Mimo, że do tej pory z pszennymi bułkami z przedziałkiem spotkałam się jedynie w Polsce (np. w Anglii nigdy takich nie widziałam), okazało się, że to belgijska i francuska specjalność. Nieważne jaki kraj jest ojczyzną tych bułeczek, ważne, że są naprawdę przepyszne. Mają sprężysty, lekko wilgotny miąższ. Rodzinie bardzo smakowały, a ja byłam z nich wyjątkowo zadowolona - są lepsze niż bułki pszenne z większości piekarni, a w dodatku wyglądają wprost cudnie. Może to zasługa przedziałku, który każdej bułce nadaje wiele uroku? :)
Przypominam Wam o konkursie -dzisiaj jest ostatni dzień na wysyłanie Waszych pomysłów na pyszne serniki!Zachęcam Was do wzięcia udziału, bo książki są naprawdę fajne :)
Składniki na 8-10 bułek
(przepis z bloga Moje Wypieki)
- 400 g mąki chlebowej
- 1,5 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka drobnego cukru
- 7 g drożdży instant albo 15 g świeżych drożdży
- 120 ml ciepłego mleka
- 175 ml ciepłej wody
Mąkę przesiać z solą w dużej misce. Dodać cukier i po środku zrobić wgłębienie. Drożdże rozpuścić w mleku, wlać do dołka, lekko posypać z wierzchu mąką i zostawić w temperaturze pokojowej na 15-20 minut. Po tym czasie wlać wodę i wyrobić miękkie, elastyczne ciasto - wyrabiać przez 8-10 minut. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5h).
Po tym czasie odgazować ciasto i zostawić na 5 minut na stolnicy, żeby odpoczęło. Podzielić na 8-10 części i z każdej z nich uformować kulkę. Każdą kulkę lekko rolować, żeby nadać bułeczce owalny kształt. Wierzch delikatnie oprószyć mąką i ułożyć bułeczki na blaszce, zachowując duże odstępy. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 30 minut. Po tym czasie w bułeczce zrobić głęboki przedziałek, np. używając końcówki drewnianej łyżki albo łopatki. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.
Piekarnik nagrzać do 230C, na dole umieścić naczynie żaroodporne z wodą. Wstawić wyrośnięte bułeczki i piec około 15-20 minut, aż się lekko zezłocą.
Smacznego!



Wspaniałe bułeczki :) Idealne na śniadanie. Bardzo piękne, śniadankowe zdjęcia .
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)
Dziękuję! Te bułeczki są tak urokliwe i fotogeniczne, że nie musiałam się nawet nagimnastykować z aparatem ;)
UsuńWyglądają idealnie!
OdpowiedzUsuńPiekłam je kilkakrotnie, są pyszne!
OdpowiedzUsuńJa też na pewno upiekę je jeszcze nie jeden raz!
UsuńSlicznie wygladaja, tak delikatnie i niewinnie :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie są niewinne, bo niesamowicie kuszą i namawiają do grzesznych czynów - spożywania bułek w nieprzyzwoitych ilościach ;)
UsuńMasz niesamowitą rękę do pieczywa.
OdpowiedzUsuńBułeczki są przepiękne!
Pozdrawiam serdecznie,
Edith
Bardzo miło czytać mi takie słowa! A z drożdżami i zakwasem bardzo się lubimy... :)
UsuńBUŁECZKI!W sam raz na śniadanko...aż się głodna zrobiłam.
OdpowiedzUsuńCudowne bułeczki, pycha;)
OdpowiedzUsuńJak malowane! Cudne!
OdpowiedzUsuńHehe, zapewniam Cię, że są prawdziwe ;)
Usuńzakochałam się w nich! w weekend upiekę je dla rodziny na śniadanie! :)
OdpowiedzUsuńDaj znać czy rodzinie smakowały!
Usuńco ja bym dała za taką bułeczkę jutro rano... ;)
OdpowiedzUsuń