Czy jeśli napiszę Wam, że zjadłam trzy kawałki tej tarty (zazwyczaj jem jeden, góra dwa kawałki ciast, które piekę), to będzie wystarczającą rekomendacją, zachęcającą Was do zrobienia jej już dziś? Pewnie nie, więc pozwólcie, że jeszcze trochę się nią pozachwycam... :) Spód jest zrobiony z mojego ulubionego kruchego ciasta - idealnie kruchego i bardzo maślanego, a przy tym wcale nie tłustego. W środku znajduje się krem sernikowy, składający się z tylko dwóch składników - zmielonego twarogu i białej czekolady, która nie tylko nadaje masie słodkości, ale także sprawia, że całość ładnie tężeje bez dodatku żelatyny. Na wierzchu ułożyłam plasterki świeżych, dojrzałych fig i lekko skropiłam je solonym kremem karmelowym (przepis tutaj). Można pominąć dodatek karmelu, ale uwierzcie mi, że w tej tarcie jest on przysłowiową "kropką nad i". Jako, że w tym przepisie trzeba upiec jedynie spód, tarta jest szybka i bezproblemowa w przygotowaniu. Jedynym problemem jest to, że ciężko się od niej oderwać, nawet jeśli jesteście na diecie albo wmawiacie sobie, że nie lubicie słodyczy ;)
Składniki na formę do tarty o średnicy 25 cm
Przepis własny
Kruche ciasto*
- 250 g mąki pszennej
- 3 łyżki cukru
- szczypta soli
- 150 g zimnego masła
- 1 jajko
- 2 łyżki zimnego mleka
Krem sernikowy:
- 500 g mielonego twarogu do sernika
- 200 g białej czekolady
Dodatkowo:
- 4 świeże figi
- 4 łyżki solonego karmelu (przepis tutaj)
*mnie z podanych proporcji wyszło więcej ciasta. Jeśli zostanie Wam ciasto, zamroźcie je i wykorzystajcie w przyszłości
.
.
Wszystkie składniki kruchego ciasta szybko zagnieść, do uzyskania gładkiego, miękkiego ciasta. Gotowe ciasto schłodzić w lodówce przez godzinę. Po tym czasie ciastem wylepić formę do tarty, wraz z brzegami. Warstwa ciasta nie powinna być gruba, ale równocześnie nie może być zbyt cienka. Ponakłuwać ciasto widelcem. Przykryć papierem do pieczenia i obciążyć kulkami ceramicznymi/fasolą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190C. Piec 15 minut. Po tym czasie zdjąć papier i obciążenie i piec kolejne 10 minut, aż ciasto lekko się zarumieni. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Po wystudzeniu, wyjąć z formy.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i lekko ostudzić. Twaróg zmiksować z roztopioną czekoladą, aż do uzyskania gładkiej, gęstej masy. Masę rozsmarować na upieczonym spodzie.
Figi pokroić w pół-plasterki. Plasterki fig ułożyć na masie sernikowej.
Krem karmelowy delikatnie podgrzać w rondelku/mikrofali, żeby był nieco bardziej płynny, a następnie polać nim figi.
Ciasto schłodzić w lodówce przez 2-3h. Wyjąc z lodówki 10-15 minut przed planowaną konsumpcją.
Fuchsio,
OdpowiedzUsuńPyszne ciasto. Fantastyczne połączenie fig ze słonym karmelem. Genialnie musi smakować!
Mam akurat w domu figi, więc kto wie może właśnie w ten sposób je spożytkuję? :)
Miłego dnia,
E.
Bardzo dziękuję! A tarta to naprawdę świetny sposób na spożytkowanie fig :)
UsuńAle rozpusta... wspaniała tarta, idelana, dobrze, że nie mam fig, bo bym zjadła więcej niż 3 kawałki!
OdpowiedzUsuńGdybym nie było innych chętnych na tę tartę, to też pewnie zjadłabym więcej :)
UsuńW sam raz do porannej, poniedziałkowej kawy:) Na osłodę całego rozpoczynającego się tygodnia.
OdpowiedzUsuńDokładnie :)
UsuńKrólewska tarta! Przepis zachowuję. :-)
OdpowiedzUsuńZapowiada się przepis na tartę idealną! Szkoda tylko, że nie mogę nigdzie dostać świeżych fig, możesz mi poradzić gdzie ich szukać? :(
OdpowiedzUsuńW Łodzi kupowałam figi w Almie, Selgrosie i Lidlu. W tym trzecim są najtańsze, a naprawdę dobre (sama się zdziwiłam) :)
Usuńdoskonała tarta!
OdpowiedzUsuńbajka!:) tarta wygląda obłędne:)
OdpowiedzUsuńWow! Rewelacja:)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie spróbowałam fig w tym sezonie, będzie wymówka, żeby kupić :-)
OdpowiedzUsuńFantastyczna tarta :)! A u mnie dzisiaj figi z serem pleśniwym..:)!
OdpowiedzUsuńmoja słabość do fig jest wielka, gdy tylko je widzę. i solony karmel brzmi rozkosznie.
OdpowiedzUsuńO mamo !!! Jak ty trafiłaś w mój gust. Szukałam ciasta z figami, takiego co by mi odpowiadało o nic, a tu proszę, cudo na talerzu. Ehh, a miałam nic nie piec :P
OdpowiedzUsuńjak dla mnie jest to coś cudownego! mniam
OdpowiedzUsuńjeszcze jeden fantastyczny pomysł na wykorzystanie fig, wygląda obiecująco
OdpowiedzUsuńWow,jaka cudowna! Musi byc pyszna.Uwielbiam figi.
OdpowiedzUsuńChętnie bym wpadła do Ciebie na kawałek tarty.:)
Pozdrawiam.
ale czad- bardzo oryginalny przepis!
OdpowiedzUsuńWow, klasa ; ) taka dopracowana tarta, mniam !
OdpowiedzUsuńZapowiada się smakowicie, przepis zapisany:)
OdpowiedzUsuńTarta wygląda niesamowicie i na pewno tez tak smakuje. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń