Biszkopt genewski robiłam już przy okazji przygotowania innych ciast i mimo, że jest dość pracochłonny, jest zdecydowanie wart całego czasu, który mu poświęcamy. Mój zapowiadał się rewelacyjnie - jajka wręcz potroiły swoją objętość, a surowa masa była niezwykle puszysta. Niestety moja zużyta tortownica postanowiła spłatać mi figiel i mimo odpowiedniego zamknięcia formy, dno nagle odpadło i cała masa wylała mi się na podłogę... Uratowałam tylko odrobinę, wstawiłam do piekarnika i wyjęłam piękny zakalec :) Jako, że biszkopt się nie udał, postanowiłam darować sobie pieczenie kruchego ciasta. Przygotowałam za to masę serową i... okazała się być najsmaczniejszą jaką miałam okazję spróbować. Masa wręcz rozpływa się w ustach. Jest puszysta i delikatna niczym chmurka, a przy tym wciąż smakuje serem. Ten sernik z powodzeniem może zastąpić tort urodzinowy albo inne ciasto przygotowywane na specjalną okazję - jest pyszny i elegancko wygląda.
Jako, że masa jest naprawdę przepyszna i szczerze wierzę, że odpowiednio przygotowane spody są równie smaczne, postanowiłam dodać przepis na ten sernik na bloga. Kiedyś na pewno do niego wrócę i wtedy dodam wersję właściwą :) A tym czasem - gorąco polecam!
Składniki na tortownicę o średnicy 26cm
Biszkopt genewski:
110g mąki pszennej
90g mąki ziemniaczanej
6 jajek
180g cukru
20g płynnego miodu
starta skórka z połowy cytryny
60g płynnego i przestudzonego masła
szczypta soli
Mąki przesiać. Do dużego garnka wlać wodę, mniej więcej do połowy jego wysokości. Kiedy woda zacznie się gotować, zmniejszyć ogień i nad garnkiem umieścić metalową miskę, tak żeby nie dotykała ona wody. Do miski włożyć jajka, miód, cukier i szczyptę soli. Ubijać masę, aż podwoi swoją objętość i stanie się kremowa. Zdjąć miskę z garnka i kontynuować ubijanie, aż masa zgęstnieje. Dodać skórkę z cytryny i ubijać dalej przez około 10-15 minut na średnich obrotach miksera. Po tym czasie, używając drewnianej łyżki, delikatnie wmieszać do masy przesiane mąki. 2-3 łyżki masy dodać do ostudzonego masła, a następnie powoli wmieszać masło do ubitej masy.
Wlać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (wykładamy tylko dno tortownicy) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190C. Natychmiast zmniejszyć temperaturę do 175C i piec przez 30-40 minut do tzw. "suchego patyczka". Wyjąć z piekarnika i po 10 minutach odpiąć boki tortownicy. Studzić na kratce. Kiedy biszkopt wystygnie, przeciąć go na pół - połowę wykorzystamy na spód, a połowę na dekorację wierzchu sernika.
Kruche ciasto:
żółtko
szczypta soli
25ml pełnotłustego mleka
1 łyżeczka drobnego cukru do wypieków
125g mąki pszennej + 1/4 szklanki do podsypywania ciasta
95g masła pokrojonego w kostkę
Masło utrzeć do miękkości drewnianą łyżką . Dodać sól i żółtko. W drugim naczyniu połączyć mleko z cukrem, a następnie dodać do miski z masłem. Powoli dodawać mąkę i połączyć składniki ręką. Ciasto wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę i wyrobić, aż będzie miękkie. Uformować kulę, zawinąć ją w folię i wsadzić do lodówki na 2h. Po tym czasie wyjąć ciasto i rozwałkować na grubość 1cm. Ciasto przełożyć do tortownicy i podziurkować widelcem. Włożyć do lodówki na kolejną godzinę. Po tym czasie wypełnić ciasto fasolą, przykryć pergaminem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C. Piec przez około 15-20 minut. Po tym czasie zdjąć pergamin, wyjąć fasolę i piec kolejne kilka minut, aż ciasto lekko zbrązowieje. Wystudzić.
100g dżemu morelowego
9 połówek brzoskwiń odsączonych z syropu albo świeżych obranych ze skórki
Ostudzone kruche ciasto włożyć do tortownicy. Posmarować dżemem morelowym i przykryć biszkoptem. Na biszkopcie ułożyć połówki brzoskwini. Wstawić do lodówki.
Masa serowa:
340g twarogu do sernika
75g kwaśnej śmietany
90ml pełnotłustego mleka
140g cukru
5 jajek
4 łyżeczki soku z cytryny
skórka otarta z cytryny
ziarenka z połowy laski wanilii
25g żelatyny
600ml ubitej śmietanki kremówki
W dużym garnku zagotować wodę i nad garnkiem z gotującą się wodą umieścić metalową miskę, tak jak podczas przygotowywania biszkoptu. Do miski włożyć ser, kwaśną śmietanę, mleko, cukier, jajka i szczyptę soli. Miksować składniki, aż podwoją swoją objętość, a masa będzie lekka i kremowa. Do masy wlać sok z cytryny. Zdjąć z garnka i dodać skórkę z cytryny i ziarenka wanilii. Żelatynę rozpuścić w wodzie i połączyć z masą. Żeby skrócić czas tężenia, polecam wstawić miskę z masą do lodówki i wyjąć kiedy masa będzie miała konsystencję białka z jajek. Kiedy masa zgęstnieje, delikatnie wmieszać do niej 2/3 ubitej kremówki. Wylać na wcześniej przygotowane spody, tak żeby masa wypełniła odstępy między brzoskwiniami. Wstawić do lodówki na minimum kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Kiedy masa stężeje, odpiąć brzegi tortownicy i udekorować wierzch sernika kleksami z pozostałej bitej śmietany i pozostałym blatem biszkoptowym pokrojonym w trójkąty i posypanym cukrem pudrem (ja z braku biszkoptu udekorowałam sernik gotowymi biszkopcikami).
Smacznego!
Faktycznie nieziemski!:)
OdpowiedzUsuńprawda, wygląda niesamowicie. Zapisuje..
OdpowiedzUsuńpiękny :]
OdpowiedzUsuńZłośliwość rzeczy martwych...
OdpowiedzUsuńBardzo lubię serniki na zimno i sama nie wiem dlaczego nigdy ich nie robię :(
Przepis wrzucam do ulubionych, bo wygląda naprawdę bardzo fajnie!
Tortownice zazwyczaj bywają złośliwe;) Ale efekt świetny;) Zabieram kawałeczek i życzę miłej nocki:)
OdpowiedzUsuńŚwietny ten serniczek! Nigdy takiego nie jadłam.
OdpowiedzUsuńAle odjazdowy! Cudo!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za komentarze :) Fajnie, że sernik, mimo, że nie do końca udany, i tak Wam się podoba ;)
OdpowiedzUsuńAnoushka - ja też robię serniki na zimno dość rzadko, ale po sukcesie tego sernika to się chyba zmieni :)
Nemi, Anoushka - moja jest wybitnie złośliwa, co oznacza jedno -czas na zakup nowej :)