Czyli... wołowina po burgundzku (boeuf bourguignon)!
Jeśli nigdy nie próbowaliście długo duszonych policzków wołowych, koniecznie nadróbcie zaległości i popytajcie znajomych rzeźników - w Łodzi z zakupem nie miałam problemu, a na stoisku mięsnym sprzedającym wołowinę i cielęcinę czekał na mnie cały stos policzków, w dodatku w wyjątkowo atrakcyjnej cenie (8zł/kg!!). Jeśli jednak nie uda się Wam kupić policzków, zróbcie to danie używając jedynie pręgi wołowej. Polecam Wam użyć przedniej pręgi, czyli goleni, bo jest bardziej kleista od swojego tylnego odpowiednika, dzięki czemu świetnie sprawdza się podczas duszenia.
Boeuf bourguignon to klasyka kuchni francuskiej. Za tą ładnie brzmiącą nazwą kryje się wołowina powolnie duszona w wytrawnym czerwonym winie i bulionie wraz z marchewkami, pieczarkami, szalotkami, boczkiem i tymiankiem, która wprost rozpływa się w ustach i poraża bogactwem aromatów. Jest to potrawa jednogarnkowa, więc "robi się" prawie sama. Najlepiej przygotować ją dzień wcześniej, żeby smaki się przegryzły przez noc. Ja robiłam ją po raz pierwszy i wiem, że będę wracać do tego dania częściej, szczególnie na szczególne okazje, bo ta potrawa ma w sobie coś eleganckiego i świetnie sprawdza się podczas wizyty wyjątkowych gości.
Polecam!
Jeśli nigdy nie próbowaliście długo duszonych policzków wołowych, koniecznie nadróbcie zaległości i popytajcie znajomych rzeźników - w Łodzi z zakupem nie miałam problemu, a na stoisku mięsnym sprzedającym wołowinę i cielęcinę czekał na mnie cały stos policzków, w dodatku w wyjątkowo atrakcyjnej cenie (8zł/kg!!). Jeśli jednak nie uda się Wam kupić policzków, zróbcie to danie używając jedynie pręgi wołowej. Polecam Wam użyć przedniej pręgi, czyli goleni, bo jest bardziej kleista od swojego tylnego odpowiednika, dzięki czemu świetnie sprawdza się podczas duszenia.
Boeuf bourguignon to klasyka kuchni francuskiej. Za tą ładnie brzmiącą nazwą kryje się wołowina powolnie duszona w wytrawnym czerwonym winie i bulionie wraz z marchewkami, pieczarkami, szalotkami, boczkiem i tymiankiem, która wprost rozpływa się w ustach i poraża bogactwem aromatów. Jest to potrawa jednogarnkowa, więc "robi się" prawie sama. Najlepiej przygotować ją dzień wcześniej, żeby smaki się przegryzły przez noc. Ja robiłam ją po raz pierwszy i wiem, że będę wracać do tego dania częściej, szczególnie na szczególne okazje, bo ta potrawa ma w sobie coś eleganckiego i świetnie sprawdza się podczas wizyty wyjątkowych gości.
Polecam!
Składniki:
- 900 g policzków wołowych
- 900 g pręgi wołowej
- 5 szalotek
- 2 łodygi selera naciowego
- 2 marchewki
- 3 średniej wielkości cebule
- 6 szalotek
- 400 g pieczarek
- 300 g wędzonego boczku
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżeczki suszonego tymianku
- 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 750 ml czerwonego wytrawnego wina
- 2 l bulionu wołowego
- sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Smacznego!


Klasyke znam, ale niestety nie w wersji z policzkami, podobno sa przepyszne?
OdpowiedzUsuńTak, policzki wołowe są naprawdę przepyszne. Posmakowały mi tak bardzo, że na pewno będę kombinować i przygotowywać z nimi inne dania.
UsuńPojęcia nie mam , czy dostanę gdzieś u mnie policzki. Ciekawa jestem wersji z ich dodatkiem
OdpowiedzUsuńPopytaj, bo naprawdę warto ich spróbować. Są bardzo niedoceniane, a naprawdę przepyszne.
UsuńTeż się przymierzam do tego dania, Twoje wygląda bardzo apetycznie. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńJa nigdy nie jadłam tej klasyki. Chętnie bym skosztowała. Może pewnego dnia się pokuszę na to danie? :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia
Spróbuj - danie robi się praktycznie samo, powoli pyrkając sobie w piekarniku :)
Usuńrobiłam to jedno z naszych ulubionych dań.
OdpowiedzUsuńMojej rodzinie też bardzo posmakowało i na pewno będzie się u nas pojawiać często
UsuńNietanie, pracochłonne, ale jak najbardziej warto!
OdpowiedzUsuńPowiem Wam, że wcale nie jest to drogie danie - można je zrobić tylko z policzków (8zł/kg), które są tańsze niż pierś z kurczaka i zwykły schab wieprzowy; do gotowania używam wytrawnego Merlot z Lidla - kosztuje coś około 9 zł, a świetnie się sprawdza. A z podanych proporcji składników otrzymacie taki wielki gar tego dania, że spokojnie naje się nim 6-8 głodnych osób.
UsuńProszę o radę. Chcę podać tą potrawę na obiad po chrzcie, jako druga opcja równoległa będzie łosoś w papilotach. Z czym w tym układzie podać wołowinę (chodzi mi o ziemniaki czy coś takiego, może grzanki ???) i jak podejść do kwestii sałatki/warzyw do obiadu.
OdpowiedzUsuńBeata
Myślę, że w takim układzie najlepiej podać to danie ze świeżą bagietką. A warzywa do obiadu będą zbędne - w wołowinie po burgundzku są spore kawałki warzyw i myślę, że gdyby dodać do tego surówkę, to nie do końca by pasowała. Pozdrawiam i życzę powodzenia w przygotowaniu dania :)
UsuńCzy ta potrawa wymaga jakiegoś specjalnego garnka do zapiekania np. żeliwnego, czy wystarczy garnek z Ikea. A jakie przystawki przygotować o ile jeszcze można troszkę pomęczyć ;). Ja myślałam o :pomidorach z mozarellą i domowym pesto lub piramidakach z bakłażana, houllumi i pomidora; jakiejś przystawce z łososiem ale nie mam tego jeszcze sprecyzowanego oraz sałatce też jeszcze nie określonej z kurczakiem. Może jeszcze jakiś mały talerzyk z wędlinami (domowy schab, wiejska kiełbasa, kabanosy), ale nie wiem czy to nie za dużo szczęścia.
UsuńBeata
Garnek powinien być żaroodporny albo żeliwny - zwykły garnek za bardzo się nagrzeje albo stopi (np. jeśli ma plastikowe rączki). Ale danie można przygotować na kuchni, może zająć to chwilkę dłużej - polecam zrobić je dzień wcześniej, bo z dnia na dzień tylko zyskuje na smaku.
UsuńCo do przystawek - pomidory z mozzarellą i bazylią na pewno się sprawdzą, bo to włoska klasyka, a w dodatku teraz pomidory są najlepsze. Talerzyk z dobrymi wędlinami zawsze ma wzięcie. Sałatka z kurczakiem...hm..może taka z ryżem, dobrze doprawionym kurczakiem, porem i kukurydzą? U mnie taka ma zawsze wzięcie na imprezach :) Myślę, że jeśli porcje nie będą ogromne, to wcale nie będzie za dużo tego wszystkiego.
A jakiej pojemności garnek najlepiej zorganizować? Beata
UsuńA czy same policzki wołowe mogą być czy konieczna jest pręga? Beata
OdpowiedzUsuńMogą być same policzki wołowe. Pozdrawiam, Marta
Usuń