piątek, 28 stycznia 2011

Gorąca czekolada z piankami marshmallows


Napój w stylu amerykańskim i angielskim - gorąca czekolada z piankami marshmallows. Czekolada sama w sobie jest bardzo intensywnie czekoladowa, nie za słodka i ma kremową, gęstszą niż kakao konsystencję. Świetnie rozgrzewa w zimowe dni. Cieszy nie tylko kubki smakowe, ale i całe ciało, po którym powoli rozchodzi się przyjemna fala ciepła.

Przepis, który podałam jest najprostszym z możliwych i stanowi doskonałą bazę do wszelkich wariacji na temat tego zimowego przysmaku. Można przyrządzić ją na przykład:
- z odrobiną skórki otartej z pomarańczy i kilkoma kawałkami kandyzowanej skórki pomarańczowej
- ze szczyptą chilli
- z sokiem wiśniowym
- z odrobiną kawy i bitą śmietaną

Czekolada z piankami marshmallows jest dość ciekawą wersją napoju. Marshmallows są słodkie, więc czekolady nie trzeba dosładzać, a po ich rozpuszczeniu na wierzchu tworzy się lekka piana o biało-różowym kolorze. Na pewno zdobędzie serca małych dziewczynek i tych, które mimo, że powinny być dorosłe, wciąż nimi pozostają :)

Dzisiaj przedstawiam Wam także Jej Wysokość, Filiżankę, która bez większego trudu zwyciężyła armię wszystkich domowych kubków (wspomaganych przez inne, mniej urodziwe filiżanki) i podbiła moje serce. Jej siła leży w pięknym, kwiatowym wzorze, ładnym kształcie i uczuciu, którym darzą osobę, która mi ją podarowała. Każdy napój smakuje w niej o niebo lepiej, także wybaczcie mi moje nadmierne wychwalanie gorącej czekolady i dość prawdopodobny brak obiektywizmu :)


Składniki (na 3 porcje):
600ml mleka
90g gorzkiej czekolady
szczypta cynamonu
6 pianek marshmallows (2 pianki na każdy kubek)


Mleko wlać do rondla z grubym dnem. Dodać połamaną czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż całkowicie czekolada rozpuści się w mleku. Dodać cynamon. Przelać do trzech kubków/filiżanek. Pianki pokroić na małe kawałki. Ułożyć na wierzchu gorącej czekolady. Poczekać minutę, aż pianki lekko się roztopią. Pić z uśmiechem :)

Smacznego!


13 komentarzy:

  1. Taka czekolada z piankami kojarzy mi się z filmem The holiday, w którym Jude Law popija z Cameron Diaz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piłam kiedyś taką czekoladkę w jakiejś małej kawiarni. Bardzo dobra i fajną konsystencję mają te pianki jak się rozpuszczą

    OdpowiedzUsuń
  3. AAA! Świetna czekolada - a o filiżance nawet nie wspomnę, chyba za bardzo zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jaka piękna filiżanka! urocza, podoba mi się niezmiernie.
    a jej zawartośc...paluszki oblizuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosenka27: oglądałam ten film, ale kompletnie nie pamiętałam o tym momencie, gdy robiłam czekoladę :)

    Waniliowo: Dokładnie, lubię ich dodatek właśnie ze względu na konsystencję.

    Chantel: Owszem :)

    Arven & Karmel-itka: cieszę się, że filiżanka się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. coz za pychota!!! musze kiedys sprobowac takiej wersji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam gorącą czekoldę w zimie (a mrożoną latem ;), ale z piankami jeszcze nie piłam :) A filiżanka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie będę udawała, że ja nie... Bo ja jestem jak najbardziej na tak do tej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  9. idealna na skuteczne rozgrzanie się podczas zimy :)

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za miłe komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna czekolada, podbiła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze
PS: Drogi Anonimie, proszę podpisz się imieniem albo nickiem!