Mimo, że danie nie wygląda zbyt apetycznie, to bardzo Wam je polecam. Dla mnie to jeden z najlepszych przepisów na przyrządzenie wątróbki, jakie miałam do tej pory okazję przetestować. Wątróbka jest delikatna, wręcz rozpływa się w ustach. Świetnie pasuje do niej dodatek chrupiącego boczku, cebuli i pieczarek. Danie jest pełne smaku i w niczym nie przypomina klasycznej wątróbki podsmażanej na patelni z cebulą. Myślę, że może posmakować nawet tym, którzy za wątróbką nie przepadają.
Składniki
(inspiracja z marcowego wydania Kuchni)
500 g wątróbki drobiowej
200 g wędzonego boczku (ja dodałam 100 g boczku i 100 g wędzonej kiełbasy)
200 g pieczarek
1 duża cebula
50 ml wody
1/2 szklanki śmietany
mąka pszenna
1 szklanka mleka
sól i pieprz do smaku
1 łyżeczka majeranku
szczypta ostrej papryki
Wątróbkę oczyścić i namoczyć w mleku przez godzinę. Po tym czasie dokładnie osuszyć i obtoczyć w mące. Boczek pokroić* w paseczki i podsmażyć na łyżce oleju przez około 5 minut, aż będzie chrupiący. Dodać wątróbkę i podsmażać przez kolejne 5 minut. Po tym czasie dodać pokrojoną w piórka cebulę i pokrojone w plasterki pieczarki (jeśli kupicie malutkie pieczarki, to wystarczy przekroić je na pół; polecam, bo fajnie się prezentują). Podlać odrobiną wody, przykryć i dusić przez 10 minut. Po tym czasie dodać majeranek, paprykę, sól i pieprz. Dodać śmietanę, dokładnie wymieszać. Poddusić jeszcze minutę.
Podawać z ulubionymi dodatkami. Mnie bardzo smakowało w towarzystwie kaszy jęczmiennej.
*Ostatnio miałam okazję przetestować noże Horeca Select, które można nabyć w sieci hurtowni Makro i muszę Wam powiedzieć, że mimo niepozornego wyglądu bardzo dobrze sprawdzają się w kuchni. Szczególnie przypadł mi do gustu kuty nóż szefa kuchni - jest wykonany ze stali Molybdenum Vanadium (podobno odpornej odpornej na plamy i rdzę), jest ostry, dość lekki i ma wygodny uchwyt, co dla mnie jest bardzo ważne, ponieważ mam drobne ręce i często mam problem z użytkowaniem ciężkich noży o źle wyprofilowanych uchwytach i po krojeniu dużej ilości produktów najzwyczajniej w świecie boli mnie nadgarstek :) Tutaj tego problemu nie było. Nóż jest też ładny wizualnie. Firma reklamuje te noże, twierdząc, że długo zachowują krawędzie i twardość oraz że są odporne na korozję - tego póki co nie mogę zweryfikować, bo noże testuję dopiero od niedawna, ale za kilka miesięcy uaktualnię post, dodając ewentualny komentarz. Noże wyglądają jednak na solidnie wykonane, więc podejrzewam, że nie powinno być z nimi żadnych problemów.
Smacznego!
Ja tam wątróbkę zawsze lubiław, więc nie trzeba mnie przekonywać :-)
OdpowiedzUsuńCo do noży - święta prawda, dla mnie też większość noży szefa kuchni była za ciężka i nieporęczna, ale od dwóch lat mam nożysko, ktore jest dłuższe od mojego przedramienia, ale tak lekkie, że mogę nim wywijać,jak szabelką, hej! :-)
Ja też od zawsze lubiłam wątróbkę, nawet jako dziecko :)
UsuńWidzę więc, że nie tylko ja mam problem z większością noży szefa kuchni. Tę "szabelkę" muszę przetestować podczas jakiegoś intensywnego krojenia, np. siekania mięsa do steku tatarskiego ;) Musi też zdecydowanie przejść próbę czasu - nie jedne noże, które miałam wyglądały super, a po krótkim czasie były kompletnie tępe...
jestem ogromna miłośniczką wątróbki.
OdpowiedzUsuńale takiej nie widziałam! jeju, myślę, że by mi zasmakowała.
ba, jestem pewna!
W takim razie koniecznie musisz spróbować!
UsuńMój Połówek jest anty-wątróbkowy, niestety. Może takim przepisem dałby się przekonać?
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłem szczególnym miłośnikiem wątróbki drobiowej (wolę wieprzową i cielęcą), ale tak przyrządzone danie zjadłbym bez chwili wahania... Dla mnie ono wygląda apetycznie.
OdpowiedzUsuńMyślę, że wątróbkę wieprzową i cielęcą można przygotować w ten sam sposób. Ja nie próbowałam, bo zdecydowanie wolę drobiową :)
UsuńWątróbka ma to do siebie, że nie wygląda zbyt apetycznie, jakkolwiek by ją zrobić... ale Twoja, jak sobie wyobraże smak wątróbki, boczusiu, cebulki, przypraw i to wszystko w takim sosiku... Twoja jest rewelacyjna :)
OdpowiedzUsuńNiestety to prawda - wątróbka jest raczej mało urodziwym mięsem, a w sosie to już w ogóle :)
UsuńDzięki za takie miłe słowa!
uwielbiam wątróbkę na każdy możłiwy sposób, a Twoja wygląda wspaniale i bardzo smacznie;)
OdpowiedzUsuńMoze nie calkiem w moim typie, za to Mezczyzna bylby zachwycony!
OdpowiedzUsuńMuszą być ciekawe w smaku z tym boczkiem
OdpowiedzUsuńprodukty Horeca w ogóle są niczego sobie
życie & podróże
gotowanie
Nie miałam okazji testować innych produktów Horeca, ale chętnie to zrobię przy najbliższej okazji :)
UsuńO kurcze, wyglada bardzo, bardzo apetycznie ;))
OdpowiedzUsuńDziękuję! :)
UsuńGenialne danie! Wypróbowałam je dziś na obiad, wszyscy zachwyceni, rodzina twierdzi, że to najlepszy sposób na wątróbkę ever. Zawsze ją lubiłam, ale od jakiegoś czasu poszukuję innych przepisów niż nieśmiertelne "wątróbka smażona z cebulką". Niestety, w internecie króluje właśnie ta tradycyjna wersja, ciężko znaleźć jakieś oryginalne sposoby. Dzięki za zamieszczenie przepisu, z pewnością zagości u nas jeszcze nie jeden raz :)
OdpowiedzUsuńSuper, bardzo i to bardzo miło czytać mi takie komentarze! Od razu chce się dodawać więcej przepisów :)
Usuń