sobota, 17 września 2011

Kruche ciasto z malinami i lekką budyniową pianką


Jesień zbliża się wielkimi krokami, sezon na maliny powoli się kończy, więc warto jeszcze przygotować ciasto z tymi owocami. A zapewniam Was, że nie pożałujecie. Ciasto jest pyszne, a jego główną zaletą jest lekka pianka, która nieco przypomina Ptasie Mleczko. Poza tym ciasto jest pełne kwaskowatych owoców, które świetnie pasują do słodkiej budyniowej kołderki, w której są zatopione. Najlepiej smakuje drugiego dnia.
Polecam!


Składniki na blachę o wymiarach 20x33cm
przepis z bloga Moje Wypieki

Kruche ciasto:
2,5 szklanki mąki pszennej
250g zimnego masła albo margaryny

2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru pudru
5 żółtek


Wszystkie składniki szybko zagnieść, można użyć malaksera. Podzielić na 2 części - 40% i 60% - i każdą zawinąć w folię spożywczą. Wsadzić do zamrażalnika na minimum 2h - można zrobić to nawet dzień wcześniej.

Blachę wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta. Lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190C i piec przez około 20 minut, aż się lekko zarumieni. Dokładnie ostudzić.


Lekka budyniowa pianka:
5 białek
1 szklanka cukru
16g cukru waniliowego
2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (2 x 40g)
1/2 szklanki oleju słonecznikowego

Dodatkowo:
500g malin (mogą być też jeżyny albo borówki)
cukier puder do oprószenia


Kiedy podpieczony spód będzie ostudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier i cukier waniliowy, cały czas ubijając na wysokich obrotach miksera. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy i ubijać, aż się rozpuści. Na koniec strużkami wlać olej, miksując do połączenia.

Na podpieczonym spodzie ułożyć pianę, wyrównać. Na pianie gęsto układać maliny, otworkami do góry. Lekko wepchnąć maliny w pianę.

Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto.

Piec w temperaturze 190C przez około 30-40 minut. Wyjąć, przestudzić i oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!


12 komentarzy:

  1. Ach,cóż za smakołyki! Wspaniałe to ciacho jest. W tym roku nie zrobiłam ciasta z malinami. Czuje,ze to bład.
    Nasycę oczy Twoim,bo piękne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooch, obłędna! Czuję jeszcze u Ciebie lato przez te maliny...taka cudownie letnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie to ciasto bardzo, odkąd zobaczyłam je u dorotki:) pięknie u Ciebie wygląda ...musze isć sprawdzić, czy są jeszcze maliny na krzaczkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się rozpłaczę....Chcę zjeść to ciasto. Oszaleję przez te maliny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robiłam ostatnio i wszyscy zajadali z szaleństwem w oczach, tak im smakowało :)
    Pięknie wygląda u Ciebie, aż chce się je zrobić raz jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo dla Fuchsi, rewelacja:D Ciasto jest po prostu boskie! Po prostu przeszłaś samą siebie z tym przepisem:D Polecam wszystkim! U mnie już pół blachy poszło, a ciągle nie mamy dość, chyba nie wytrwa do jutra:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wszystkie komentarze!

    Majana - ja nie wyobrażam sobie lata bez ciasta z malinami :)

    Jolanta Szyndlarewicz - myślę, że jeszcze można dostać maliny.... wypróbuj przepis, bo warto

    Russkaya - dzięki, starałam się robiąc zdjęcia ;)

    Anonimowy - dziękuję bardzo za tak miły komentarz :) nawet nie wiesz jak się cieszę, gdy czytam, że komuś smakuje ciasto z przepisu, który zamieszczam.

    OdpowiedzUsuń
  8. A dzisiaj czas na borówkę amerykańską:]

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy - coś czuję, że z borówkami będzie równie pyszne :) ja myślę o wersji z wiśniami

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, zapomniałem się podzielić wrażeniami:] Malin nic nie pobije, bo je uwielbiam, ale z borówką też jest świetne;] Szkoda, że już po sezonie, tęsknie za tym ciastem:D

    OdpowiedzUsuń
  11. To ciasto jest obłednie pyszne! Pianka genialna. Samo kruche ciasto mało słodkie przez co świetnie komponuje się ze słodyczą wnętrza. Idealna kompozycja! I w ogole świetny blog! Będę korzystać:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze
PS: Drogi Anonimie, proszę podpisz się imieniem albo nickiem!