Te polędwiczki to kolejny sprawdzony przepis z bloga Arka - jedynie lekko zmodyfikowałam składniki marynaty. Mięso jest pieczone w całości i dopiero potem krojone w plastry, dzięki czemu pozostaje soczyste. Marynata jest bardzo aromatyczna i na pewno wykorzystam ją do innych mięs. Taki obiad wnosi do domu powiew Bliskiego Wschodu. Jak widać, nawet wieprzowinę można przygotować w sposób bliskowschodni i to z jakim smacznym efektem :) Polecam!
Składniki:
2 polędwiczki wieprzowe (oczyszczone z tłuszczu i osuszone ręczniczkiem papierowym)
4 łyżki oliwy z oliwek
3 łyżki mielonego kminu rzymskiego
1 łyżka cynamonu
2 łyżeczki suszonego imbiru
pół łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżeczka chilli
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól morska
świeżo zmielony pieprz
olej
Składniki:
2 polędwiczki wieprzowe (oczyszczone z tłuszczu i osuszone ręczniczkiem papierowym)
4 łyżki oliwy z oliwek
3 łyżki mielonego kminu rzymskiego
1 łyżka cynamonu
2 łyżeczki suszonego imbiru
pół łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżeczka chilli
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól morska
świeżo zmielony pieprz
olej
Piekarnik rozgrzać do 190C. Oliwę wymieszać z kminem rzymskim, cynamonem, imbirem, chilli, słodką papryką i kolendrą. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju. Polędwiczki wstępnie doprawić solą i pieprzem i podsmażyć na patelni przez 4-5 minut z każdej strony, aż się zbrązowią. Mięso przełożyć na lekko wysmarowaną oliwą z oliwek blachę do pieczenia. Posmarować przyprawami. Wstawić do piekarnika na 25-30 minut - aż po delikatnym nakłuciu z mięsa wypłynie "czysty" sok. Odstawić w ciepłe miejsce na 5-10 minut. Po tym czasie pokroić w plastry.
Podawać z ulubionymi dodatkami, np. kaszą bulgur albo quinoą.
Smacznego!
Podawać z ulubionymi dodatkami, np. kaszą bulgur albo quinoą.
Smacznego!
Smacznie i jak soczyście!
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie smaki rodem z Bliskiego Wschodu
OdpowiedzUsuńWyglądaja wspaniale :) Chętnie bym zjadła kawałeczek :)
OdpowiedzUsuńMarynata jest cudowna :)
OdpowiedzUsuńZjadłam bym chętnie taki obiad:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie komentarze :)
OdpowiedzUsuńTu-tusia - dokładnie!
Grażyna, Nemi - częstujcie się :)
Karolina - oj, jest!