Kuchnia włoska należy do jednych z moich ulubionych - prawdopodobnie uplasuje się na drugim miejscu, zaraz za kuchnią staropolską i kresową - dlatego z wielką frajdą przeniosłam się kulinarnie do słonecznej Italii. Gotowanie we włoskim stylu jest dla mnie szczególnie przyjemne jesienią, bo nieco ociepla deszczową i wietrzną aurę, która zdecydowanie mi zdecydowanie nie służy... Brr!
W dzisiejszej odsłonie moich zmagań z kuchnią włoską występują paczuszki z zielonymi szparagami i mozzarellą, owinięte w szynkę parmeńską, które podałam z sałatką z dressingiem miodowo-balsamicznym. Brzmi wykwintnie, ale uwierzcie mi, że danie jest bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu, a jedynym wyzwaniem, któremu trzeba sprostać jest kupno dobrej jakości składników. W końcu nie ma nic gorszego niż bezsmakowa, gumowata mozzarella i oliwa o chemicznym posmaku.
Gdy już przygotujemy potrzebne składniki, samo smażenie paczuszek nie zajmie nam więcej niż 5 minut. A uwierzcie mi, że ich smak Was zachwyci - słodkawe zielone szparagi pokryte kołderką z ciągnącej się mozzarelli, z chrupiącą skorupką ze słonawej szynki parmeńskiej na wierzchu, a to wszystko podane z prostą sałatką - polecam Wam dodać do niej trochę rukoli, bo jej lekko chrzanowy smak fajnie komponuje się z miodem i octem balsamicznym.
Takie paczuszki świetnie sprawdzą się jako antipasti na wszelkiego rodzaju imprezach i spotkaniach z przyjaciółmi. Jeśli zamierzacie podać jeszcze inne przystawki, jedna paczuszka na osobę spokojnie wystarczy (no chyba, że planujecie zaprosić smakoszy włoskiej kuchni - wtedy istnieje szansa, że będą chcieli jeść tylko i wyłącznie te pyszne paczuszki :))
Pomysł na danie jakiś czas temu wypatrzyłam w magazynie "Olive", ale niestety nie pamiętałam dokładnego przepisu, więc zdałam się na swoją intuicję.
Przepis dodaję do akcji Viva Italia! na Durszlaku do kategorii antipasti.

Składniki na 3 paczuszki:
12 zielonych szparagów
3 plastry mozzarelli
3 duże albo 6 małych plastrów szynki parmeńskiej
1 łyżka oliwy z oliwek
Szparagi zblanszować we wrzątku przez 2 minuty, a następnie opłukać pod strumieniem zimnej wody. Mozzarellę pokroić na 3 plastry, a następnie każdy z plastrów przekroić na pół -tak żeby otrzymać 6 niedużych plasterków.
Na dwóch szparagach ułożyć plaster mozzarelli i przykryć dwoma szparagami. Owinąć dwoma plastrami szynki parmeńskiej, tak żeby mozzarella była całkowicie przykryta. Tak samo postąpić z dwoma kolejnymi paczuszkami.
Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy z oliwek. Paczuszki delikatnie smażyć, aż szynka będzie rumiana i lekko chrupiąca, a mozzarella zacznie się ciągnąć.

Podawać z sałatką z dressingiem miodowo-balsamicznym:
garść ulubionych sałat (u mnie była to mieszanka rukoli, roszponki i szpinaku)
łyżka dobrej jakości oliwy z oliwek
łyżka octu balsamicznego z Modeny
łyżka płynnego miodu
Składniki dressingu wymieszać i odstawić na 15-20 minut, żeby smaki się lekko przegryzły. Po tym czasie polać nim sałatę. Podawać natychmiast.
Smacznego!

Składniki na 3 paczuszki:
12 zielonych szparagów
3 plastry mozzarelli
3 duże albo 6 małych plastrów szynki parmeńskiej
1 łyżka oliwy z oliwek
Szparagi zblanszować we wrzątku przez 2 minuty, a następnie opłukać pod strumieniem zimnej wody. Mozzarellę pokroić na 3 plastry, a następnie każdy z plastrów przekroić na pół -tak żeby otrzymać 6 niedużych plasterków.
Na dwóch szparagach ułożyć plaster mozzarelli i przykryć dwoma szparagami. Owinąć dwoma plastrami szynki parmeńskiej, tak żeby mozzarella była całkowicie przykryta. Tak samo postąpić z dwoma kolejnymi paczuszkami.
Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy z oliwek. Paczuszki delikatnie smażyć, aż szynka będzie rumiana i lekko chrupiąca, a mozzarella zacznie się ciągnąć.
Podawać z sałatką z dressingiem miodowo-balsamicznym:
garść ulubionych sałat (u mnie była to mieszanka rukoli, roszponki i szpinaku)
łyżka dobrej jakości oliwy z oliwek
łyżka octu balsamicznego z Modeny
łyżka płynnego miodu
Składniki dressingu wymieszać i odstawić na 15-20 minut, żeby smaki się lekko przegryzły. Po tym czasie polać nim sałatę. Podawać natychmiast.
Smacznego!
To ja poprosze o taka paczuszke!glodna sie nagle zrobilam:)
OdpowiedzUsuńWygladaja jak danie z restauracji. Naprawde rewelka :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny nagłówek bloga :) i danie też niczego sobie ;)
OdpowiedzUsuńPrzepięknie wyglądają ! Kocham kuchnię włoską:)
OdpowiedzUsuńOh jakie piękne i pyszne! Tylko sezonu na szparagi brakuje :(
OdpowiedzUsuńEwam - paczuszka dla Ciebie
OdpowiedzUsuńAnonimowy - dzięki, miło mi to słyszeć!
Violett - dziękuję :)
Majana - oj, ja też!
Tu-tusia - na szczęście, w Anglii szparagi można kupić w każdym markecie przez cały rok, a kiedy jestem w Polsce to staram się mrozić szparagi latem, żeby potem móc rozkoszować się ich smakiem, kiedy tylko najdzie mnie ochota.
wyśmienite. Jadłam kiedyś u znajomych na przyjęciu i są rewelacyjne!
OdpowiedzUsuńPrzepyszny blog! Tak za mną chodzi ostatnio smaka na szparagi! :D
OdpowiedzUsuń