Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypieki drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypieki drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lipca 2013

Proste przepisy #1: Ciasto drożdżowe ze śliwkami


Już od jakiegoś czasu dostawałam od Was sygnały, że chcielibyście, żebym zamieszczała na blogu swoje sprawdzone przepisy na proste i domowe dania, z przygotowaniem których poradzą sobie nawet osoby, które na co dzień nie gotują zbyt często. Mimo, że lubię eksperymentować w kuchni, bawiąc się technikami, połączeniami smaków i składnikami, czasami gotuję także potrawy, które można nazwać łatwymi i tradycyjnymi. W związku z tym postanowiłam spełnić Waszą prośbę i raz w tygodniu publikować przepis na jakieś nieskomplikowane, niedrogie i względnie szybkie w przygotowaniu danie. Zacznę od prawdziwego klasyka, który latem często pojawia się na moim stole - ciasta drożdżowego ze śliwkami i kruszonką

To wypiek z kategorii tych, których smak znają wszyscy i które często kojarzą się nam z rodzinnym domem i smakołykami przygotowywanymi przez mamy i babcie. W moim domu nie było tradycji pieczenia ciast, ale podobne rodzice często kupowali w cukierni. To, na które przepis podam Wam dzisiaj, smakiem przebija wszystkie kupne ciasta drożdżowe, jakich miałam okazję spróbować. Jedzone na ciepło, popijane szklanką zimnego mleka albo kubkiem ulubionej herbaty, nie ma sobie równych. Puszyste, lekko wilgotne ciasto drożdżowe jest przykryte dużą ilością soczystych śliwek i pysznej, maślanej kruszonki. Można upiec je z dowolnymi owocami sezonowymi. Poza śliwkami, bardzo polecam Wam także wiśnie, czerwone porzeczki, brzoskwinie i maliny

Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu i naprawdę ciężko je zepsuć :) Jeśli dobrze odmierzycie ilości wszystkich składników i zagnieciecie z nich gładkie ciasto, a następnie dacie mu czas na wyrośnięcie i nie przegapicie momentu wyjęcia go z piekarnika, ta drożdżówka na pewno Wam wyjdzie.

wtorek, 2 lipca 2013

Maślane drożdżówki z owocami


Znów dopadła mnie moja coroczna, letnia dolegliwość - codziennie budzę się skoro świt, nawet jeśli kładę się spać bardzo późno w nocy. Promienie słoneczne wnikające do mojej sypialni przez okno od samego ranka pozytywnie mnie nastrajają, sprawiając, że mam niespożyte pokłady energii. Tym sposobem wczoraj już o 8 rano wyjęłam z piekarnika blachę maślanych drożdżówek z owocami (morelami i czereśniami). Ja miałam pyszne śniadanie, a cały dom wypełnił przepiękny zapach drożdżowego ciasta. 

Drożdżówki z tego przepisu są wilgotne i puszyste. Ciasto ma wyczuwalny smak masła, a słodkie owocowe nadzienie sprawia, że nie można się im oprzeć. Takie bułeczki świetnie smakują jedzone na świeżym powietrzu, np. na pikniku albo wycieczce rowerowej.

niedziela, 16 czerwca 2013

Flatbreads ze szparagami


Na dworze robi się co raz cieplej, co oznacza, że nieuchronnie zbliża się ten okres w roku, w którym w porze obiadowej zadowalam się miską dobrej sałatki. Ostatnio sałatki najchętniej jadam w towarzystwie flatbreads - cienkich, drożdżowych placków, plasujących się gdzieś pomiędzy pizzą a chlebem. Jako ciekawostkę powiem Wam, że flatbreads jadano już w starożytnej Mezopotamii i Egipcie i były pierwowzorem takiego chleba, jaki znamy obecnie. Te placki nieco przypominają mi także indyjskie chlebki naan, które często towarzyszą wszelkiego rodzaju curry. 


Mnie najbardziej smakują flatbreads z dodatkami na wierzchu - serem, chorizo, pomidorami, czy karmelizowaną cebulą. Takie chlebki stanowią świetny dodatek do zup, czy sałatek, ale mogą być także samodzielną propozycją lunchową. 
Dzisiaj mam dla Was pomysł na placki z białymi szparagami, z dodatkiem sosu bianco, cebuli dymki i sera z niebieską pleśnią. Jeśli lubicie wytrawne drożdżowe wypieki, od razu polecam Wam upiec te flatbreads z podwójnej porcji ;)


sobota, 8 czerwca 2013

Razowa tarta drożdżowa z młodą marchewką


Za każdym razem, gdy przechodzę obok jakiegoś straganu z warzywami o tej porze roku, nie mogę oprzeć się młodej włoszczyźnie, a w szczególności marchewkom. Młode, nieduże warzywa wyglądają ślicznie i nawet podane w najprostszy sposób, jedynie krótko zblanszowane w lekko osolonej i ocukrzonej wodzie, mogą być prawdziwą ozdobą dania głównego. Tym razem zdecydowałam się jednak o wykorzystanie ich w inny sposób i upiekłam razową, drożdżową tartę z młodą marchewką i śmietanowo-serowym nadzieniem z dodatkiem natki pietruszki. Taka tarta to świetna, zdrowa opcja na letnie śniadanie, lunch albo kolację. Świetnie smakuje ciepła, niedługo po wyjęciu z pieca, ale z powodzeniem można zjeść ją także na zimno.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Kranzen z czekoladą wg Y.Ottolenghiego


To jedno z najlepszych ciast drożdżowych, jakie upiekłam i kolejny genialny przepis z książki Y.Ottolenghiego i S.Tamimiego pt: "Jerusalem". Nie tylko dobrze smakuje, ale również ładnie wygląda - po rozkrojeniu ciasta naszym oczom ukazuje się drożdżówka po brzegi wypchana nadzieniem czekoladowym. Ciasto samo w sobie jest puszyste i delikatne. Wilgotność i pyszną, lekko lepką skórkę zawdzięcza ponczowi, którym polewa się je od razu po upieczeniu. Mimo, że początkowo bardzo obawiałam się, że syrop cukrowy sprawi, że ciasto będzie za słodkie, okazało się, że było w sam raz. Bardzo polecam!

sobota, 6 kwietnia 2013

Nadziewany "tort" drożdżowy


"Nie ma Wielkanocy bez baby drożdżowej"- z tym przykazaniem w duchu ruszyłam do kuchni, a następnego dnia wyjęłam z piekarnika przepięknie pachnące ciasto. Delikatne i maślane, nieco przypominające brioche. Puszyste, mimo 5 warstw bakalii, które kryje w środku. Morele, marcepan, orzechy laskowe z białą czekoladą i koglem-moglem, rodzynki i masa kokosowa - wszystkiego po trochu, tak żeby każdy znalazł coś dla siebie. A uwierzcie, że za każdym razem, gdy jedząc tą babkę traficie na nowy smak nadzienia, będziecie mieli nie lada radochę. Do środka możecie włożyć wszystko - różne rodzaje czekolady, suszone owoce, powidła śliwkowe, ulubiony dżem, orzechy, czy nawet masę makową. Bardzo polecam, nie tylko na święta!

PS: Jeśli użyjecie "ciemniejszego" nadzienia, np. suszonych fig i rodzynek, ciemnej czekolady, czy powideł śliwkowych, warstwy będą bardziej widoczne niż u mnie. Ja całkiem nieświadomie wybrałam dodatki o mało wyrazistych barwach, nieco zlewających się z kolorem ciasta.



niedziela, 3 marca 2013

Zgrany duet: brioche i pigwa


 W zeszlym roku podzielilam sie z Wami przepisem na pudding z ciasta drozdzowego, ktory jest swietnym pomyslem na wykorzystanie lekko czerstwego chleba albo ciasta, zamienajac je w prosty, smaczny deser. Dzisiaj mam dla Was ulepszona wersje tamtego przepisu - pudding z brioche z lekko karmelizowanymi owocami pigwy i kruszonka z brazowego cukru.

wtorek, 19 lutego 2013

Pains aux raisins



Pains aux raisins to, obok croissantow i pains au chocolat, prawdopodobnie najbardziej znane slodkie, francuskie buleczki. Mozna je kupic na calym swiecie, a w Anglii sa dostepne niemalze w kazdym supermarkecie. Jak na prawdziwa fanke drozdzowych wypiekow przystalo, wprost za nimi przepadam, a w rano poza filizanka dobrej, mocnej kawy i jednym rodzynkowym slimaczkiem do szczescia juz nic mi nie potrzeba (no moze poza wizja dnia wolnego od pracy ;)). Jako, ze pains aux raisins plasuja sie na liscie ulubionych slodkich wypiekow mojego Lubego, postanowilam w koncu upiec je sama. Jak wyszly? Pysznie. Delikatne, puszyste i mocno maslane ciasto kryje w sobie waniliowy crème pâtissière i duzo rodzynek. Podczas ich pieczenia w calym domu unosi sie wspanialy zapach, a ja wciaz nie jestem pewna, czy bardziej smakuja mi lekko cieple, czy po przestudzeniu... :)

niedziela, 9 grudnia 2012

Tarta drożdżowa z kiszoną kapustą i grzybami

Bardzo lubię wszelkiego rodzaju tarty. Są proste i w miarę szybkie w przygotowaniu, a do środka możecie dodać swoje ulubione dodatki. Doskonale nadają się zarówno na obiad, lunch do zabrania do pracy, czy przekąskę na niezobowiązujące imprezy. Dobrze smakują zarówno na ciepło, jak i w temperaturze pokojowej. Tarta, którą proponuję Wam dzisiaj, to ciekawy pomysł na nowoczesną potrawę wigilijną albo po prostu smaczny, nieco świąteczny obiad. Można ją podać jako dodatek do czerwonego, klarownego barszczu. Tym bardziej, że jej przygotowanie jest znacznie mniej praco- i czasochłonne niż lepienie pierogów albo uszek, a nawet smażenie krokietów.

piątek, 7 grudnia 2012

Ślimaczki z marcepanem i bakaliami

Tak, tak, u mnie nadal świątecznie! I zapewniam Was, że tak będzie przez cały grudzień. Mam mnóstwo pomysłów na świąteczne smakołyki, zarówno te słodkie, jak i wytrawne i już zaczynam żałować, że grudzień nie ma 50 dni... :) Nic straconego, nadrobię za rok! A tymczasem zapraszam Was na pyszne, pachnące świętami, drożdżowe ślimaczki.

Robiąc te ślimaczki, nieco zainspirowałam się słynnym, niemieckim Stollen, które bardzo lubię, a które już nieco przejadło mi się w klasycznej formie. Tak jak to ciasto, bułeczki zawierają mnóstwo suszonych owoców (jagody goji, żurawinę, morwę, śliwki i morele) moczonych w rumie, skórkę cytrynową i duże kawałki marcepanu. Ślimaczki są jednak zdeycdowanie delikatniejsze i lżejsze od Stollen. Są miękkie, puszyste i maślane. Świetnie smakują jedzone na śniadanie w towarzystwie kubka kakao albo szklanki mleka. Myślę, że sprawdziłyby się też jako ciekawa propozycja na niezobowiązujące, świąteczne śniadanie. Jako, że uwielbiam marcepan, suszone owoce i ciasta drożdżowe, mogłabym się nimi zajadać przez cały rok :)

wtorek, 30 października 2012

Chałka czeska z rodzynkami i migdałami


Mimo, że bardzo lubię chałkę i piekłam ją już wielokrotnie, do tej pory nie pojawiła się na blogu. Czas to zmienić! Wypróbowałam już wiele przepisów na chałkę - jedne były lepsze, drugie gorsze; smak niektórych zapadł mi w pamięć, a o innych już dawno zapomniałam. Dzisiaj podzielę się z Wami jednym z moich ulubionych przepisów, pochodzących ze świetnej książki Dana Leadera, "Local Breads". Chałka czeska z rodzynkami i migdałami jest chałką niemalże idealną - puszystą, delikatną, lekko maślaną w smaku; z rodzynkami w środku i migdałami na wierzchu. Taką, którą można jeść i jeść, smarując ją miodem, ulubionym dżemem lub masłem i nawet nie zauważając, kiedy powoli znikają kolejne kawałki. Najlepiej smakuje jedzona na leniwe śniadanie, w towarzystwie szklanki mleka albo kubka kakao. Polecam!

środa, 24 października 2012

Drożdżowa strucla z dynią i budyniem


O mojej miłości do dyni pisałam Wam już niejednokrotnie. Cały rok wyczekuję momentu, w którym zacznie pojawiać się na straganach, a kiedy już jest, kupuję ją dość często i eksperymentuję, przygotowując ją na wiele sposób. To pyszne warzywo ląduje zarówno w daniach wytrawnych, jak i słodkich. Ostatnią sztukę, którą zakupiłam, w całości przerobiłam na purée . Z części dyniowego purée powstało dzisiejsze ciasto -  drożdżowa strucla z budyniem waniliowym, z rodzynkami i suszoną żurawiną.

Dzięki dodatkowi dyni ciasto jest wilgotne i delikatne, ale równocześnie nie traci nic ze swojej puszystości. Strucla ma też piękny, pomarańczowo-żółty kolor, który jest tak intensywny, że aż trudno uwierzyć, że nie został uzyskany za pomocą sztucznych barwników. Zaznaczam jednak, że kolor ciasta w dużej mierze zależy od rodzaju dyni, którego użyjecie. Polecam Wam dynię hokkaido, która ma nie tylko piękną barwę, ale także pyszny, lekko orzechowy smak.

To ciasto jest wyjątkowe także dzięki nadzieniu. Na początku miałam zrobić zwykłą dyniową drożdżówkę z kruszonką, ale potem stwierdziłam, że nieco poeksperymentuję i dodam coś do środka. Przez myśl przeszły mi biały ser, krem czekoladowy, konfitura pomarańczowa oraz budyń i w końcu zdecydowałam się na ten ostatni. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Część budyniu wsiąka w ciasto podczas pieczenia, nadając mu wilgotności*, a reszta staje się pysznym nadzieniem. Do środka dodałam także trochę rodzynek i suszonej żurawiny.

*dzięki dodatkowi dyni i budyniu ciasto dość długo utrzymuje świeżość


Przepis chciałabym dodać do Festiwalu Dyni 2012, organizowanego przez Beę w Kuchni

 
Składniki na 2 strucle
przepis własny

Ciasto drożdżowe:
  • 1/5 + 1/4 szklanki ciepłej wody
  • 17 g świeżych drożdży
  • 1/3 szklanki ciepłego mleka
  • 1 duże jajko, roztrzepane
  • 3/4 szklanki puree z dyni
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • 1 czubata łyżka miodu
  • 3 i 1/4 szklanki mąki pszennej + do podsypywania
  • 1/5 szklanki otrębów pszennych
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
 Dodatkowo:
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mleka
  • cukier puder do oprószenia

Nadzienie budyniowe*
  • 550 ml mleka
  • 30 g masła
  • 4 żółtka
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 60 g mąki pszennej
  •  50 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g rodzynek
  • 50 g suszonej żurawiny
Przygotowanie ciasta: Drożdże pokruszyć, zalać 1/4 szklanki ciepłej wody i zasypać łyżeczką cukru. Odstawić do wyrośnięcia na 15 minut. Mąkę przesiać i wymieszać z otrębami, cynamonem, kardamonem, cukrem i solą. Dodać drożdże i dokładnie wymieszać. Następnie dodać ciepłą wodę, mleko, miód, puree z dyni oraz jajko. Zagnieść ciasto, po jakimś czasie dodając masło. Zagniatać aż ciasto będzie gładkie, miękkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5h. 

Po tym czasie przełożyć wyrośnięte ciasto na wysypaną mąką stolnicę. Podzielić na dwie części i każdą z nich rozwałkować na prostokąt o grubości około 1 cm. Na ciasto wyłożyć nadzienie budyniowe, zostawiając około 2-3 cm margines z każdej strony. Zwinąć ciasto wzdłuż dłuższego boku, na koniec podwijając końce pod spód. Tak samo postąpić z drugą struclą. Strucle ułożyć obok siebie na dużej, szerokiej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając trochę miejsca między ciastem a brytfanną. Przykryć i zostawić do napuszenia na około 30 minut. Po tym czasie posmarować strucle jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec około 20-25 minut do tzw. suchego patyczka. Jeszcze ciepłe ciasto oprószyć cukrem pudrem.

Przygotowanie budyniu: 330 ml mleka zagotować z cukrem, cukrem z prawdziwą wanilią, masłem i cynamonem. Pozostałe mleko zmiksować z żółtkami i obiema mąkami, a następnie wlać je do gotującego się mleka, ciągle mieszając, żeby nie powstały grudki. Gotować na średnim ogniu, aż zgęstnieje. Dodać rodzynki i żurawinę i odstawić do przestudzenia. 

*Jeśli chcecie nieco ułatwić sobie przygotowanie nadzienia, to możecie użyć budyniu w proszku. W tym wypadku należy zagotować 350 ml mleka wraz z 4 łyżkami cukru, 1 łyżką cukru z prawdziwą wanilią, 1/4 łyżeczki cynamonu i 30 g masła. W 150 ml mleka należy rozmieszać proszek budyniowy i wlać mieszankę do gotującego się mleka z cukrem, ciągle mieszając, żeby nie powstały grudki. Gotować aż masa zgęstnieje, a następnie lekko przestudzić. Do masy dodać 50 g rodzynek i 50 g żurawiny.

Smacznego!



niedziela, 30 września 2012

Szarlotka na cieście drożdżowym


Proste, domowe ciasto, które potrafi wywołać uśmiech na nie jednej twarzy. Podczas pieczenia w całym domu unosi się przepiękny zapach, a smakiem ciasta można cieszyć się już godzinę po wyjęciu go z piekarnika - jak wiadomo lekko ciepła drożdżówka jest najlepsza! Ciasto jest wilgotne, puszyste i delikatne. Bardzo ładnie wyrasta podczas pieczenia. Duża ilość lekko kwaskowatych jabłek na wierzchu i chrupiąca owsiana kruszonka sprawiają, że od ciasta nie można się oderwać. Lubię takie ciasta. Ujmujące w swojej prostocie.

W Maroku również spotkałam się z ciastem drożdżowym, co było dla mnie dużym zaskoczeniem! O moich kulinarnych wrażeniach z tego fascynującego kraju przeczytacie już wkrótce :)


Składniki na blachę o wymiarach 25x35 cm
przepis własny

Ciasto drożdżowe:
  • 4 szklanki mąki
  • 1,5 szklanki mleka
  • 150 g masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 16 g cukru wanilinowego
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 50 g świeżych drożdży
  • 3 żółtka
  • szczypta soli

Jabłka:
  • 8 jabłek, średniej wielkości (polecam antonówki albo szarą renetę)
  • 5 łyżek cukru trzcinowego Sante
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
Kruszonka:
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego Sante
  • 1/4 szklanki płatków owsianych Sante
  • 80 g masła, roztopionego

 Drożdże zasypać 1 łyżką cukru i zalać połową szklanki ciepłego (ale nie gorącego) mleka. Odstawić do wyrośnięcia na 10-15 minut. Resztę mleka podgrzać w rondelku wraz z masłem, cukrem i cukrem wanilinowym, aż cukier i masło się rozpuszczą. Mąkę przesiać i wymieszać ze skórką z cytryny, solą i rozczynem z drożdży. Zalać ciepłym mlekiem z cukrem i wymieszać. Dodać żółtka. Wyrabiać przez około 10 minut, aż ciasto będzie miękkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut. Po tym czasie odgazować i przełożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na kolejne 20 minut. 

Do garnka dodać 5 łyżek wody, przykryć i podgrzewać, aż garnek będzie mocno zaparowany. Do środka wrzucić obrane jabłka pokrojone w cienkie plasterki. Przykryć i rozprażać, aż część jabłek zamieni się w "mus", a reszta wciąż będzie w całości. W czasie rozprażania należy często mieszać jabłka. Dodać cukier i cynamon.

Mąkę wymieszać z cukrem i płatkami owsianymi. Dodać roztopione masło i wyrobić ciasto o konsystencji kruszonki.

Jabłka wyłożyć na wyrośniętym cieście. Posypać kruszonką.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170C. Piec około 40 minut, do tzw. "suchego patyczka". Wyjąć z piekarnika i lekko przestudzić. Można jeść lekko ciepłą.

Smacznego!

poniedziałek, 3 września 2012

Rogaliki na maślance


Fantastyczne śniadaniowe rogaliki, które przygotujecie w niecałe 1,5h, wliczając w to czas na wyrastanie ciasta i pieczenie. Podczas gdy rogaliki wyrastają (najpierw przez 20 minut, a potem przez pół godziny), możecie zająć się porannymi czynnościami, a resztę domowników obudzić zapachem świeżego pieczywa. Wymagają naprawdę małego nakładu pracy, a w smaku są świetne - puszyste, lekko wilgotne, delikatne. Dobrze smakują zarówno ze słodkimi dodatkami (polecam Wam wersję z jogurtem naturalnym wymieszanym z mascarpone i świeżymi owocami, np. malinami!), jak i wytrawnymi. Można zjeść je jeszcze ciepłe, kiedy świeże masło delikatnie się na nich rozpływa :) Najlepiej smakują w dniu pieczenia.


Składniki na około 16 niedużych rogalików
(przepis z tej strony)
  • 600 g mąki pszennej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 200 ml ciepłej wody
  • 200 ml maślanki
  • 2 łyżki masła/oleju
  • 1,5 łyżeczki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania rogalików


Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie. Mąkę przesiać i wymieszać z solą, proszkiem do pieczenia i cukrem. Do mąki wlać drożdże, a następnie maślankę i olej/masło. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 20 minut. Po tym czasie ponownie wyrobić ciasto i podzielić je na dwie części. Każdą część rozwałkować na okrąg, który następnie podzielić na 8 trójkątów. Każdy trójkąt zwijać, zaczynając od podstawy, formując rogalika. Rogaliki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć i odstawić do napuszenia na 30 minut. Po tym czasie posmarować rogaliki roztrzepanym jajkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec około 15 minut, aż ładnie się zarumienią.

Smacznego!


sobota, 25 sierpnia 2012

Drożdżowiec z orzechami


Ostatnio miałam ochotę na ciasto drożdżowe. Puszyste, pachnące cynamonem i najlepiej z jakimś pysznym nadzieniem. Początkowo miało być z białym serem, ale okazało się, że nie miałam wystarczająco dużo twarogu, a do sklepu nie za bardzo chciało mi się iść. Rozejrzałam się po swoich zapasach i znalazłam kilka paczek orzechów. Orzechy szybko wylądowały w moździerzu, a potem dołączyły do nich masło, masło orzechowe, cukier i cynamon, tworząc przepyszne nadzienie. Tym sposobem udało mi się upiec pyszną drożdżówkę, od której trudno się oderwać.  Przynajmniej mnie, bo, jak już pewnie wiecie, wprost uwielbiam zarówno ciasto drożdżowe, jak i orzechy. Jedyną wadą tego ciasta jest to, że znika zbyt szybko, a proporcje składników są na małą keksówkę :) Polecam wszystkim fanom takich smaków!
Składniki na małą keksówkę (długość 17 cm)

Zaczyn:
  •  1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka mąki pszennej
  • 2 łyżki letniej wody
  • 12 g świeżych drożdży

Ciasto właściwe:
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 4 łyżki cukru trzcinowego
  • szczypta soli
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • 2 szklanki mąki pszennej
Nadzienie orzechowe:
  • 25 g migdałów
  • 25 g orzechów laskowych
  • 5 czubatych  łyżek miękkiego masła
  • 1,5 czubatej łyżki masła orzechowego
  • 4 łyżki cukru trzcinowego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
 Dodatkowo: 
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
Ciasto: Drożdże zasypać cukrem i mąką oraz zalać ciepłą wodą. Odstawić na 10 minut. W ciepłym mleku rozpuścić cukier i odstawić do wystudzenia. Wyrośnięty zaczyn dodać do mąki. Dodać resztę składników: mleko z cukrem, sól, jajko i masło. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 1,5.

W międzyczasie przygotować nadzienie: Migdały i orzechy laskowe rozgnieść w moździerzu albo drobno posiekać. Orzechy wymieszać z miękkim masłem, masłem orzechowym, cukrem trzcinowym i cynamonem.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na omączonym blacie na cienki prostokąt. Posmarować nadzieniem i zwinąć w ciasny rulon. Rulon przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki, układając go w środku prosto albo w kształcie zawijaka (np. litery S). Przykryć ściereczką i odstawić do napuszenia na 30 minut.

Piekarnik rozgrzać do 180C. Wyrośnięte ciasto posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem trzcinowym. Wstawić do piekarnika i po 10 minutach obniżyć temperaturę do 160C. Dopiekać jeszcze 30 minut (lub do tzw. "suchego patyczka"). Studzić na kratce.

Smacznego!

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Najlepsze drożdżowe z serem, jagodami i kokosową kruszonką


Już kiedyś Wam wspominałam, że wprost uwielbiam ciasto drożdżowe i kiedy tylko mam okazję testuję drożdżówki z różnych cukierni (niestety zazwyczaj są paskudne...). Ciasto drożdżowe i filiżanka mocnej kawy to jedno z moich ulubionych śniadań, bez względu na porę roku. Najbardziej lubię drożdżowce, które w środku są delikatne, puszyste i lekko wilgotne, a na wierzchu są przykryte hojną ilością owoców i kruszonki. Właśnie takie jest ciasto, na które dzisiaj podam Wam przepis. Dzięki dodatkowi sera do samego ciasta, ciasto jest wilgotne i długo zachowuje świeżość, niczym nie przypominając swoich kupnych odpowiedników, którymi niekiedy można by stłuc szybę już drugiego dnia... Poza warstwą twarożku o delikatnej cytrynowej nucie, na wierzchu znajduje się spora ilość pysznych borówek i kokosowej kruszonki. Brzmi dobrze, prawda? Gwarantuję Wam, że smakuje jeszcze lepiej. To ciasto robiłam już kilkakrotnie, za każdym razem z innymi owocami i mogę Wam śmiało powiedzieć, że najlepsze jest z borówkami/jagodami, rabarbarem lub wiśniami. Z truskawkami smakowało mi nieco mniej, ale to pewnie sprawa indywidualnego gustu.

Składniki na blachę o wymiarach 20x30 cm

Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 50 g cukru
  • 200 g zmielonego twarogu do sernika
  • 50 g masła
  • 2 żółtka
  • 175 ml mleka
  • 25 g świeżych drożdży
 Masa serowa:
  • 300 g zmielonego twarogu do sernika
  • 1 jajko
  • 16 g cukru wanilinowego
  • 3 łyżki cukru
  • skórka otarta z połowy cytryny
 Kokosowa kruszonka:
  • 50 g masła, roztopionego
  • 10 łyżek mąki
  • 5 łyżek cukru
  • 40 g wiórków kokosowych
Dodatkowo:
  • 250 g borówek
  • cukier puder do oprószenia
 Przygotowanie ciasta: Drożdże zasypać łyżeczką cukru, 1 łyżką mąki i zalać 50 ml ciepłego mleka. Dokładnie wymieszać i zostawić do wyrośnięcia na 15 minut. 

W 125 ml ciepłego mleka rozpuścić masło. Mąkę wymieszać z cukrem, żółtkami, mlekiem, serem, solą oraz rozczynem. Wyrabiać przez około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie, lśniące i elastyczne. Przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1,5h. Po tym czasie odgazować ciasto, lekko wyrobić i przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować masą serową i odstawić do napuszenia na kolejne 30 minut. Po tym czasie posypać borówkami i kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C i piec około 30-35 minut, do tzw. "suchego patyczka" (pamiętajcie, że patyczek zawsze będzie mokry od sera, nie może być na nim jednak śladów surowego ciasta). Jeszcze ciepłe oprószyć cukrem pudrem.

Masa serowa: Ser zmiksować z pozostałymi składnikami.

Kruszonka: Mąkę wymieszać z cukrem i wiórkami kokosowymi. Dodać roztopione masło i palcami wyrobić kruszonkę.

Smacznego!

środa, 30 maja 2012

Pesto rosso. Boczek. Szpinak. Ser.


 Te drożdżowe ślimaczki są świetną propozycją na letnie imprezy na świeżym powietrzu  - pikniki, grille i garden party, a także na lunch, gdyż świetnie smakują na zimno (według mnie nawet lepiej niż na ciepło). Przygotowuje się je stosunkowo szybko, a nadzienie możecie dowolnie modyfikować, np. robiąc wersję wegetariańską z czerwoną papryką i cebulą. 

Ślimaczki są bardzo aromatyczne dzięki dodatkowi domowej roboty pesto rosso. Tym razem postanowiłam poeksperymentować ze składnikami i poza świeżym pomidorem i suszonymi pomidorami z zalewy do pesto dodałam odrobinę ketchupu. Wiem, że dla niektórych to na pewno zbrodnia, ale według mnie pesto wyszło świetne - lekko słodkawe i aromatyczne, o przyjemnej konsystencji. Z podanych poniżej proporcji składników otrzymacie sporo pesto - do ślimaczków potrzeba tylko kilku łyżek, więc resztę możecie wykorzystać do innych dań - np. makaronu z pesto rosso i pomidorkami koktajlowymi, czy bruschetty z pesto, mozzarellą, pomidorem i bazylią.


Przepis dodaję do akcji Wielkie blogowe Pudliszkowanie


Składniki na 15 ślimaczków:
  • 250 g mąki pszennej
  • 10 g świeżych drożdży
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 50 g masła, roztopionego
  • 150 ml mleka, ciepłego
  • 3 łyżki pesto rosso (przepis poniżej)
  • 100 g wędzonego boczku albo wędzonej kiełbasy, bardzo drobni pokrojonego
  • garść liści świeżego szpinaku, poszatkowanego
  • 80 g żółtego sera, startego na tarce/pokrojonego w drobną kostkę
Drożdże pokruszyć, zasypać cukrem i zalać 30 ml ciepłego mleka. Odstawić na 15 minut. Mąkę przesiać z solą. Dodać rozczyn z drożdży i resztę ciepłego mleka. Wyrabiać ciasto przez kilka minut. Następnie dodać roztopione masło i wyrabiać ciasto aż będzie gładkie, lśniące i elastyczne. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 40 minut. Po tym czasie krótko wyrobić ciasto i rozwałkować (albo rozciągnąć rękoma) na prostokąt o wymiarach 20x30 cm (mniej więcej). Posmarować pesto rosso. I posypać mieszanką boczku, szpinaku i sera. Zwinąć wzdłuż dłuższego boku, formując roladę i zawinąć boki pod spód. Za pomocą ostrego nożna podzielić ciasto na 15 części. Ślimaczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując kilkucentymetrową odległość między bułeczkami. Każdą bułeczkę lekko rozpłaszczyć dłonią. Przykryć i odstawić do napuszenia na 15 minut.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220C. Piec około 10-12 minut, aż ładnie się zarumienią. Studzić na kratce. Podawać lekko ciepłe albo w temperaturze pokojowej. Dobrze smakują też drugiego dnia.


Pesto rosso w wersji z ketchupem:
  • 150 g suszonych pomidorów w zalewie
  • 2 czubate łyżki łagodnego ketchupu Pudliszki
  • 1 duży pomidor
  • 50 g startego parmezanu
  •  2 łyżki ricotty
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 3 łyżki posiekanych orzechów - włoskich/nerkowców/piniowych/migdałów/pekanów (ja polecam nerkowce albo włoskie)
  • dwie łyżki liści świeżej bazylii
  • oliwa z oliwek - około 100 ml
Orzechy uprażyć na patelni. Pomidora sparzyć i obrać ze skóry. Wszystkie składniki zmiksować, pod koniec dolewając oliwę - pesto powinno mieć kremową konsystencję.
Przełożyć do słoiczków i przechowywać w lodówce.

Smacznego!


piątek, 18 maja 2012

Rabarbar. Orkisz. Drożdże. Ser.



 Nie wiem jak to możliwe, ale mimo, że uwielbiam rabarbar i nawet jogurty zazwyczaj kupuję o właśnie takim smaku, na blogu do tej pory nie pojawił się żaden przepis na ciasto z rabarbarem. Skandal! Postanowiłam uratować honor rabarbarożercy  i podzielić się z Wami przepisem na jedno z moich ulubionych, jeśli nie ulubione, ciasto z rabarbarem - drożdżowe z dodatkiem pełnoziarnistej mąki orkiszowej, słodzonego miodem twarogu z nutą cynamonu, rabarbaru i warstwą pysznej kruszonki. Brzmi zachęcająco, nieprawdaż? A smakuje jeszcze lepiej :)

To jedno z tych ciast, przy których mogłabym usiąść i je jeść... i jeść.... i jeść, aż zastanę pustą blachę, z resztkami kruszonki, którą przecież trzeba wyskubać co do okruszka. Na szczęście zachowałam resztki zdrowego rozsądku i ograniczam się do dwóch kawałków dziennie, co i tak jest rozpustą ;)

Jeśli zdecydujecie się na wypróbowanie mojego przepisu i upieczenie tego ciasta, postarajcie się nie rezygnować z dodatku pełnoziarnistej mąki orkiszowej (ewentualnie można zastąpić ją jasną mąką orkiszową), bo nadaje ciasto wspaniałej wilgotności i smaku, którego nie otrzyma się dzięki zwykłej mące pszennej. Nie wspominając o walorach zdrowotnych :) To samo radziłabym w sprawie kruszonki - ta zrobiona z jasnym cukrem trzcinowym jest dużo lepsza od swojej popularnej "białej" wersji.

Przepis własny.


Ciasto drożdżowe:
  • 40 g świeżych drożdży
  • 200 g ciepłego mleka
  • 420 g mąki pszennej
  • 80 g pełnoziarnistej mąki orkiszowej
  • 50 g cukru + 1 łyżka
  • 2/3 łyżeczki soli
  • 100 g bardzo miękkiego masła
Drożdże zasypać jedną łyżką cukru i zalać 50 ml ciepłego mleka, a następnie odstawić do wyrośnięcia na 15 minut. Mąki przesiać i wymieszać z drożdżami, solą, cukrem i resztą ciepłego mleka. Zagnieść ciasto i wyrabiać je przez 3-4 minuty. Po tym czasie dodać masło i wyrabiać ciasto przez kolejne kilka minut, aż będzie elastyczne, lśniące i z łatwością odchodzące od miski. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę.

W międzyczasie przygotować masę serową.

Masa serowa:
  • 500 g zmielonego twarogu, jak do sernika
  • 1 żółtko
  • 16 g cukru waniliowego
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
Ser wymieszać z żółtkiem, cukrem, miodem i cynamonem. Odstawić.
Blachę o wymiarach 20x30 cm wysmarować tłuszczem, a dno wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto do blachy - nie ma potrzeby rozwałkowywania ciasta, wystarczy je przełożyć do blachy i rozciągnąć rękoma. Na wierzchu ciasta równomiernie rozsmarować ser, przykryć ściereczką i zostawić do napuszenia na 30 minut. W międzyczasie przygotować kruszonkę i obrać oraz pokroić rabarbar - najlepiej w cienkie, długie paski.

Kruszonka:
  • 80 g roztopionego masła
  • 12 łyżek mąki pszennej
  • 6 łyżek cukru trzcinowego
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
Mąkę wymieszać z cukrem i cynamonem. Dodać roztopione masło i wyrobić masę kruszonkową.

Dodatkowo:
  • 500 g rabarbaru
Na wierzchu ciasta ułożyć rabarbar, bardzo lekko wciskając go w masę serową - rabarbaru jest dużo, więc należy układać kawałek przy kawałku, nie zostawiając odstępów. Posypać kruszonką.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C (polecam piec bez termoobiegu, ale jeśli już z termoobiegiem to w temperaturze 190C). Piec przez około 30-35 minut, aż na patyczku nie będzie zostawało surowe ciasto - patyczek nie będzie suchy, bo zostanie na nim ser, ale ważne, żeby nie było to ciasto.

Smacznego!


środa, 9 maja 2012

Miodowe buchty z kruszonką




O tych buchtach można by pisać pieśni pochwalne. Są puszyste, delikatne i wprost rozpływają się w ustach. Dawno nie jadłam tak dobrego ciasta drożdżowego, a uwierzcie mi, że jeśli chodzi o ciasto drożdżowe to jestem koneserką i przy każdej wizycie w nieznanej cukierni kupuję drożdżówki na spróbowanie ;)

Buchty są słodkie i aromatyczne dzięki dodatkowi miodu, a podczas ich pieczenia w całej kuchni unosi się wspaniały zapach. Nie martwcie się jeśli nie lubicie wyjadać miodu ze słoika i nie przepadacie za jego smakiem jako takim - ja też nie lubię, ale miód kompletnie zmienia oblicze ciasta drożdżowego.

Oryginalny przepis urozmaiciłam dodatkiem pysznej kruszonki. Ba, całej masy kruszonki, bo dodałam jej tak dużo, że wypełniła przestrzenie pomiędzy buchtami, tworząc na ich powierzchni smakowitą skorupkę.

Te buchty nie mają dodatku masła i zawierają tylko jedno jajko, więc wbrew pozorom jest to w miarę lekki wypiek. Nawet jeśli jesteście na diecie, to raz na jakiś czas śmiało możecie sobie pozwolić na jedną buchtę z ulubionymi dodatkami (chociaż mnie smakowała nawet bez niczego!) na śniadanie.



Składniki na 7 dużych bucht
(inspiracja z bloga Gotuję, bo lubię)
  • 25 g świeżych drożdży (należy zrobić z nich rozczyn i odstawić na 20 minut)
  • 3 pełne szklanki mąki
  • 1/3 szklanki płynnego miodu
  • 1 niepełna szklanka ciepłego mleka
  • 1 pełna łyżka cukru pudru
  • 2 szczypty soli
  • 1 duże jajko
Kruszonka:
  • 10 łyżek mąki pszennej
  • 6 łyżek cukru
  • 50 g masła
  • szczypta cynamonu
Dodatkowo:
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mleka
Rozczyn z drożdży połączyć z mąką i solą. Dodać resztę składników. Wyrabiać ciasto przez 10 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Odstawić na 1-1,5h w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Tortownicę o średnicy 23-25 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Z lepkiego ciasta (nie należy podsypywać ciasta mąką, można jedynie lekko oprószyć mąką ręce) formować okrągłe bułeczki i układać je, zachowując odstępy, w tortownicy. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na kolejne 30 minut.

Masło rozpuścić. Mąkę wymieszać z cukrem i cynamonem, dodać do niej masło i wyrobić kruszonkę.

Buchty posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, a następnie posypać kruszonką - kruszonki będzie dużo i powpada w przestrzeń między buchtami, ale tak właśnie ma być. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C (bez termoobiegu, z termoobiegiem 190C). Piec około 20 minut, do tzw. "suchego patyczka".

Podawać z ulubionymi dodatkami - twarożkiem, waniliowym serkiem homogenizowanym, miodem, masłem albo konfiturą :)

Smacznego!



poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Waniliowy pudding z drożdżówki



Pewnie też czasami zdarza się Wam wyrzucać resztki nieco suchego ciasta drożdżowego, które wcześniej kupiliście i nie zachwyciło Was smakiem albo było go za dużo i nie zdążyliście go w porę zjeść. Zdecydowanie lepiej jest zrobić z ciasta przepyszny pudding, który pozwoli cieszyć się Wam tradycyjnym drożdżowcem w zupełnie innej odsłonie.

W celu przygotowania puddingu, kawałki drożdżówki należy posmarować dżemem/konfiturą* i masłem, a następnie zapiec w sosie waniliowym na bazie mleka, jajek i kremówki. Deser jest delikatny w środku i lekko chrupiący na zewnątrz, z pyszną skorupką ze skarmelizowanego cukru. Środek deseru nieco przypomina delikatny budyń waniliowy :)

Najlepiej cieszyć się jego smakiem zaraz po wyjęciu z piekarnika.

*Polecam Wam także nieco bardziej kaloryczną wersję z Nutellą ;)

Składniki:

  • 10 kawałków ciasta drożdżowego (najlepiej z rodzynkami)
  • 125 ml śmietanki kremówki
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 50 g masła
  • ulubiony dżem/konfitura*
*najlepiej lekko kwaskowaty (np. konfitura wiśniowa, dżem z czarnej porzeczki, powidła śliwkowe), żeby nieco przełamać słodycz reszty składników

Naczynie żaroodporne wysmarować cienką warstwą masła. Ciasto pokroić na kawałki i każdy z kawałków posmarować z jednej strony masłem. Dwa ułożyć na dnie naczynia, dwa przepołowić i ułożyć po bokach. Pozostałe kawałki przekroić na trójkąty. Połowę trójkątów posmarować dżemem (tak, żeby część posmarowana masłem była na zewnątrz) i złożyć w pary z trójkątami bez dżemu, dociskając ciasto dłonią, żeby ładnie się skleiło. Złożone trójkąty ułożyć na środku naczynia żaroodpornego, wierzchołkami do góry.

Połączyć kremówkę, mleko, roztrzepane jajka, 2 łyżki cukru i cynamon. Mieszanką zalać ciasto. Wierzch zapiekanki oprószyć pozostałym cukrem.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 C (140C z termoobiegiem) na około 30-35 minut, aż pudding się zetnie i ładnie zarumieni.

Podawać na ciepło.

Smacznego!