Kiedy byłam mała, często jeździłam z rodzicami na obiad do pewnego baru - niepozornego, ale z przepysznym jedzeniem. Moim ulubionym daniem serwowanym w tym miejscu była polędwica wołowa w sosie z zielonego pieprzu, podawana z kluskami kładzionymi (w menu nazwanymi "kluskami półfrancuskimi) oraz surówką z pora i zielonego groszku. Jakiś czas temu, pijąc poranną kawę, przypomniałam sobie intensywny, lekko kwaskowy smak sosu z zielonego pieprzu. Spróbowałam go odtworzyć. Czy się udało? Ciężko powiedzieć. Wspomnienia są mgliste i niewyraźne... Nie mam pojęcia, z czego składał się tamten sos, ale swój zrobiłam na bazie śmietany i białego wina, z dodatkiem cebuli i, oczywiście, zielonego pieprzu w zalewie. Sos ma wykwintny, lekko kwaskowaty i pikantny smak. Polędwica wołowa została zastąpiona bitkami z ligawy. Mięsu w sosie towarzyszyły kluski kładzione, bo bez nich danie zdawałoby się nie dokończone. Niestety zabrakło surówki z pora. Pojawi się następnym razem. Musi.
Przepis na kluski można dowolnie wykorzystać, jako dodatek do innych dań. Bardzo dobrze smakują z wszelkiego rodzaju gulaszami albo po prostu polane roztopionym masłem lub skwarkami. Przyrządzenie tych klusek jest bardzo proste, a fajnie urozmaicają codzienne posiłki i z powodzeniem zastąpią ziemniaki.
Podsumowując, polecam Wam przyrządzenie tego wyjątkowo niefotogenicznego, ale bardzo smacznego dania :)
Piosenka na dziś: Buldog "XI" (muzyczna interpretacja wiersza Stanisława Barańczaka)
Przepis na kluski można dowolnie wykorzystać, jako dodatek do innych dań. Bardzo dobrze smakują z wszelkiego rodzaju gulaszami albo po prostu polane roztopionym masłem lub skwarkami. Przyrządzenie tych klusek jest bardzo proste, a fajnie urozmaicają codzienne posiłki i z powodzeniem zastąpią ziemniaki.
Podsumowując, polecam Wam przyrządzenie tego wyjątkowo niefotogenicznego, ale bardzo smacznego dania :)
Piosenka na dziś: Buldog "XI" (muzyczna interpretacja wiersza Stanisława Barańczaka)
Składniki:
Bitki wołowe:
1kg ligawy
marynata: sól, pieprz cayenne, łyżeczka octu winnego, czarny pieprz świeżo mielony, czosnek granulowany (każdej przyprawy powinna być spora ilość)
olej do smażenia
woda do podlania mięsa
Sos z zielonego pieprzu:
2 cebule
1 lampka białego wytrawnego wina
70g masła
5 łyżeczek zielonego marynowanego pieprzu (plus łyżeczka zalewy)
1 szklanka śmietany18%
sól morska
czosnek granulowany
łyżeczka cukru
łyżka mąki rozpuszczona w 1/3 szklanki wody do zagęszczenia sosu
Mięso pokroić na średniej grubości plastry. Rozbić tłuczkiem i natrzeć składnikami marynaty. Odstawić na 30 minut do lodówki. Na patelni rozgrzać 2-3 łyżki oleju. Podsmażyć kawałki mięsa, po kilka minut z każdej strony, aż ładnie się zarumienią. Podsmażone bitki włożyć do dużego rondla/garnka o grubym dnie. Zalać sosem powstałym w czasie smażenia (najlepiej wlać na patelnię pół szklanki wody, żeby wykorzystać cały sos) i wodą - w takiej ilości żeby przykryła mięso. Dusić pod przykryciem na małym ogniu przez 3-3.5 godziny, od czasu do czasu podlewając wodą.
Bardzo drobno posiekane cebule zeszklić na maśle, dodać wino i zielony pieprz. Mieszać, aż odparuje 1/3 sosu. Posolić, dodać czosnek granulowany cukier i śmietanę. Zagotować i gotować na małym ogniu przez około 15 minut, aż sos zgęstnieje i nabierze smaku.
Wyjąć bitki z garnka. Do sosu mięsnego wlać kremowy sos z zielonego pieprzu. Zagęścić łyżką mąki rozpuszczonej w 1/3 szklanki wody. Zagotować. Wsadzić bitki z powrotem do sosu. Dusić na małym ogniu przez około 15-20 minut.
Kluski kładzione:
1/2 szklanki letniej wody
200g mąki
2 jajka
2 łyżki roztopionego masła
sól
Jajka roztrzepać w 1/2 szklanki letniej wody. Dodać przesianą mąkę i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Wlać masło. Mieszać dość długo, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą - im dłużej mieszamy, tym lepszą konsystencję mają kluski. Ciasto rozsmarować na dużym talerzu. Przy pomocy noża strącać małe kawałki ciasta do osolonego wrzątku (idealnie jest jeśli się lekko obrócą, bo wtedy mają swój charakterystyczny kształt). Gotować na średnim ogniu przez około 6-7 minut. Podawać gorące, polane sosem :)
Smacznego!
Bitki wołowe:
1kg ligawy
marynata: sól, pieprz cayenne, łyżeczka octu winnego, czarny pieprz świeżo mielony, czosnek granulowany (każdej przyprawy powinna być spora ilość)
olej do smażenia
woda do podlania mięsa
Sos z zielonego pieprzu:
2 cebule
1 lampka białego wytrawnego wina
70g masła
5 łyżeczek zielonego marynowanego pieprzu (plus łyżeczka zalewy)
1 szklanka śmietany18%
sól morska
czosnek granulowany
łyżeczka cukru
łyżka mąki rozpuszczona w 1/3 szklanki wody do zagęszczenia sosu
Mięso pokroić na średniej grubości plastry. Rozbić tłuczkiem i natrzeć składnikami marynaty. Odstawić na 30 minut do lodówki. Na patelni rozgrzać 2-3 łyżki oleju. Podsmażyć kawałki mięsa, po kilka minut z każdej strony, aż ładnie się zarumienią. Podsmażone bitki włożyć do dużego rondla/garnka o grubym dnie. Zalać sosem powstałym w czasie smażenia (najlepiej wlać na patelnię pół szklanki wody, żeby wykorzystać cały sos) i wodą - w takiej ilości żeby przykryła mięso. Dusić pod przykryciem na małym ogniu przez 3-3.5 godziny, od czasu do czasu podlewając wodą.
Bardzo drobno posiekane cebule zeszklić na maśle, dodać wino i zielony pieprz. Mieszać, aż odparuje 1/3 sosu. Posolić, dodać czosnek granulowany cukier i śmietanę. Zagotować i gotować na małym ogniu przez około 15 minut, aż sos zgęstnieje i nabierze smaku.
Wyjąć bitki z garnka. Do sosu mięsnego wlać kremowy sos z zielonego pieprzu. Zagęścić łyżką mąki rozpuszczonej w 1/3 szklanki wody. Zagotować. Wsadzić bitki z powrotem do sosu. Dusić na małym ogniu przez około 15-20 minut.
Kluski kładzione:
1/2 szklanki letniej wody
200g mąki
2 jajka
2 łyżki roztopionego masła
sól
Jajka roztrzepać w 1/2 szklanki letniej wody. Dodać przesianą mąkę i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Wlać masło. Mieszać dość długo, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą - im dłużej mieszamy, tym lepszą konsystencję mają kluski. Ciasto rozsmarować na dużym talerzu. Przy pomocy noża strącać małe kawałki ciasta do osolonego wrzątku (idealnie jest jeśli się lekko obrócą, bo wtedy mają swój charakterystyczny kształt). Gotować na średnim ogniu przez około 6-7 minut. Podawać gorące, polane sosem :)
Smacznego!
to ja poproszę taki talerz jeden z zawartością!:)
OdpowiedzUsuńAle dawno nie jadłam takich bitek...uświadomiłaś mi, że czas to nadrobić:)
OdpowiedzUsuńBardzo wykwinty sos. Wino, kremówka i pieprz przekonały mnie do zrobienia tego dania.
OdpowiedzUsuńPysznie się prezentują. Bardzo smakowity obiadek dziś miałaś:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
mniam, mniam...
OdpowiedzUsuńobiad pyszniutki!
bitki uwielbiam;)
OdpowiedzUsuńco za pyszny obiadek:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie komentarze :) i zachęcam do wypróbowania, bo danie naprawdę pyszne! :)
OdpowiedzUsuńZa bitkami nie przepadam, jednak bardzo podoba mi się ten sos i chętnie wypróbuję go z innym mięskiem :)
OdpowiedzUsuńO! A ja mam właśnie ostatnio "fazę" na kluski śląskie z sosem z zielonego pieprzu (wstyd się przyznać, ale "kupnym"...)
OdpowiedzUsuńKarolina: ten sos na pewno będzie pasował do różnych rodzajów mięs, np. polędwiczek wieprzowych albo piersi z kurczaka :)
OdpowiedzUsuńKubełek Smakowy: Spróbuj więc przyrządzić taki sos sama :) smak wina, którego brak w kupnym sosie, na prawdę duuuużo daje!