłam taką specjalną wykrawaczkę do scones, żeby wychodziły ładne ;)
UsuńAle pyszne cudaki! Porywam 2-3...Miłego poniedziałku;)
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie :)
UsuńNo i kolejny super przepis :) Nie miałam jeszcze czasu zrobić zwykłych scones a Ty już kusisz takimi pysznymi odmianami :)
OdpowiedzUsuńWpadam na śniadanko bo ja się chyba nigdy nie zbiorę do przygotowania scones :P
Musisz się pospieszyć z wypróbowywaniem przepisów, bo to na pewno nie ostatni przepis na scones - już obmyślam wersję pełnoziarnistą i inną wytrawną ;)
UsuńA co do śniadanka, to myślę, że w wakacje da się zrobić!
Bardzo lubię takie bułeczki, chętnie je wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne sniadanko, na ciepło... miodzio ;]
OdpowiedzUsuńFuchsia, znowu mi zrobiłaś smaka na sconsy :]
OdpowiedzUsuńPrzepis zapisałam do wypróbowania.
Koniecznie wypróbuj - mam nadzieję, że Ci posmakują i się na nich nie zawiedziesz!
UsuńUwielbiam domowe wypieki i te słodkie i te wytrawne, zapisuję;)
OdpowiedzUsuńDomowych wypieków nic nie przebije! Już sama frajda z pieczenia dyskwalifikuje sklepowe wyroby :)
Usuńoj fajny poniedzialek...u Ciebie....
OdpowiedzUsuńJakie ładne one są! :) Zjadłabym takie cuda na śniadanie :)
OdpowiedzUsuńTak, scones mają to do siebie, że są wyjątkowo ładnymi bułeczkami. Takie małe, kształtne, pachnące cudeńka :)
UsuńMy z mężem zakochaliśmy się w chlebie z serem według Twojego przepisu. Najgorsze jest to, że jeden bochenek jesteśmy w stanie pożreć na gorąco, gdy ser ciągnie się tak apetycznie. Dzisiaj robię drugą turę grahamek, serowe scones musza poczekać na zakupy, bo w lodówce tylko reszta sera w plastrach :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, czytając takie słowa! Moja rodzina też uwielbia ten chleb i też potrafię zjeść cały bochenek, jeszcze na ciepło :)
UsuńA do zrobienia serowych scones zachęcam - nie jest to wypiek tej klasy co chleb serowy, ale są bardzo smaczne i błyskawiczne w przygotowaniu. No i wręcz zaleca się wcinanie ich na ciepło. Pozdrawiam!
Ojej, uwielbiam takie bułeczki! Po raz pierwszy jadłam je na Węgrzech lata temu i od tamtego czasu są jedynym pieczywem, jakie jadam odwiedzając to państwo. Genialnie, że dodałaś ten przepis! Bardzo się cieszę, że będę miała okazję go wypróbować i samodzielnie upiec te pyszności.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam,
Edith