Tradycyjnie, jak co roku, w te święta upiekłam makowce zawijane. Wbrew pozorom makowce są bardzo łatwe w wykonaniu, a z podanego przepisu wychodzą 3 duże strucle. Ciasto jest miękkie (ale z lekko chrupiącą skórką) i długo zachowuje świeżość - dzisiaj jedliśmy ostatnie kawałki makowca, który wciąż nie był suchy, mimo, że piekłam go 8 dni temu. Masa makowa ma sporo dodatków i nie jest przesłodzona, co dla mnie jest dużym plusem. Polecam wykonać ją samemu, nie używając gotowców w puszkach. Gotowa masa makowa jest droższa i, według mnie, jest zbyt wodnista.
PS: Swoim czytelnikom życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku :)
PS: Swoim czytelnikom życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku :)
Składniki na 3 makowce
Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej (plus około pół szklanki do podsypywania)
180ml letniego mleka
150g roztopionego, ochłodzonego masła
6 żółtek (białka odłożyć do masy makowej)
45g świeżych drożdży
6 łyżek cukru
1,5 łyżki oleju
pół łyżeczki soli
1,5 łyżki spirytusu
16g cukru waniliowego
Masa makowa:
500g maku
180g cukru
2 łyżki miodu
100g rodzynków
30g posiekanych orzechów włoskich/ziemnych
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
olejek migdałowy
1 łyżka miękkiego masła
6 białek
lukier
mak do dekoracji
Zrobić zaczyn z drożdży, letniego mleka i cukru. Odstawić na 15 minut. Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto - powinno być miękkie i elastyczne - na koniec dodając roztopione masło i olej. Odstawić do wyrośnięcia na około 1,5h w ciepłe miejsce.
Mak zaparzyć 500ml wrzącej wody i odstawić do całkowitego wystygnięcia. Dwukrotnie zemleć.
Dodać cukier, miód, olejek migdałowy, orzechy, rodzynki, skórkę pomarańczową i masło. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie wmieszać drewnianą łyżką do masy makowej.
Ciasto podzielić na 3 części. Rozwałkować prostokątne, cienkie placki. Nałożyć masę makową, zostawiając około 3cm margines z każdej strony. Zwinąć w roladę, zawijając końce makowca pod spód. Przełożyć na papier do pieczenia, mocno zawinąć, nie zawijając boków pergaminu - ciasto musi mieć miejsce do wyrośnięcia.
Piec w temperaturze 180-190C przez około 35 minut. Upieczone makowce lekko przestudzić, wyjąć z papieru do pieczenia, posmarować lukrem i posypać makiem. Można je także polać polewą czekoladową i posypać drobno pokrojonymi orzeszkami ziemnymi.
Przechowywać w suchym, chłodnym miejscu, szczelnie owinięte folią aluminiową.
Smacznego!
Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej (plus około pół szklanki do podsypywania)
180ml letniego mleka
150g roztopionego, ochłodzonego masła
6 żółtek (białka odłożyć do masy makowej)
45g świeżych drożdży
6 łyżek cukru
1,5 łyżki oleju
pół łyżeczki soli
1,5 łyżki spirytusu
16g cukru waniliowego
Masa makowa:
500g maku
180g cukru
2 łyżki miodu
100g rodzynków
30g posiekanych orzechów włoskich/ziemnych
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
olejek migdałowy
1 łyżka miękkiego masła
6 białek
lukier
mak do dekoracji
Zrobić zaczyn z drożdży, letniego mleka i cukru. Odstawić na 15 minut. Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto - powinno być miękkie i elastyczne - na koniec dodając roztopione masło i olej. Odstawić do wyrośnięcia na około 1,5h w ciepłe miejsce.
Mak zaparzyć 500ml wrzącej wody i odstawić do całkowitego wystygnięcia. Dwukrotnie zemleć.
Dodać cukier, miód, olejek migdałowy, orzechy, rodzynki, skórkę pomarańczową i masło. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie wmieszać drewnianą łyżką do masy makowej.
Ciasto podzielić na 3 części. Rozwałkować prostokątne, cienkie placki. Nałożyć masę makową, zostawiając około 3cm margines z każdej strony. Zwinąć w roladę, zawijając końce makowca pod spód. Przełożyć na papier do pieczenia, mocno zawinąć, nie zawijając boków pergaminu - ciasto musi mieć miejsce do wyrośnięcia.
Piec w temperaturze 180-190C przez około 35 minut. Upieczone makowce lekko przestudzić, wyjąć z papieru do pieczenia, posmarować lukrem i posypać makiem. Można je także polać polewą czekoladową i posypać drobno pokrojonymi orzeszkami ziemnymi.
Przechowywać w suchym, chłodnym miejscu, szczelnie owinięte folią aluminiową.
Smacznego!
domowa masa makowa rządzi, uwielbiam taką :)
OdpowiedzUsuńsklepowej jeszcze nie znalazłam na tyle dobrej.
piękny makowiec, i macie ich aż trzy? mmmniam:)
Super! Bardzo lubie domowe makowce, mniam
OdpowiedzUsuńAle pysznie wygląda :) Chętnie bym go skonsumowała jako dodatek do porannej kawki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i życzę słodkiego Nowego Roku :)
sporo tych makowców u was ;) Ja jeszcze nigdy nie robiłam ale to p moje postanowienie noworoczne ;)
OdpowiedzUsuńViridianka: zgadzam się, domowej masy makowej nie zastąpi żadna sklepowa. Mamy, a raczej mieliśmy na Święta aż 3, ale jak napisałam - można je jeść nawet po 8 dniach i ciągle są pycha :)
OdpowiedzUsuńSemidry & Kasiaaaa24: dzięki
Emma: Sporo, ale na Święta jak znalazł :) Koniecznie musisz zrealizować to postanowienie
pyszny zawijany makowiec:)
OdpowiedzUsuńDużo radości, szczęścia, zdrowia i wspaniałych kuchennych eksperymentów;) Uwielbiam makowce!!!:D
OdpowiedzUsuńAga: cieszę się, że się podoba :)
OdpowiedzUsuńNemi: Wzajemnie! :)