środa, 2 listopada 2011

Cucina della Felicita w mediach


Dzisiaj na portalu We-dwoje.pl ukazał się wywiad ze mną oraz kilka przepisów, które już publikowałam na blogu. Pomyślałam, że może będziecie zainteresowani tym, co powiedziałam o blogowaniu, inspiracjach i gotowaniu. W sumie to taka paplanina, ale ja zawsze lubię czytać to, co mają do powiedzenia inni blogerzy :) Enjoy!

Od jak dawna Pani bloguje i skąd pomysł na blogowanie?

Tak naprawdę bloguję dopiero od roku, ale pomysł na założenie bloga kulinarnego był w mojej głowie znacznie dłużej. Uwielbiam jeść, gotować, rozmawiać i czytać o jedzeniu, wyobrażać sobie smaki i planować menu na najbliższe tygodnie. Można powiedzieć, że jedzenie to moja obsesja i pasja. Zanim założyłam własnego bloga, regularnie ”podglądałam” przepisy innych blogerów, podziwiając piękne zdjęcia i ciekawe pomysły na dania. Pomyślałam, że publikowanie moich przepisów w sieci będzie świetną zabawą i znacznie ułatwi mi archiwizację tego, co przygotowałam – blog stał się moją internetową książką kucharską, do której sama wielokrotnie powracam i sprawdzam, w jaki sposób przyrządziłam daną potrawę. To, że wielu czytelników powraca na moją stronę i komentuje przepisy, które zamieszczam niesamowicie mnie mobilizuje do przygotowywania co raz to nowych potraw. Można powiedzieć, że dzięki temu, że prowadzę bloga gotuję bardziej różnorodnie niż wcześniej i pozwalam sobie na co raz więcej eksperymentów kulinarnych, które nie wątpliwie rozwijają moje umiejętności.

Jaką kuchnię Pani preferuje - gotować i konsumować?

To bardzo trudne pytanie, bo bardzo lubię eksperymenty i sięgam po przepisy z całego świata. Lubię gotować z dobrej jakości składników, nie stosuję sztucznych ulepszaczy smakowych, a w wypiekach używam tylko prawdziwego masła. Staram się sięgać po mąkę razową i świeże produkty sezonowe. Jeśli miałabym wybrać dwie kuchnie, które są najbliższe mojemu sercu, z pewnością byłaby to kuchnia polska i kresowa oraz kuchnia włoska. Kuchnia włoska zawsze kusiła mnie niesamowitymi zapachami świeżych ziół i bogactwem świeżych składników. Cenię ją także za prostotę – w końcu jakby pomyśleć o najsłynniejszych potrawach pochodzących ze słonecznej Italii, wiele z nich nie wymaga od nas spędzenia całego dnia w kuchni i kupna bardzo wyszukanych składników, czego doskonałym przykładem jest panna cotta, którą robi się z gotowanej śmietanki albo cała gama makaronów, które możemy przyrządzić z praktycznie każdym dodatkiem i dowolnej kombinacji smakowej. Jeśli chodzi o kuchnię polską, to myślę, że ma ona wiele niewykorzystanego potencjału. Większość osób kojarzy ją jedynie ze schabowymi z ziemniakami i surówką, sztuką mięsa w sosie na bazie zasmażki, miską ogórkowej oraz pierogami. Myślę, że jest to bardzo krzywdzące i z biegiem lat tracimy swoje kulinarne tradycje, a te mają nam bardzo wiele do zaoferowania. Bardzo lubię klasyczne dania kuchni polskiej, takie jak pierogi, czy żurek, ale staram się także sięgać po te mniej znane, a warte przyrządzenia potrawy, np. hreczanyky pochodzące z Kresów. Poza tym jestem zwolenniczką kuchni fusion i lubię bawić się smakami, nadając tradycyjnym potrawom odrobinę nowoczesności. W końcu pierogi można zrobić z ciasta szpinakowego albo nadziać je białym serem z łososiem i zapiec je pod kołderką z sosu pomidorowego

Mimo że na blogu publikuję przepisy zarówno na dania słodkie, jak i wytrawne, to muszę przyznać, że moją specjalnością wciąż pozostają wszelkiego rodzaju słodkości. Uwielbiam wyrabiać ciasto drożdżowe i potem patrzeć jak pięknie wyrasta w piekarniku, wymyślać kombinacje smakowe do tortów i zajadać się sernikami ze wszystkimi możliwymi dodatkami.

Skąd czerpie Pani kulinarne inspiracje?

Codziennie przeglądam polskie i zagraniczne blogi kulinarne, czytam kilka czasopism o tej tematyce (np. „Good Food magazine” i „Kuchnię”) oraz kolekcjonuję książki kucharskie – w swojej kolekcji mam już wiele pozycji z przepisami ze wszystkich stron świata, a także takie poświęcone tylko wypiekowi chleba, przyrządzaniu ryb albo tradycyjnym polskim ciastom i deserom. Muszę przyznać, że w swoim zbiorze przepisów znalezionych w internecie i wyciętych z gazet mam już kilka tysięcy dań. Ostatnio zaczęłam się nawet zastanawiać, czy starczy mi życia na wypróbowanie tego wszystkiego... Inspiracje czerpię także z otaczającego mnie świata i miejsc, które odwiedzam w ramach wakacyjnych podróży. Fakt, że przez pół roku mieszkam w Anglii, a przez resztę czasu w Polsce, bardzo ułatwia mi poznawanie nowych smaków. Dzięki temu mogę powoli wypracowywać swój unikalny styl gotowania, łącząc to co dobre w wielu kulinarnych tradycjach. W Anglii można bez problemu kupić egzotyczne owoce, warzywa, przyprawy i znakomite sery, a także wybrać się do restauracji i barów serwujących potrawy z całego świata za rozsądne ceny. W Polsce za to przypominam sobie o smakach z dzieciństwa i prostych daniach, np. racuchach, które zawsze pozostaną moim ulubionym „comfort food”.

Czy korzysta Pani z przepisów innych?

Oczywiście, że korzystam z przepisów innych. Myślę, że czerpanie inspiracji z przepisów innych osób, a następnie eksperymentowanie z nimi po swojemu, jest świetnym sposobem na doskonalenie swoich umiejętności, a także dobrym sposobem na znalezienie swojego własnego kulinarnego „ja”. Ważne jest tylko, żeby nie podążać ślepo za przepisami innych. Gotowanie jest według mnie sztuką, a dobry kucharz, nawet amator, powinien wkładać cząstkę swojej duszy we wszystko, co tworzy.

Co do programów kulinarnych, to muszę przyznać, że bardzo lubię oglądać różne kulinarne konkursy, np. Master Chef i Top Chef, w których można znaleźć wiele inspiracji – ludzie, którzy w nich startują zazwyczaj są pełni pasji, energii i kreatywności, dzięki czemu tworzą na talerzach niesamowite dzieła, które są dla mnie bardzo inspirujące. Pokazują, że przy odrobinie fantazji i umiejętności można stworzyć prawdziwe arcydzieło z niczego.

Nie mam swojego kulinarnego guru. Lubię przepisy wielu znanych kucharzy, np. Gordona Ramsaya, Jamiego Olivera i Sophie Dahl, ale żadnego z nich nie nazwałabym mistrzem. Są dla mnie jedynie źródłami inspiracji i muszę przyznać, że dużo częściej sięgam po przepisy innych blogerów albo mniej znanych osobistości. Lubię po prostu wiedzieć, co smakuje innym, bo wtedy jest szansa, że to posmakuje także mnie i mojej rodzinie.

7 komentarzy:

  1. gratuluję!
    i bardzo przyjemny wywiad ;]


    http://www.karmel-itka.blogspot.com
    http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wywiad - milo sie czegos dowiedziec. Przepisy zreszta tez fajne, ale to jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Miło poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję wszystkim za komentarze! :) Bardzo mi miło je czytać

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze
PS: Drogi Anonimie, proszę podpisz się imieniem albo nickiem!