Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na swoją wersję węgierskiego bogracza. Z pewnością jest mocno zmodyfikowany i daleki od oryginału, ale mojej rodzinie bardzo smakuje :) Bogracz to rodzaj węgierskiej zupy gulaszowej, która tradycyjnie jest przyrządzana w specjalnym kociołku, umieszczonym nad ogniskiem, noszącym tę samą nazwę (nazwa potrawy pochodzi od nazwy kociołka). W przeszłości była gotowana przez pasterzy na świeżym powietrzu, ale w dzisiejszych czasach robi się ją także w domowym zaciszu. Ja niestety nie posiadam oryginalnego kociołka, więc dostosowałam przepis do swoich potrzeb. Tradycyjnie w skład zupy gulaszowej wchodzi smalec, mięso, różne rodzaje papryki i cebula. Spotkałam się jednak z wieloma, na pewno dalekiemu od oryginału, wariacjami na jej temat, nawet z dodatkiem białej kapusty i groszku (?!)
Zupa jest pikantna i aromatyczna. Zawiera tyle składników, że można się nią naprawdę najeść. Tym razem występuje w wersji letnio-jesiennej - z odrobiną grzybów, które w inne pory roku można pominąć. Bogracz idealnie nada się na wszelkiego rodzaju przyjęcia - łatwo go podać (w małej miseczce), jest pyszny i z podanych składników wychodzi bardzo duży garnek zupy. Zupa najlepiej smakuje odgrzewana, nawet po kilku dniach, dlatego można przygotować ją ze sporym wyprzedzeniem.
Składniki:
1,2 kg wieprzowiny bez kości, np. łopatki albo szynki
1 duża marchew
1 mały seler
1 nieduży seler naciowy
1 pietruszka bez natki
2 czerwone papryki
1 żółta papryka
kilka plasterków ostrej papryczki chilli
200g pieczarek
100g grzybów leśnych
4 ząbki czosnku
1 mała cebula
3 ogórki kiszone
2 małe ziemniaki
3 suszone grzyby
2 łyżki ketchupu
2 łyżki koncentratu pomidorowego
pół łyżeczki chilli
łyżeczka słodkiej papryki
sól i pieprz do smaku
2 listki laurowe
3 ziela angielskie
2 łyżki smalcu
1 łyżka masła
1,75l esencjonalnego bulionu
Mięso pokroić w niedużą kostkę, doprawić do smaku połową łyżeczki chilli i łyżeczką słodkiej papryki. Podsmażyć na patelni na 2 łyżeczkach smalcu. Pietruszkę, selera i marchew pokroić w cienkie paseczki (julienne), selera naciowego na małe kawałki. Kiedy mięso lekko się zarumieni, na patelnię wrzucić włoszczyznę. Zalać 1 szklanką bulionu i dusić na średnim ogniu przez 10 minut.
W między czasie pokroić grzyby i pieczarki w plastry, papryki w cienkie słupki, cebulę i paprykę chilli w drobną kostkę, a czosnek przecisnąć przez praskę. Na drugiej patelni rozgrzać łyżkę masła i delikatnie podsmażyć pieczarki, grzyby, paprykę, chilli, cebulę i czosnek.
Mięso i włoszczyznę przełożyć do dużego garnka. Dodać mieszankę grzybów i warzyw. Zalać resztą bulionu wymieszanego z ketchupem i koncentratem pomidorowym. Dodać suszone grzyby, ziele angielskie, liście laurowe i drobno pokrojone ogórki kiszone oraz ziemniaki. Dusić na małym ogniu przez godzinę, aż mięso będzie miękkie.
Podawać z chlebem.
Smacznego!
Lubię węgierską kuchnię:)
OdpowiedzUsuńkuchnia węgierska rządzi!:D
OdpowiedzUsuńna pewno smaczna
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie bogate w składniki zupki. Wygląda przesmacznie. Pozdrowionka
OdpowiedzUsuńBogracza jeszcze nie robiłam, może spróbuję, choć mam swoją sprawdzoną gulaszową z fasolką szparagową :) A Ciebie zapraszam z tą paprykowo-pomidorową zupką do mojej akcji warzywa psiankowate http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?p=2285 Pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńMoja Mama czesto na imprezy rodzinne podawała w bulkach bogracz, mam do niego ogromny sentyment:) Ach, już czuję ten kuszący zapach:)
OdpowiedzUsuńWiosenka27, Trzcinowisko - ja też bardzo lubię kuchnię węgierską, bo jest bardzo aromatyczna, a równocześnie nie przekombinowana
OdpowiedzUsuńDuś, Anonimowy - jest smaczna :)
Mopswkuchni - o, zupy gulaszowej z fasolką szparagową jeszcze nie jadłam!
Nemi - właśnie o tym myślałam, robiąc tę zupę - idealnie nadaje się na imprezy
Zrobiłam z dwóch porcji (dużo pracy), jedliśmy ją tydzień ale nawet w najśmielszych smakach nam się nie znudziła i do końca była pyszna!
OdpowiedzUsuńSuper. Zupka właśnie dochodzi. Podam ją w chlebkach graham:)))
OdpowiedzUsuńidealny przepis :) polecam
OdpowiedzUsuńpyszna zupka
OdpowiedzUsuńwypróbowałam ale bez ziemniaków,pycha :)
OdpowiedzUsuń