Uwielbiam leniwe, niedzielne poranki, podczas których mogę spokojnie delektować się filiżanką ulubionej kawy i maczać w niej przepyszne biscotti. Biscotti to słodki przysmak ze słonecznej Italii, a ich nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "biscotus", które oznacza "pieczone dwukrotnie". Te najsłynniejsze wywodzą się z toskańskiego miasta Prato, gdzie były wypiekane już w XIII wieku. Jako, że pod nazwą "biscotti" we Włoszech znajdziecie wszelkiego rodzaju ciasteczka, te będące wariacją na temat tradycyjnej receptury z Prato, są nazywane "cantuccini".
Biscotti są dość suche (to jak suche będą Wasze biscotti zależy od czasu drugiego wypiekania), więc idealnie nadają się do długiego przechowywania w zamkniętej puszce. Dobrze sprawdzą się jako słodki upominek dla kogoś bliskiego. Możecie maczać je w kawie, ale polecam także wersję z winem :)
Biscotti zachwycają smakiem i pozostawiają duże pole do popisu, jeśli chodzi o wybór dodatków - mogą to być wszelkiego rodzaju orzechy, suszone owoce, czekolada... Ja najbardziej lubię wersje z orzechami i dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na biscotti z migdałami z dodatkiem skórki otartej z pomarańczy i odrobiny brandy/rumu, który jest połączeniem różnych przepisów, które znalazłam w internecie.
Przepis dodaję do akcji Viva Italia! w kategorii dolci e un caffé. Przez najbliższe dwa tygodnie na blogu będą pojawiać się przepisy inspirowane kuchnią włoską :)

Składniki na około 50 sztuk:
60g masła w temperaturze pokojowej
180g drobnego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 łyżki rumu/brandy
3 jajka
335g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka otartej skórki z pomarańczy
150g posiekanych migdałów - migdałów nie należy obierać ze skórki, powinny być posiekane dość "grubo" - nawet na połówki/ćwiartki
Masło utrzeć na puszystą masę. Dodać cukier, ekstrakt z wanilii, skórkę z pomarańczy i ucierać. Dodawać jajka, jedno po drugim, ucierając po każdym dodaniu. Wmieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i orzechy. Dodać rum, dokładnie wymieszać. Przykryć i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Biscotti zachwycają smakiem i pozostawiają duże pole do popisu, jeśli chodzi o wybór dodatków - mogą to być wszelkiego rodzaju orzechy, suszone owoce, czekolada... Ja najbardziej lubię wersje z orzechami i dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na biscotti z migdałami z dodatkiem skórki otartej z pomarańczy i odrobiny brandy/rumu, który jest połączeniem różnych przepisów, które znalazłam w internecie.
Przepis dodaję do akcji Viva Italia! w kategorii dolci e un caffé. Przez najbliższe dwa tygodnie na blogu będą pojawiać się przepisy inspirowane kuchnią włoską :)
Składniki na około 50 sztuk:
60g masła w temperaturze pokojowej
180g drobnego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 łyżki rumu/brandy
3 jajka
335g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka otartej skórki z pomarańczy
150g posiekanych migdałów - migdałów nie należy obierać ze skórki, powinny być posiekane dość "grubo" - nawet na połówki/ćwiartki
Masło utrzeć na puszystą masę. Dodać cukier, ekstrakt z wanilii, skórkę z pomarańczy i ucierać. Dodawać jajka, jedno po drugim, ucierając po każdym dodaniu. Wmieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i orzechy. Dodać rum, dokładnie wymieszać. Przykryć i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Ciasto podzielić na dwie części. Z każdej uformować wałek o długości około 30 cm. - polecam lekko zwilżyć ręce. Wałki ułożyć na blaszce oprószonej mąką. Piec w temperaturze 175ºC przez około 20 minut, aż będą rumiane. Wyjąć, przestudzić przez 10 minut.
Po przestudzeniu pokroić je nożem z piłką na 1 cm kromeczki, na ukos. Ułożyć je na blaszce i podpiekać przez około 10-15 minut w temperaturze 175C, aż wyschną i zrobią się chrupiące. W połowie pieczenia odwrócić je na drugą stronę.
Przechowywać w zamkniętym pojemniku. Biscotti nabierają właściwego smaku po kilku dniach.
Smacznego!
Zawsze chciałam spróbować biscotti :)
OdpowiedzUsuńWygladaja bosko i prze, prze, przepysznie!!!
OdpowiedzUsuńPrzepiękne i pyszne! Mniam!:)
OdpowiedzUsuńDominika - biscotti są naprawdę bardzo łatwe do przygotowania i możesz śmiało eksperymentować ze składnikami, robiąc takie jakie odpowiadają Ci smakowo :)
OdpowiedzUsuńAnonimowy, Majana - dziękuję :) one nie tylko wyglądają pysznie, ale są pyszne :)
Zaglądam do Ciebie ponownie, bo uwielbiam biscotti i mam ochotę upiec je na przekór diecie. Twoje pięknie kuszą... Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAn-na - myślę, ze na jedno biscotti maczane w porannej albo po południowej kawie możesz pozwolić sobie nawet w trakcie diety ;)
OdpowiedzUsuńWyglądają tak, ze tylko je schrupać :)
OdpowiedzUsuń