Składniki:
Nadzienie:
200g grzybów
300g kapusty kiszonej
duża cebula
6 wędzonych śliwek
sól, pieprz
majeranek
cayenne
przyprawa do kapusty
1/2l gorącej wody
Ciasto:
250ml mleka
500g mąki
30g drożdży świeżych (+ 50ml letniego mleka i łyżeczka cukru na zaczyn)
10g cukru
3 żółtka
60g miękkiego masła masła
Kapustę odcisnąć i poszatkować. Drobno pokrojoną cebulę zeszklić na maśle. Dodać kapustę oraz grzyby i śliwki pokrojone na małe kawałki. Zalać 1/2l gorącej wody. Dodać przyprawy - sól i pieprz do smaku, majeranek, cayenne i szczyptę przyprawy do kapusty. Dusić do miękkości, od czasu do czasu mieszając i podlewając odrobiną wody. Ostudzić.
Z drożdży przygotować zaczyn i odstawić na 15 min. Zagotować mleko. Wrzącym mlekiem zalać mąkę, wymieszać mikserem. Kiedy masa przestygnie i jest ciepła (ale nie gorąca), dodać pozostałe składniki. Ciasto dobrze wyrobić, aż stanie się elastyczne. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 30min.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę podsypaną mąką i rozwałkować na kształt prostokąta. Powinno być cienkie i mieć ok. 0.5cm grubości. Na ciasto wyłożyć nadzienie, zostawiając około 3-centymetrowy margines z każdej strony. Zwinąć od dłuższego brzegu, niezbyt ciasno - ciasto musi mieć miejsce, żeby wyrosnąć. Kulebiak przełożyć na brytfannę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C na około 40minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i ostudzić. Pokroić na dość grube plastry, przykryć folią aluminiową i podpiec przez około 10minut w temperaturze 170C. Podawać jako dodatek do czerwonego barszczu :)
Smacznego!
Wygląda świetnie! Bardzo smacznie. Nigdy nie robiłam kulebiaka, a sądzę, ze posmakowałby mi.
OdpowiedzUsuńMnie też święta jakoś za szybko minęły.. szkoda.
Pozdrawiam:)
Uczucie przejedzenia zdecydowanie towarzyszy mi do dzis :) Ale na takiego kulebiaka i tak bym się skusiła, ponieważ w moim domu nie piecze sie go. A wygląda smakowicie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
rzeczywiście święta szybko minęły :/ ale w tym roku po raz pierwszy się nie najadłam a nawet głodna na pasterkę poszłam... kulebiaka nigdy nie jadłam, ale ciasto z takim nadzieniem nie mogłoby mi nie posmakować :)
OdpowiedzUsuńz taka ilością grzybów musi być przepyszne;)
OdpowiedzUsuńMajana: oj szkoda, szkoda. A kulebiaka powinnaś zrobić :)
OdpowiedzUsuńKasiaaaa24: Spróbuj koniecznie. Ja też nadal czuję się strasznie przejedzona.
Kaś: Głodna na pasterkę? U mnie wręcz przeciwnie.
Panna Malwina: dokładnie!
ach, jakie te zdjecia sa apetyczne, mniam:)
OdpowiedzUsuńSuper! Pychota
OdpowiedzUsuń