Kiedy zobaczyłam na blogu Bei pomysł na zrobienie młodej kapusty z mlekiem kokosowym i indyjskimi przyprawami, wiedziałam, że to coś dla mnie, bo uwielbiam takie eksperymenty. Niestety moja mama nie podzielała mojego entuzjazmu - kiedy zobaczyła przepis, kręciła nosem, zarzekając się, że na pewno jej nie posmakuje i że wolałabym zjeść zwykłą kapustę z koperkiem i zasmażką. Postawiłam jednak na swoim i zrobiłam kapustę z azjatycką, indyjską nutą. I... wszystkim niesamowicie smakowała, a przepis od razu trafił na listę moich ulubionych sposobów na przygotowanie nowalijek :) Cały gar zniknął błyskawicznie.
Kapusta jest bardzo aromatyczna, a podczas jej przygotowania w całym domu unosi się obłędny zapach przypraw. Świetnie smakowała z młodymi ziemniakami. Myślę, że posmakuje nawet osobom, które są sceptycznie nastawione do orientalnych smaków - mimo wszystko jest w niej coś swojskiego. Polecam i to bardzo!
Przepis dodaję do akcji Festiwal Kuchni Indyjskiej
Przepis dodaję do akcji Festiwal Kuchni Indyjskiej
Składniki
(inspiracja znaleziona na blogu Bei)
- 2 główki młodej kapusty*
- 2 średniej wielkości cebule
- 2 ząbki czosnku
- 4 łyżki oleju
- 4 łyżki przecieru pomidorowego
- 4 łyżeczki curry
- pół łyżeczki ostrej papryki
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1/2 łyżeczki kuminu
- 400 ml mleka kokosowego
- 100-150 ml wody
- 1 niepełna łyżka soli (lub nieco więcej)
- szczypta pieprzu
- 1-2 garści rodzynek
*możecie zrobić potrawę z jednej główki kapusty, ale polecam Wam od razu zrobić więcej ;)
Kapustę obrać z 1-2 wierzchnich liści i umyć. Poszatkować.
Cebulę i czosnek drobno pokroić. W dużym garnku rozgrzać olej i zeszklić na nim cebulę wraz z czosnkiem. Dodać kumin i curry, wymieszać i smażyć przez około minutę. Dodać przecier pomidorowy i dusić kolejną minutę.Następnie dodać kapustę, mleko kokosowe, wodę, kurkumę, ostrą paprykę i rodzynki. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dusić na małym ogniu przez około 15-20 minut, aż kapusta zmięknie.
Podawać z ulubionymi dodatkami - ja podałam ją z młodymi ziemniakami z wody i szaszłykami z kurczaka w indyjskiej marynacie.
Smacznego!


Z tymi przyprawami musi być pyszna. Ja dziś przymierzam się do młodej kapusty po indyjsku
OdpowiedzUsuńCiesze sie niezmiernie, ze przepis przypadl Ci do gustu! I pomyslec, ze wahalam sie, czy prezentowac go na blogu... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Wspaniale wygląda!
OdpowiedzUsuńTeż mnie zaciekawiła u Bei :)
Pozdrowienia
Świetny pomysł, lubimy takie eksperymenty :)
OdpowiedzUsuńPrzepis faktycznie brzmi nieco egzotycznie ale wyglada bardzo apetycznie i sądzę, że spróbuję takiego wydania, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń