Jak widzicie dzisiaj kolejne danie z rybami, tym razem w wersji wiosennej z zielonymi szparagami. Moim zdaniem szparagi, łosoś i ostre chilli tworzą idealną kompozycję smakową. Ostrość papryczki łagodzi śmietana, delikatny smak szparagów i łososia oraz makaron. Makaron z tymi dodatkami przygotowuje się bardzo szybko, a ma w sobie coś wykwintnego, więc z powodzeniem nadaje się na romantyczny wieczór we dwoje. Poza tym danie jest wręcz nafaszerowane afrodyzjakami - rybą, chilli i szparagami :)
Za szparagami wprost przepadam, szczególnie za zielonymi - nie trzeba ich obierać i moim zdaniem są smaczniejsze od białych. Niestety nie miałam okazji spróbować fioletowych. Mimo, że w Polsce znane są już od dawna (wspomina się o nich nawet w "Panu Tadeuszu"), obecnie uważane są za warzywo luksusowe. A szkoda, bo są bardzo smaczne, uniwersalne w zastosowaniu (wszelkiego rodzaju zapiekanki, dania z makaronem, sałatki, tarty, pizza albo same polane sosem/bułką tartą) i zdrowe. Mimo, że szparagi są bardzo nisko kaloryczne - 18kcal w 100g - zawierają sporą ilość białka. Są cennym źródłem witamin C, K oraz z grupy B, żelaza, potasu, magnezu, selenu i fosforu. W zielonych pędach dodatkowo znajduje się witamina A.Wyczytałam nawet, że ze względu na delikatne właściwości moczopędne i przeczyszczające szparagów, zaleca się picie wody pozostałej po ich gotowaniu (ja bym sobie jednak odpuściła ;))
Za szparagami wprost przepadam, szczególnie za zielonymi - nie trzeba ich obierać i moim zdaniem są smaczniejsze od białych. Niestety nie miałam okazji spróbować fioletowych. Mimo, że w Polsce znane są już od dawna (wspomina się o nich nawet w "Panu Tadeuszu"), obecnie uważane są za warzywo luksusowe. A szkoda, bo są bardzo smaczne, uniwersalne w zastosowaniu (wszelkiego rodzaju zapiekanki, dania z makaronem, sałatki, tarty, pizza albo same polane sosem/bułką tartą) i zdrowe. Mimo, że szparagi są bardzo nisko kaloryczne - 18kcal w 100g - zawierają sporą ilość białka. Są cennym źródłem witamin C, K oraz z grupy B, żelaza, potasu, magnezu, selenu i fosforu. W zielonych pędach dodatkowo znajduje się witamina A.Wyczytałam nawet, że ze względu na delikatne właściwości moczopędne i przeczyszczające szparagów, zaleca się picie wody pozostałej po ich gotowaniu (ja bym sobie jednak odpuściła ;))
Składniki (porcja dla 2 osób):
jeden duży dzwonek łososia
6 zielonych szparagów
1 czerwona papryczka chilli
2 łyżki masła
3 łyżki kwaśnej śmietany
pieprz i sól do smaku
szczypta ulubionych ziół
dwie garstki makaronu
Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie.
Łososia obrać ze skóry i włożyć do niedużej miski. Zalać wrzątkiem i sparzyć przez około 3-4 minuty, aż mięso się zetnie. Pokroić na średniej wielkości kawałki.
Szparagi pokroić na kawałki. Na patelni rozgrzać masło i wrzucić szparagi wraz z drobno pokrojonym chilli (należy dodać także nasiona). Poddusić na średnim ogniu pod przykrywką aż lekko zmiękną (nie mogą być zbyt miękkie). Dodać łososia i podsmażyć wszystko przez kolejne 3-4 minuty. Dodać śmietanę i zioła. Dusić na małym ogniu, aż łosoś będzie gotowy - powinno to zająć około 5 minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać makaron, dokładnie wymieszać. Podawać ciepłe.
Smacznego!
jeden duży dzwonek łososia
6 zielonych szparagów
1 czerwona papryczka chilli
2 łyżki masła
3 łyżki kwaśnej śmietany
pieprz i sól do smaku
szczypta ulubionych ziół
dwie garstki makaronu
Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie.
Łososia obrać ze skóry i włożyć do niedużej miski. Zalać wrzątkiem i sparzyć przez około 3-4 minuty, aż mięso się zetnie. Pokroić na średniej wielkości kawałki.
Szparagi pokroić na kawałki. Na patelni rozgrzać masło i wrzucić szparagi wraz z drobno pokrojonym chilli (należy dodać także nasiona). Poddusić na średnim ogniu pod przykrywką aż lekko zmiękną (nie mogą być zbyt miękkie). Dodać łososia i podsmażyć wszystko przez kolejne 3-4 minuty. Dodać śmietanę i zioła. Dusić na małym ogniu, aż łosoś będzie gotowy - powinno to zająć około 5 minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać makaron, dokładnie wymieszać. Podawać ciepłe.
Smacznego!
Narobiłaś mi wielkiej ochoty na łososia. U nas też już są szparagi od jakiegoś czasu, importowane wprawdzie...
OdpowiedzUsuńPysznie wygląda. Bardzo lubię szparagi, ale w Polsce niestety jeszcze ich nie ma.
OdpowiedzUsuńPrzepysznie wygląda ten obiadek:) Lubię łososia, więc to coś dla mnie. Szparagi też uwielbiam.
OdpowiedzUsuńWidziałam wczoraj w Carrefourze,ale na razie nie kupowałam.
Pozdrawiam.
piszę się na taki obiad :) bardzo apetyczny
OdpowiedzUsuńPicie wody po szparagach to faktycznie lekka perwersja, ale taki makaron z checia bym zjadla!
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie komentarze :)
OdpowiedzUsuńSwietny makaron ale jeszcze nie jestem na niego gotowy... Jakis czas temu jak bylo oblesnie zimno, mielismy taka jazde, ze ciagle jedlismy rybe, mashed potatoes i szparagi. Teraz mam postraume! :)
OdpowiedzUsuńArek - hehe, ale jestem pewna, że w końcu przyjdzie na niego odpowiedni czas ;) trauma kiedyś musi minąć!
OdpowiedzUsuńMam w planach zaszaleć ze szparagami tej wiosny :) Nigdy ich nie jadłam, aż wstyd. Łosoś wydaje się być odpowiednim dla nich towarzystwem
OdpowiedzUsuńhttp://wlodarczyki.net/mopswkuchni/
Ale to jest wpis archiwalny :P
OdpowiedzUsuńIntrygujące połączenie. Takie danie to samo zdrowie - węglowodany, białko, warzywa.
OdpowiedzUsuń