Nie wiem jak to możliwe, ale mimo, że uwielbiam rabarbar i nawet jogurty zazwyczaj kupuję o właśnie takim smaku, na blogu do tej pory nie pojawił się żaden przepis na ciasto z rabarbarem. Skandal! Postanowiłam uratować honor rabarbarożercy i podzielić się z Wami przepisem na jedno z moich ulubionych, jeśli nie ulubione, ciasto z rabarbarem - drożdżowe z dodatkiem pełnoziarnistej mąki orkiszowej, słodzonego miodem twarogu z nutą cynamonu, rabarbaru i warstwą pysznej kruszonki. Brzmi zachęcająco, nieprawdaż? A smakuje jeszcze lepiej :)
To jedno z tych ciast, przy których mogłabym usiąść i je jeść... i jeść.... i jeść, aż zastanę pustą blachę, z resztkami kruszonki, którą przecież trzeba wyskubać co do okruszka. Na szczęście zachowałam resztki zdrowego rozsądku i ograniczam się do dwóch kawałków dziennie, co i tak jest rozpustą ;)
Jeśli zdecydujecie się na wypróbowanie mojego przepisu i upieczenie tego ciasta, postarajcie się nie rezygnować z dodatku pełnoziarnistej mąki orkiszowej (ewentualnie można zastąpić ją jasną mąką orkiszową), bo nadaje ciasto wspaniałej wilgotności i smaku, którego nie otrzyma się dzięki zwykłej mące pszennej. Nie wspominając o walorach zdrowotnych :) To samo radziłabym w sprawie kruszonki - ta zrobiona z jasnym cukrem trzcinowym jest dużo lepsza od swojej popularnej "białej" wersji.
Przepis własny.
Ciasto drożdżowe:
- 40 g świeżych drożdży
- 200 g ciepłego mleka
- 420 g mąki pszennej
- 80 g pełnoziarnistej mąki orkiszowej
- 50 g cukru + 1 łyżka
- 2/3 łyżeczki soli
- 100 g bardzo miękkiego masła
Drożdże zasypać jedną łyżką cukru i zalać 50 ml ciepłego mleka, a następnie odstawić do wyrośnięcia na 15 minut. Mąki przesiać i wymieszać z drożdżami, solą, cukrem i resztą ciepłego mleka. Zagnieść ciasto i wyrabiać je przez 3-4 minuty. Po tym czasie dodać masło i wyrabiać ciasto przez kolejne kilka minut, aż będzie elastyczne, lśniące i z łatwością odchodzące od miski. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę.
W międzyczasie przygotować masę serową.
Masa serowa:
- 500 g zmielonego twarogu, jak do sernika
- 1 żółtko
- 16 g cukru waniliowego
- 3 łyżki płynnego miodu
- 1/3 łyżeczki cynamonu
Ser wymieszać z żółtkiem, cukrem, miodem i cynamonem. Odstawić.
Blachę o wymiarach 20x30 cm wysmarować tłuszczem, a dno wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto do blachy - nie ma potrzeby rozwałkowywania ciasta, wystarczy je przełożyć do blachy i rozciągnąć rękoma. Na wierzchu ciasta równomiernie rozsmarować ser, przykryć ściereczką i zostawić do napuszenia na 30 minut. W międzyczasie przygotować kruszonkę i obrać oraz pokroić rabarbar - najlepiej w cienkie, długie paski.
Kruszonka:
- 80 g roztopionego masła
- 12 łyżek mąki pszennej
- 6 łyżek cukru trzcinowego
- 1/3 łyżeczki cynamonu
Mąkę wymieszać z cukrem i cynamonem. Dodać roztopione masło i wyrobić masę kruszonkową.
Dodatkowo:
- 500 g rabarbaru
Na wierzchu ciasta ułożyć rabarbar, bardzo lekko wciskając go w masę serową - rabarbaru jest dużo, więc należy układać kawałek przy kawałku, nie zostawiając odstępów. Posypać kruszonką.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C (polecam piec bez termoobiegu, ale jeśli już z termoobiegiem to w temperaturze 190C). Piec przez około 30-35 minut, aż na patyczku nie będzie zostawało surowe ciasto - patyczek nie będzie suchy, bo zostanie na nim ser, ale ważne, żeby nie było to ciasto.



Przy najbliższej okazji wypróbuję chociaż Twój pomysł na kruszonkę z cukrem trzcinowym, choć i całe ciasto wygląda bardzo interesująco.
OdpowiedzUsuńZ pozdrowieniami,
Edith
Polecam kruszonkę - naprawdę jest dużo lepsza w smaku :)
UsuńBiorę w ciemno! Wszystkie składniki podobają mi się;)
OdpowiedzUsuńJa również chętnie ukradnę kawałek :) Jakie Ty pyszności robisz, szybko bym się u Ciebie podtuczyła :D
OdpowiedzUsuńGdzie kupujesz mąkę orkiszową bo nie mogę jej znaleźć nigdzie :(?
Akurat tę dostałam do testowania, ale poza tym to kupowałam mąkę w Kauflandzie i w Piotrze i Pawle (w tym drugim nie jest zbyt atrakcyjna cenowo...). Polecam też zerknąć np. na Górniaku, bo tam są takie duże stoiska z mąkami, ziarnami i bakaliami i czasami mają mąkę orkiszową, nawet razową. Niestety nie zawsze.
UsuńDaleko do mnie nie masz, więc zapraszam kiedyś na ciasto ;)
Fantastyczne i bardzo domowe, takie, jak lubie. No i jest rabarbar, wiec jest dobrze :)
OdpowiedzUsuńCiasto wygląda wspaniale! Nigdy nie jadłam w takim połączeniu, no i rabarbar :)
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie jadłam jogurtu rabarbarowego, nawet nie pamiętam żebym taki widziała hmm... Ciasto wygląda super
OdpowiedzUsuńZ jogurtów rabarbarowych często kupuję Activię i Pierota firmy Olza, bo te dwa najłatwiej dostać, oczywiście w dużych marketach, bo w małym sklepach też nie widziałam...
Usuńmmm jakie fajne polaczenie :)
OdpowiedzUsuńAle pyszne! Ja jako kolejny rabarbarożerca mówię tak dla tekiego ciacha! Pyszne!
OdpowiedzUsuńWidziałam, że u Ciebie w tym roku rabarbar zawojował bloga! Ja muszę koniecznie nadrobić zaległości ;)
Usuńtylko kiedy! nie mam czasu a bardzo bym chciala cos takiego znalezc u siebie na talerzu:)
OdpowiedzUsuńTo ciasto wbrew pozorom robi się szybko - trzeba dać mu godzinkę i potem pół godziny na wyrośnięcie, ale jeśli użyjemy miksera do wyrobienia ciasta to będzie nas kosztowało mało pracy :) Drożdżowce lubię za to, że można się czymś zająć, a one sobie spokojnie wyrastają.
UsuńCIASTO REWELACYJNE!!
OdpowiedzUsuńhehe znam to uczucie, kiedy nie można sie opanować przez zjedzeniem kolejnego kawałka :) z pewnościa w przypadku takiego ciasta trudno zachować hamulce :)
OdpowiedzUsuń