wtorek, 1 marca 2011

Tiramisu z karmelizowanymi orzeszkami


Na popularność tiramisu składają się dwa czynniki - łatwość wykonania i genialny w swojej prostocie smak. Przygotowując ten deser, należy jedynie trzymać się kilku prostych zasad i użyć dobrej jakości składników. Nic więc dziwnego, że ten wykwintny w smaku deser, który może przygotować nawet kulinarny laik, zawojował świat.

Tiramisu jest zdecydowanie moim ulubionym deserem. Nazwałabym je nawet moim deserowym "comfort food", bo zawsze doskonale poprawia mi humor, szczególnie jeśli towarzyszy mu dobre, mocne espresso. Bardzo lubię wszelkie wariacje na jego temat - klasyczną wersję z amaretto albo z marsalą/z owocami/z czekoladą/z orzechami/waniliową...

Dzisiaj prezentuję Wam przepis na naprawdę pyszne tiramisu bez dodatku alkoholu, ale za to z karmelizowanymi orzechami. Na pomysł przygotowania takiego deseru wpadłam całkiem przypadkiem, a efekt przerósł moje oczekiwania. Orzeszki miękną pod wpływem kontaktu z kremem i karmel, którym są pokryte częściowo się rozpuszcza, tworząc delikatną, słodką warstwę... Do przygotowania deseru użyłam swojego sprawdzonego przepisu na tiramisu - z dodatkiem świeżych jajek i mascarpone. Nigdy nie dodaję do niego śmietany, bo moim zdaniem kompletnie zabija smak i konsystencję mascarpone (dlatego ważne jest także użycie dobrej jakości sera). Istotną rolę pełnią także użyte przez nas biszkopty i kawa, w której je nasączamy. Mimo, że zazwyczaj dodaję do tiramisu alkohol, który świetnie "podkręca" smak deseru, tym razem z niego zrezygnowałam - wydaje mi się, że karmelowo-orzechowa nuta nie potrzebuje wspomagaczy :)


Składniki (na 2 spore porcje):
250g mascarpone
2 jajka (osobno żółtka i białka)
8g cukru waniliowego
1 łyżeczka cukru*

8 podłużnych biszkoptów do deserów
1 filiżanka mocnej, ostudzonej kawy

150g karmelizowanych
orzeszków (polecam nerkowce!)

*ilość cukru jest niewielka, ale uwierzcie, że w orzechowo-karmelowej wersji wystarczająca

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć do białości z cukrem waniliowym i cukrem, delikatnie dodać do nich mascarpone. Uwaga: mascarpone należy wymieszać z żółtkami za pomocą łyżki, nie polecam używać do tego miksera, bo ser się upłynni. Do masy serowej delikatnie wmieszać ubite białka.
Połowę biszkoptów maczać w kawie i układać w kawałkach na dnie szklanek/pucharków **Wyłożyć połowę kremu i przykryć pozostałymi, nasączonymi biszkoptami. Na wierzchu biszkoptów układać karmelizowane orzeszki (zostawić 1/3 do udekorowania deseru). Przykryć pozostałym kremem i udekorować orzeszkami.
Schłodzić w lodówce przez minimum 3h, a najlepiej przez całą noc.

** Tiramisu oczywiście można przygotować w większej formie i podać jako ciasto - wtedy polecam potroić ilość składników.

Smacznego!

8 komentarzy:

  1. Fajny pomysl z tymi orzechami. Musi byc dobre

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa wersja tiramisu. Bardzo podoba mi sie Twoj nowy baner

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmm pycha, ale ostatnio słyszałam że do prawdziwego Tiramisu nie powinno się dodawać białek. Mimo tego w większości przepisów one są dodawane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne tiramisu, a jaki ładny wizerunek bloga! Taki wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy: jest pyszne :)

    Asieja & Waniliowo - dziękuję!

    Kulinarne-smaki - też o tym słyszałam :) lubię jednak dodawać białka, bo nadają kremowi super konsystencję. Jednak kiedy robię tiramisu w większej formie, zmniejszam ilość białek - np. tylko 3 białka na 5 żółtek.

    Majana - właśnie z myślą o wiośnie zmieniłam wizerunek :) postaram się go zmieniać wraz z nowymi porami roku

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo uwodzicielskie ci wyszlo to tiramisu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze
PS: Drogi Anonimie, proszę podpisz się imieniem albo nickiem!