Jeśli zimą nachodzi Was ochota na smaki lata (za którymi tęsknię w takie pochmurne, deszczowe dni jak dziś...), to polecam Wam ten torcik. Spód jest kruchy i lekko maślany. Wiśnie i truskawki tworzą świetny duet, który dobrze komponuje się z aromatem marcepanu i olejku migdałowego. Całość jest zwieńczona miękką bezą i chrupiącą kruszonką z kruchego ciasta. Torcik jest bardzo łatwy w przygotowaniu i ładnie prezentuje się na talerzu. Na pewno wywoła uśmiech na twarzy domowników.
Wiśnie i truskawki można zastąpić innymi owocami, np. jagodami, śliwkami czy malinami. Ja jednak pozostałabym przy tej wersji, bo chyba żaden owoc nie komponuje się z marcepanem tak wspaniale jak wiśnie.
Wiśnie i truskawki można zastąpić innymi owocami, np. jagodami, śliwkami czy malinami. Ja jednak pozostałabym przy tej wersji, bo chyba żaden owoc nie komponuje się z marcepanem tak wspaniale jak wiśnie.
Składniki:
(na tortownicę o średnicy 26cm)
3 szklanki mąki pszennej
250g masła
1,5 szklanki cukru pudru
3 żółtka
opakowanie cukru waniliowego
2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
kilka kropel aromatu migdałowego
150g startego marcepanu
2 szklanki truskawek (świeżych albo lekko mrożonych)
1 szklanka wydrylowanych wiśni
3 białka
tłuszcz do wysmarowania formy

Przesianą mąkę, połowę cukru pudru, cukier waniliowy i masło siekać, aż utworzy się drobna kruszonka. Dodać żółtka, aromat migdałowy i kwaśną śmietanę. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Zawinąć w folię aluminiową i wstawić na 2h do lodówki.
Ze schłodzonego ciasta odłożyć 1/5 i ponownie włożyć do lodówki. Pozostałym ciastem wylepić wysmarowaną tłuszczem tortownicę o średnicy 26cm. Wyrównać łyżką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200C na 20-25min - aż ciasto lekko się zarumieni. Wyjąć z piekarnika i lekko ostudzić.
Na ostudzony placek zetrzeć marcepan na tarce o grubych oczkach. Na wierzch wyłożyć owoce. Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać pozostały cukier puder. Masę bezową delikatnie wyłożyć na owoce. Posypać startym na tarce o dużych oczkach pozostałym kruchym ciastem.
Piec w temperaturze 160C przez około 35-40 minut - wierzch ciasta i piana z białek powinny się zarumienić.
Smacznego!

(na tortownicę o średnicy 26cm)
3 szklanki mąki pszennej
250g masła
1,5 szklanki cukru pudru
3 żółtka
opakowanie cukru waniliowego
2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
kilka kropel aromatu migdałowego
150g startego marcepanu
2 szklanki truskawek (świeżych albo lekko mrożonych)
1 szklanka wydrylowanych wiśni
3 białka
tłuszcz do wysmarowania formy
Przesianą mąkę, połowę cukru pudru, cukier waniliowy i masło siekać, aż utworzy się drobna kruszonka. Dodać żółtka, aromat migdałowy i kwaśną śmietanę. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Zawinąć w folię aluminiową i wstawić na 2h do lodówki.
Ze schłodzonego ciasta odłożyć 1/5 i ponownie włożyć do lodówki. Pozostałym ciastem wylepić wysmarowaną tłuszczem tortownicę o średnicy 26cm. Wyrównać łyżką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200C na 20-25min - aż ciasto lekko się zarumieni. Wyjąć z piekarnika i lekko ostudzić.
Na ostudzony placek zetrzeć marcepan na tarce o grubych oczkach. Na wierzch wyłożyć owoce. Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać pozostały cukier puder. Masę bezową delikatnie wyłożyć na owoce. Posypać startym na tarce o dużych oczkach pozostałym kruchym ciastem.
Piec w temperaturze 160C przez około 35-40 minut - wierzch ciasta i piana z białek powinny się zarumienić.
Smacznego!
Mnie bardzo często nachodzi taka ochota i dsięgam wtedy po takie przepisy:) Super pomysł:)
OdpowiedzUsuńzjadła bym sobie kawałeczek..;) pysznie wygląda..;)
OdpowiedzUsuńOch...od razu przypomniało mi się lato.
OdpowiedzUsuńTo takie smaki, które kojarzą się od razu z ciepłym letnim wieczorem :)
Takie ciasta są smaczne, od razu czuję lato ;) Z wyglądu przypomina mi ciasto pleśniak:)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia
porywam taki sliczny kawałeczek.
OdpowiedzUsuńmniam!
Wiosenka27: mnie też :)
OdpowiedzUsuńIzaa & Karmel-itka: częstujcie się
Arven: dokładnie
Majana: Tak, jest podobne do pleśniaka, ale ma nieco inny spód - bardziej kruchy i maślany w smaku :)
Oj, zatęskniło mi sie za latem baardzo....
OdpowiedzUsuńTrochę mi się przypomniał pleśniak jak popatrzyłam na to ciacho. Ten marcepan kusi, oj kusi
OdpowiedzUsuń