Ostatnie dni wakacji miałam okazję spędzić w przepięknej Walii, a konkretnie w Parku Narodowym Snowdonia. Nie potrafię powiedzieć, jak wyobrażałam sobie Walię wcześniej, ale jedno jest pewne - na pewno nie zdawałam sobie sprawy z tego, jakie to urokliwe miejsce. Malownicze góry pełne kwitnących wrzosów; szerokie piaszczyste plaże; intensywnie zielona trawa, poprzecinana ręcznie budowanymi murami z kamieni... Cudowny krajobraz!
Niestety nie mogę powiedzieć Wam zbyt wiele na temat tamtejszego jedzenia - z lokalnych specjałów miałam okazję spróbować jedynie Welsh cakes, które bardzo mi smakowały w klasycznej wersji z rodzynkami i wanilią. Miałam natomiast okazję uczestniczyć w festiwalu walijskiego piwa, podczas którego spróbowaliśmy aż 24 rodzajów - nie wszystkie przypadły mi do gustu, ale było kilka naprawdę zacnych trunków ;)
Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję odwiedzić Walię, koniecznie to zróbcie :)






Niestety nie mogę powiedzieć Wam zbyt wiele na temat tamtejszego jedzenia - z lokalnych specjałów miałam okazję spróbować jedynie Welsh cakes, które bardzo mi smakowały w klasycznej wersji z rodzynkami i wanilią. Miałam natomiast okazję uczestniczyć w festiwalu walijskiego piwa, podczas którego spróbowaliśmy aż 24 rodzajów - nie wszystkie przypadły mi do gustu, ale było kilka naprawdę zacnych trunków ;)
Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję odwiedzić Walię, koniecznie to zróbcie :)
Ale piękne zdjęcia! Walia jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia, ale kiedy mi się to uda, nie wiem :-(
OdpowiedzUsuńPiekne zdjęcia! Walia jest niesamowicie zachwycająca:) A festiwalu piwa zazdroszczę:) Sama bym się chętnie na taki wybrała:)
OdpowiedzUsuńJejku,jak tam pięknie!
OdpowiedzUsuńPrzepieknie, i pewnie szczegolnie o tej porze roku ;))
OdpowiedzUsuńŁadnie tam i jak dziwiczo.
OdpowiedzUsuńAnia - dziękuję, jak będziesz miała okazję, to koniecznie odwiedź Walię
OdpowiedzUsuńNemi - cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają. Festiwale piwa zawsze są fajne, nawet jeśli piwo nie zachwyca ;)
Majana - dokładnie
Belgia od kuchni - też myślę, że jesienią musi być tam najpiękniej. To w końcu okres kwitnięcia wrzosów, które nadają miejscu wiele uroku
Hania-Kasia - tak, ten region Walii jest dość dziewiczy, a przynajmniej w rejonie górskim
Piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńTam jest niesamowicie! Ach, chciałabym zobaczyć to wszystko na własne oczy... :(
Od dwóch tygodni mieszkam w Birmingham, Walia jest zdecydowanie na mojej liście do odwiedzenia (tylko już raczej wiosną/latem), a taki post jak ten, tylko podwójnie mnie zachęca!;)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia i piękne krajobrazy. Umieściłam sernik w przekroju, więc możesz sobie zerknąć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Russkaya - dziękuję!
OdpowiedzUsuńUla - koniecznie odwiedź Walię jak będziesz miała okazję i najlepiej pod koniec lata, bo wtedy wygląda najpiękniej :)
Sisters4cooking - cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają i dziękuję za umieszczenie sernika w przekroju :)
Walia jest przecudna! Spędziłam tam kilka dni na campingu i wczołgałam się na Tryfan ;) Niestety na Snowdon nie starczyło mi już czasu, ale następnym razem jak tam będę - nie przepuszczę! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Izabela
To prawda- Walia jest przesliczna mam ten zaszczyt i mieszkam tutaj od miesiaca zapowiada sie dluzszy pobyt.Widzialam juz cudne wodospady a także przyplywy i odplywy morza..hm zyc nie umierac
OdpowiedzUsuń