Prawdziwa klasyka wśród zimnych sosów, tradycyjnie towarzysząca smażonej rybie z frytkami (fish & chip), czy panierowanym kalmarom. Ja lubię go także jako dodatek do białej kiełbasy - zachęcam Was do wypróbowania takiego połączenia smakowego i do zaserwowania tego sosu w Wielkanoc.
Z przepisem na ten sos jest jak z bigosem - każdy ma swoje sprawdzone proporcje, które uważa za najlepsze. Ja najbardziej lubię go z dodatkiem jajek ugotowanych na twardo, cebuli i korniszonów. Często dodaję do niego także kapary albo marynowane grzyby. Pychota!
Składniki na dużą miseczkę sosu:
2 duże ogórki konserwowe
1 średniej wielkości cebula
2 jajka ugotowane na twardo
3 łyżki majonezu
3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
2 łyżki octu z białego wina/soku z cytryny
1/2 łyżeczki suszonego koperku albo 1 łyżka świeżego
1/2 łyżeczki soli (lub więcej)
szczypta pieprzu
opcjonalnie: 1 łyżeczka pokrojonych kaparów albo kilka pokrojonych, marynowanych grzybów
Ogórki, cebul i jajka pokroić w bardzo drobną kostkę. Wymieszać, dodać majonez, jogurt i ocet/sok z cytryny. Doprawić do smaku koperkiem, solą i pieprzem. Wstawić do lodówki na 2h, żeby smaki się przegryzły. Podawać jako dodatek do smażonej ryby, kalmarów, nuggetsów z kurczaka, panierowanych mięs albo białej kiełbasy.
Wygląda smacznie. Aż trudno uwierzyć, że sama go nigdy nie robiłam.
OdpowiedzUsuńUwielbiam go i nie wyobrażam sobie świąt bez niego!
OdpowiedzUsuńnajlepszy ;d pasuje do wszystkiego
OdpowiedzUsuńJa nie daję cebuli, ale kapary i grzybki, o których pisałaś. No i cukier puder, u mnie to mus;-)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za tatarskim, ale może domowy by mi nawet zasmakował :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam go w każdej wersji, a im bardziej wyrazisty w smaku, tym lepszy:)
OdpowiedzUsuń