Mimo, że jestem rodowitą łodzianką, a zupa chrzanowa jest tradycyjną potrawą wielkanocną właśnie z tego regionu Polski, nigdy wcześniej jej nie przyrządzałam ani nawet nie jadłam. Teraz bardzo tego żałuję, bo zupa jest naprawdę przepyszna i śmiało może konkurować z żurkiem (osoby kosztujące zupy na początku były pewne, że to jakaś lekko chrzanowa wariacja na temat żurku, zawierająca tradycyjny zakwas). Zupa jest kremowa i aromatyczna dzięki zawartości bulionu wołowego na żeberkach, dużej ilości chrzanu, wędzonemu boczkowi oraz białej kiełbasie. Świetnie rozgrzewa i jest bardzo sycąca. Na pewno będę wracać do niej często i to nie tylko w czasie Wielkanocy, bo szkoda by było nie rozpieszczać swoich kubków smakowych takim zupowym rarytasem ;)
Składniki
(zmodyfikowany przepis z bloga Chilli Bite)
Rosół wołowy:
- 3l wody
- 2 żebra wołowe
- 1 cebula
- 2 marchewki
- kawałek selera
- 1 pietruszka
- 2 ząbki czosnku
- 3 liście laurowe
- 4 ziela angielskie
- 5 ziarna pieprzu
- sól i pieprz do smaku
Warzywa pokroić i podsmażyć w garnku na złoto. Dodać przypaloną nad palnikiem cebulę, liście laurowe, ziele angielskie i ziarna pieprzu. Dodać podpieczone żeberka i zalać wodą. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień na najmniejszy i gotować przez 3-4h. Przecedzić. Doprawić do smaku solą i pierzem.
Zupa chrzanowa:
- 2 l rosołu wołowego
- 150 g białej kiełbasy
- 100 g wędzonego boczku
- 6 ziemniaków
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 200 ml śmietany
- 20 g mąki orkiszowej (użyłam razowej)
- 80-100 g chrzanu
- 1 łyżka majeranku
- sól i pieprz do smaku
Boczek i kiełbasę pokroić i podsmażyć na rumiano. Wyjąć z garnka i na tłuszczu wytopionym z mięsa podsmażyć cebulę i czosnek. Kiedy cebula się zeszkli, dodać pokrojone ziemniaki i przesmażyć razem przez kilka minut. Zalać rosołem, dodać chrzan, sól, majeranek i pieprz. Powoli doprowadzić do wrzenia i dodać podsmażony boczek i kiełbasę.
Śmietanę wymieszać z mąką i zahartować ją, dodając do niej pół szklanki gorącej zupy. Wlać do zupy. Zagotować i gotować na małym ogniu przez 10-15 minut. Doprawić zupę do smaku.
Śmietanę wymieszać z mąką i zahartować ją, dodając do niej pół szklanki gorącej zupy. Wlać do zupy. Zagotować i gotować na małym ogniu przez 10-15 minut. Doprawić zupę do smaku.

Ja z łódzkiego a takiej zupki także nie znam. Ale chętnie wypróbuję przepis;)
OdpowiedzUsuńTo pewnie wynika z tradycji rodzinnych - u mnie nawet babcie takiej nie gotowały, ale o niej słyszały :)
UsuńSądząc po składnikach to bardzo konkretna sprawa :) Wygląda fantastycznie. Uwielbiam takie domowe zupy od serca z przepisów, które już niejedno pokolenie wykarmiły. Gratuluje bo to wyjątkowa zupa.
OdpowiedzUsuńTak, zupa jest bardzo konkretna - pewnie można zjeść ją tak jak żurek z jajkiem na twardo, ale według mnie nawet jajka już nie potrzeba :)
UsuńA co do przepisów od serca, też takie uwielbiam. Mają historię i skoro tyle pokoleń przygotowywało z nich potrawy, to znaczy, że muszą być świetne!
A ja dopiero w tym roku dowiedzialam sie, ze taka zupa istnieje. Jeszcze nie mialam okazji sprobowac, a szkoda, bo wyglada smakowicie.
OdpowiedzUsuńWypróbuj kiedyś - ja na pewno będę ją przygotowywać kilka razy w roku, nie tylko na Wielkanoc :)
UsuńNigdy nie jadłam takiej zupy,ale jestem pewna,że by mi smakowała :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia
Majanko, jeśli lubisz żurek i chrzan to na pewno by Ci posmakowała :)
UsuńDobra musi być taka zupka,ale nigdy nie jadłam.
OdpowiedzUsuń