Pasztet jest jedną z tych rzeczy, które w sklepie można kupić dosłownie za grosze, a których przygotowanie w domu jest dość kosztowne. Jednakże moim zdaniem czasami warto pokusić się o zrobienie domowego pasztetu, bo przynajmniej wiemy, co jest zmielone w środku i możemy dowolnie modyfikować przepis - rodzaj mięsa i przyprawy - zgodnie z naszymi gustami.
Pasztet z tego przepisu jest o tyle niestandardowy, że w ogóle nie zawiera ani wątróbki ani bułek. Dodaje się do niego śmietanę kremówkę, w której dusi się mięso. Dzięki temu pasztet jest delikatny i kremowy w środku, z lekko chrupiącą skórką na zewnątrz. Idealnie nadaje się do rozsmarowania na chlebie. Mimo, że do świąt jeszcze daleko, warto pomyśleć o upieczeniu takiego pasztetu i zajadaniu się nim podczas świątecznego śniadania ;) Ja na pewno tak zrobię.
Składniki:
4 suszone grzyby
2 średnie piersi z kurczaka
400g łopatki wieprzowej
1 cebula
1 łyżka masła
1 łyżka oleju
4 ząbki przeciśniętego przez praskę czosnku
250ml śmietany 30%
3 jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
przyprawy: gałka muszkatołowa (szczypta), zioła prowansalskie (pół łyżeczki), majeranek (pół łyżeczki), sól, pieprz, chilli (szczypta), słodka papryka (łyżeczka)
2 łyżeczki musztardy (ja dałam Dijon)
Grzyby namoczyć w 1/2 szklanki gorącej wody.
Mięso pokroić w kostkę. Cebulę drobno pokroić. Na patelni rozgrzać masło i olej. Dodać cebulę i kiedy lekko się zarumieni, dodać mięso. Oprószyć solą, pieprzem, majerankiem i ziołami prowansalskimi. Kiedy mięso lekko się zarumieni, dodać grzyby wraz z wodą, w której się moczyły.
Dusić do miękkości na małym ogniu, od czasu do czasu podlewając śmietaną kremówką - zajmie to około
40-50 minut. Przestudzić.
Przestudzone mięso zmiksować blenderem na gładką masę. Dodać jajka, mąkę ziemniaczaną i czosnek. Wyrobić na gładką masę. Doprawić do smaku słodką papryką, gałką muszkatołową, chilli, solą i pieprzem.
Masę przełożyć do kilku ramekinów albo jednej dużej keksówki.
Piec w temperaturze 180C. Czas będzie zależał od wielkości użytych naczyń - pasztet w keksówce będzie się piekł około 65-70 minut, a w ramekinach około 40 minut.
Wystudzić i wyjąć z foremek. Owinąć folią aluminiową i przechowywać w lodówce.
Smacznego!

Pasztet z tego przepisu jest o tyle niestandardowy, że w ogóle nie zawiera ani wątróbki ani bułek. Dodaje się do niego śmietanę kremówkę, w której dusi się mięso. Dzięki temu pasztet jest delikatny i kremowy w środku, z lekko chrupiącą skórką na zewnątrz. Idealnie nadaje się do rozsmarowania na chlebie. Mimo, że do świąt jeszcze daleko, warto pomyśleć o upieczeniu takiego pasztetu i zajadaniu się nim podczas świątecznego śniadania ;) Ja na pewno tak zrobię.
Składniki:
4 suszone grzyby
2 średnie piersi z kurczaka
400g łopatki wieprzowej
1 cebula
1 łyżka masła
1 łyżka oleju
4 ząbki przeciśniętego przez praskę czosnku
250ml śmietany 30%
3 jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
przyprawy: gałka muszkatołowa (szczypta), zioła prowansalskie (pół łyżeczki), majeranek (pół łyżeczki), sól, pieprz, chilli (szczypta), słodka papryka (łyżeczka)
2 łyżeczki musztardy (ja dałam Dijon)
Grzyby namoczyć w 1/2 szklanki gorącej wody.
Mięso pokroić w kostkę. Cebulę drobno pokroić. Na patelni rozgrzać masło i olej. Dodać cebulę i kiedy lekko się zarumieni, dodać mięso. Oprószyć solą, pieprzem, majerankiem i ziołami prowansalskimi. Kiedy mięso lekko się zarumieni, dodać grzyby wraz z wodą, w której się moczyły.
Dusić do miękkości na małym ogniu, od czasu do czasu podlewając śmietaną kremówką - zajmie to około
40-50 minut. Przestudzić.
Przestudzone mięso zmiksować blenderem na gładką masę. Dodać jajka, mąkę ziemniaczaną i czosnek. Wyrobić na gładką masę. Doprawić do smaku słodką papryką, gałką muszkatołową, chilli, solą i pieprzem.
Masę przełożyć do kilku ramekinów albo jednej dużej keksówki.
Piec w temperaturze 180C. Czas będzie zależał od wielkości użytych naczyń - pasztet w keksówce będzie się piekł około 65-70 minut, a w ramekinach około 40 minut.
Wystudzić i wyjąć z foremek. Owinąć folią aluminiową i przechowywać w lodówce.
Smacznego!
Pasztet jak marzenie. Bardzo mi się podoba nowy wystrój i te przyciski z linkami do menu.
OdpowiedzUsuńPyszny pasztecik. Tez juz robiłam swój własny i wiem jak wspaniale smakuje, taki domowy:)
OdpowiedzUsuńWspaniały pasztet! I bardzo ładna nowa szata graficzna.
OdpowiedzUsuńAnonimowy - dzięki, starałam się :)
OdpowiedzUsuńMajana - dokładnie, domowy jest najlepszy!
Aciri - dziękuję
można kupić za grosze...
OdpowiedzUsuńprzyglądałam się dziś pasztetowi i pasztetowej w sklepie i walczyłam ze sobą - kupić czy nie kupić. Zwyciężyło "nie kupić", bo niestety skład pasztetów za 16 zł za kg (i mniej) to MOM, trochę mięsa, skórki, tłuszcz i różne E, w tym glutaminian sodu. W sklepie spożywczym obok nie ma składu na wierzchu, więc czasem się skuszę, ale bardz, bardzo rzadko - nie sądzę, żeby produkt ten był lepszy od tego, który dziś oglądałam (renomowanej firmy drobiarskiej). Zatem robienie pasztetu własnoręcznie w domu, jest może pracochłonne, ale zwraca się w postaci nie tylko smaku, ale i wiedzy, że wiemy co jemy.