Mimo, że za oknem wciąż zima, wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc, a to automatycznie przestawia moje myślenie na tryb wiosenny. Wczoraj rano nagle nabrałam ochoty na maślane rogaliki. Zagniotłam ciasto, odstawiłam je do wyrośnięcia i dopiero na etapie wałkowania poszczególnych rogali kompletnie zmieniłam koncepcje. Tym sposobem powstały maślane bułeczki motylki. Delikatne, puszyste, o lekko rozwarstwiającej się strukturze. Przepyszne. Ja zajadałam się jeszcze ciepłymi z białym twarogiem i konfiturami owocowymi.
Jako, że bułeczki wyglądają naprawdę wiosennie, będą się ładnie prezentowały na Waszym wielkanocnym stole. Na pewno nie pogardzą nimi również najmłodsi członkowie rodziny, nawet niejadki :)
Tymi rogalikami chciałabym rozpocząć cykl przepisów wielkanocnych na blogu, które będę publikowała przez kilka najbliższych tygodni. Mam w głowie naprawdę dużo pomysłów!
Jako, że bułeczki wyglądają naprawdę wiosennie, będą się ładnie prezentowały na Waszym wielkanocnym stole. Na pewno nie pogardzą nimi również najmłodsi członkowie rodziny, nawet niejadki :)
Tymi rogalikami chciałabym rozpocząć cykl przepisów wielkanocnych na blogu, które będę publikowała przez kilka najbliższych tygodni. Mam w głowie naprawdę dużo pomysłów!
280 g mąki pszennej
12 g świeżych drożdży
1,5 łyżki cukru
130 ml letniego mleka
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 jajko
40 g roztopionego masła
szczypta soli
Dodatkowo:
30 g roztopionego masła
1 jajko
1 łyżka mleka
Drożdże pokruszyć i wymieszać z 1/2 łyżki cukru, 1 łyżką mąki i 2 łyżkami mleka. Odstawić do wyrośnięcia na 10 minut.
Mąkę przesiać z solą, a następnie wymieszać z rozczynem z drożdży. Mleko wymieszać z oliwą, cukrem i jajkiem, a następnie dodać do mąki z drożdżami. Zagnieść gładkie ciasto. Dodać masło. Wyrabiać ciasto przez około 10 minut lub do momentu, w którym będzie lśniące i elastyczne oraz będzie bez problemu odchodziło od ręki. Można wyrobić ciasto za pomocą miksera. Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1h.
Po tym czasie ponownie wyrobić ciasto i podzielić je na 6 części. Z każdej części uformować kulę, a następnie rozwałkować ją na cienki placek o grubości około 0,5 cm na wysypanej mąką stolnicy. Placki posmarować roztopionym masłem, a następnie zwinąć w rulon (tak jak naleśniki) wzdłuż dłuższego boku. Końce rulonów podwinąć pod spód, a następnie, używając ostrego noża, zrobić podłużne nacięcie na każdym z końców rulonu. Nacięte końce wywinąć na zewnątrz tak, żeby otrzymać kształt motylka. Dokładną instrukcję możecie zobaczyć na stronie Moje Wypieki.
Bułeczki ułożyć na dużej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do napuszenia na 30 minut. Po tym czasie posmarować bułki jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C (bez termoobiegu) na 20 minut. Studzić na kratce.
Smacznego!




ale piękny mają kształt!
OdpowiedzUsuństrasznie mi się podobają.
śliczne te motylki, bardzo pomysłowo zawinięte :)
OdpowiedzUsuńTwoje zdjęcia wprawiły mnie w iście wiosenny nastrój, do tego słońce za oknem i jedyne czego mi brakuje to taka pyszna bułeczka :)
OdpowiedzUsuńpiękne motylki:)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł na drożdżowe motylki :)
OdpowiedzUsuń