środa, 26 czerwca 2013
Duet zielonej herbaty i jaśminu
piątek, 17 maja 2013
Ciasteczka z białą czekoladą i truskawkami
sobota, 16 lutego 2013
Lemon dimples - kruche ciasteczka z lemon curd
Szaleje za lemon curd, ktory moglabym wyjadac lyzeczka prosto ze sloiczka. Uwielbiam wszelkiego rodzaju desery z jego dodatkiem, a. lemon meringue pie, czy sernik cytrynowy z mascarpone moglabym jesc co tydzien i obawiam sie, ze nigdy by mi sie nie znudzily. Nic dziwnego, ze kiedy zobaczylam przepis na "lemon dimples", wiedzialam, ze musze je kiedys upiec. Te kruche, maslane ciasteczka z charakterystycznym wglebieniem wypelnionym lemon curd sa naprawde uzalezniajace.
Podczas robienia ciasteczek napotkalam jednak pewien problem - surowe ciasto po schlodzeniu w lodowce bylo dosc sztywna i suche, przez co ciezko bylo z niego formowac ladne, okragle ciasteczka. Z tego wzgledu moje ciastka nie sa tak ladne, jakbym chciala. Zniknely jednak tak szybko, ze nawet nie mialam czasu, zeby sie im zbyt dlugo przygladac ;)
poniedziałek, 11 lutego 2013
Migdałowe ciasteczka z wiśniami
piątek, 23 listopada 2012
Ciasteczka potrójnie czekoladowe
czwartek, 30 sierpnia 2012
Pieguski
- 100 g miękkiego masła
- 1/2 szklanki cukru
- 1 jajko
- 1 i 1/4 szklanki mąki
- szczypta soli
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 80 g gorzkiej czekolady, posiekanej*
- 1/2 szklanki płatków owsianych**
wtorek, 26 czerwca 2012
Batoniki muesli

Piszę do Was z Zakopanego, jedząc gofra z bitą śmietaną i jagodami (niestety raczej niezbyt smacznego). Z tego względu będę odpowiadać na Wasze komentarze z małym opóźnieniem. Ale posty będą publikowane regularnie, również z relacjami z wyjazdu . Te batoniki będą mi towarzyszyć w codziennych wyprawach w góry. Są pyszne, lekko chrupiące na zewnątrz i ciągnące się w środku. Pełne smakowitych dodatków - suszonych żurawin, rodzynek i moreli, orzechów włoskich i laskowych, płatków owsianych i wieloziarnistych, siemienia lnianego, wiórków koksowych, pestek dyni, ziaren słonecznika, sezamu i płatków migdałowych. Tyle dobroci w takim małym batoniku! :) Batoniki świetnie sprawdzają się jako przekąska podczas wycieczek, nie tylko górskich. Jeden mały batonik doda Wam dużo energii i pokrzepi do dalszej wędrówki. Ich kalorycznością nie ma co się przejmować - szybko się je spali podczas ruchu na świeżym powietrzu.
Batoniki zostały zainspirowane przepisem Nigelli, który znacznie wzbogaciłam i urozmaiciłam.
Wszystkie suche składniki umieścić w misce i dodać do nich mleko skondensowane. Dokładnie wymieszać.
sobota, 23 czerwca 2012
Serowe rożki z rabarbarem i malinami (i Masterchef)
PS: Wczoraj zadziwiłam samą siebie i... wybrałam się na krakowski casting do Masterchefa :) Gdyby rok temu ktoś powiedział mi, że z własnej nie przymuszonej woli pójdę na jakikolwiek casting do programu telewizyjnego, to najprawdopodobniej bym go wyśmiała. Ja w telewizji? W reality show? Dobre sobie!
Wyniki pierwszego etapu będą już (albo dopiero! ;)) przed 4 lipca, więc trzymajcie kciuki! O swoich wrażeniach napiszę bardziej szczegółowo jeśli przejdę dalej, a przepis na tajemniczą potrawę, którą poczęstowałam jury pojawi się na blogu lada dzień. Generalnie mogę Wam powiedzieć, że to bardzo fajne doświadczenie i nie ma czego się bać. Trzeba to potraktować jako fajną zabawę z drobnym urozmaiceniem w postaci obecności kamer ;) Były pewne niedociągnięcia organizacyjne, ale zważając na to, że to dopiero pierwsza polska edycja tego programu, można na nie przymknąć oko. Jury było bardzo sympatyczne i merytoryczne. Zadawali przedziwne pytania, kompletnie nie związane z gotowaniem, ale taka jest już natura telewizji... ;) W końcu w takich programach liczą się nie tylko talent i umiejętności.
Nie napiszę Wam, że jestem pewna, że przeszłam i że wypadłam genialnie, bo tak naprawdę ciężko mi cokolwiek powiedzieć/przewidzieć. Zazwyczaj podchodzę do takich spraw z dozą rezerwy, nie ekscytując się nadmiernie na zapas. Jestem dobrej nadziei i powoli myślę nad potencjalnym daniem na drugi etap castingów.
Zdjęcie jest zgrane z telefonu, stąd jakość (niestety dopiero rano, przed samym wyjazdem, zauważyłam, że kompletnie padła mi bateria w aparacie...). Zblazowana twarz nie świadczy o braku entuzjazmu, raczej o zmęczeniu długą podróżą samochodem i oczekiwaniem na audycję ;) Entuzjazmu była cała masa i musicie uwierzyć mi na słowo!
- 300 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 75 g cukru,
1 łyżeczka cukru z wanilią - 125 g twarogu
- 100 ml (1/2 szklanki) mleka
- 100 ml (1/2 szklanki) oleju arachidowego lub słonecznikowego
- szczypta soli
- 400 g rabarbaru100 g malin
- 1/2 szklanki cukru brązowego
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- 1 jajko do smarowania,
- wiórki kokosowe/płatki migdałowe
- cukier puder
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, solą, cukrem i cukrem z wanilią. Twaróg dodać do mąki. Dodać mleko i olej i szybko zagnieść gładkie ciasto - nie można zagniatać go zbyt długo, bo zrobi się lepkie.
Piec w temperaturze 180C przez około 15-20 minut, aż ładnie się zarumienią. Lekko ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Najlepiej smakują lekko ciepłe.
Smacznego!
niedziela, 1 stycznia 2012
Maślane ciasteczka z rumem
Składniki na około 50 niedużych ciasteczek:
(lekko zmodyfikowany przepis Marthy Stewart z książki "Cookies")
1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
165g miękkiego masła
1 szklanka cukru pudru
1/4 szklanki ciemnego rumu
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
W misce wymieszać suche składniki - obie mąki, cynamon i sól. Masło utrzeć z 3/4 szklanki cukru pudru na jasną, puszystą masę. Po łyżce dodawać rum i ekstrakt z wanilii, nie przestając ucierać. Zmniejszyć obroty miksera i powoli wsypywać suche składniki.
Masę podzielić na pół. Każdą część umieścić na kawałku papieru do pieczenia, uformować z niej wałek i zawinąć w papier. Włożyć do zamrażalnika na około 30-40 minut. Po tym czasie pokroić wałki na plastry o grubości około 4mm. Plastry ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C. Piec około 15 minut. Po upieczeniu lekko przestudzić ciasteczka na kratce, a następnie obtoczyć w pozostałym cukrze pudrze.
Smacznego!
niedziela, 20 listopada 2011
Waniliowe makaroniki z kremem z Nutelli i wyróżnienie
W przepisie umieściłam wiele rad dotyczących przygotowania makaroników - przejrzałam mnóstwo przepisów i w końcu zdecydowałam się na ten podany przez Viridiankę.
Składniki na makaroniki:
(wskazówki i przepis z bloga Cioccolato Gatto)
70g białek
170g cukru pudru (35g i 135g)
2-3 krople esencji waniliowej
Białka wbijamy do miski na 2-3 dni przed planowanym pieczeniem makaroników - w tym czasie powinny się wysuszyć. Przed przygotowywaniem makaroników, zważyć wysuszone białka i jeśli jest ich mniej niż 70g, uzupełnić masę świeżym białkiem (koniecznie w temperaturze pokojowej).
Płatki migdałowe zmielić wraz ze 135g cukru pudru. Przesiać przez sito, aż do uzyskania "gładkiego" proszku.
Białka ubić na sztywną pianę. Zmniejszyć obroty miksera i powoli dosypywać pozostałe 35g cukru pudru. Ubijać przez 3 minuty, aż masa będzie sztywna i lśniąca. Do białek dodać migdały z cukrem oraz esencję waniliową i delikatnie, lecz stanowczo, wymieszać drewnianą łyżką.
Masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Blachą należy delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię - np. kanapę albo łóżko - dzięki czemu masa równomiernie się rozłoży i pochowają się "czubki". Blachę odstawić na bok na około 30-40 minut, aż makaroniki podeschną i utworzy się na nich cienka skorupka - będzie można dotknąć je palcem bez obawy przyklejenia się.
Piec w 140C przez około 10-15 minut - należy je uważnie obserwować i nie dopuścić do zarumienienia się*. Wyjąć z piekarnika. Lekko ostudzić - około 10 minut - i delikatnie przełożyć makaroniki na kratkę.
250g serka mascarpone
4 łyżki Nutelli
1 łyżeczka ciemnego kakao
Składniki wymieszać łyżką.
Masą delikatnie smarować jeden makaronik i lekko przykrywać drugim.
Smacznego!

Zasady gry:
1. Zamieść wpis na swoim blogu informując o wyróżnieniu i o tym, kto Cię wyróżnił.
2. Napisz 7 przypadkowych faktów o sobie.
3. Wyróżnij 15 innych blogów, informując ich o tym fakcie w komentarzach na ich blogu.
Fakty o mnie:
1. Tak naprawdę nauczyłam się gotować dopiero 4 lata temu. Wcześniej potrafiłam jedynie ugotować makaron, zrobić jajecznicę i budyń ;) Potem nagle weszłam do kuchni na nieco dłużej i przepadłam...
2. Studiuję antropologię biologiczną w Anglii. Szczególnie interesuję się ewolucją ludzkiego żywienia i wpływem jedzenia oraz nawyków żywieniowych na zdrowie współczesnych ludzi, a także ewolucją ludzkiego mózgu i zachowania. Z tą dziedziną nie wiąże jednak swojej przyszłości i studiuję ten kierunek tylko ze względu na swoje zainteresowania i ambicje.
3. Uwielbiam zwierzęta. Gdybym miała taką możliwość, byłabym "mamą" całego stada kotów i psów. Póki co mam śliczną kotkę syberyjską i kochaną Golden Retrieverkę :) Moim pierwszym nabytkiem po kupnie własnego mieszkania na pewno będzie jakiś uroczy kociak.
4. Kiedy gotuję, kuchnia jest niekiedy w opłakanym stanie. Po prostu nie jestem w stanie skupić się na przygotowaniu potrawy, kiedy myślę tylko o tym, żeby przypadkiem nie rozsypać odrobiny mąki albo nie pobrudzić dodatkowej miski ;)
5. Przez prawie 8 lat byłam wegetarianką. Teraz wychodzę z założenia, że życie jest zbyt krótkie, żeby się ograniczać, zwłaszcza, że czasami mamy tylko jedną szansę na spróbowanie czegoś specjalnego. Nadal szkoda mi zwierzątek, ale wiem, że sama i tak nie zmienię świata.
6. Nie wyobrażam sobie dnia bez czegoś słodkiego i dzbanka zielonej herbaty.
7. Większość oszczędności wydaję na ubrania (zwłaszcza sukienki) i buty oraz książki kucharskie i różne "pierdoły" do kuchni i jadalni, np. talerzyki. Mimo to i tak nigdy nie mam w co się ubrać, a sklep z akcesoriami kuchennymi i tak jest pełen rzeczy, "bez których na pewno nie mogę się obejść" :)
Wybaczcie, ale nie jestem w stanie wyróżnić 15 blogów, bo codziennie odwiedzam ich tak wiele, że nie potrafię zdecydować, którym z nich należy się wyróżnienie. Poza tym większość blogerów już dostała takowe wyróżnienie.
niedziela, 23 października 2011
Biscotti (cantuccini) z migdałami i skórką otartą z pomarańczy
Biscotti zachwycają smakiem i pozostawiają duże pole do popisu, jeśli chodzi o wybór dodatków - mogą to być wszelkiego rodzaju orzechy, suszone owoce, czekolada... Ja najbardziej lubię wersje z orzechami i dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na biscotti z migdałami z dodatkiem skórki otartej z pomarańczy i odrobiny brandy/rumu, który jest połączeniem różnych przepisów, które znalazłam w internecie.
Przepis dodaję do akcji Viva Italia! w kategorii dolci e un caffé. Przez najbliższe dwa tygodnie na blogu będą pojawiać się przepisy inspirowane kuchnią włoską :)
Składniki na około 50 sztuk:
60g masła w temperaturze pokojowej
180g drobnego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 łyżki rumu/brandy
3 jajka
335g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka otartej skórki z pomarańczy
150g posiekanych migdałów - migdałów nie należy obierać ze skórki, powinny być posiekane dość "grubo" - nawet na połówki/ćwiartki
Masło utrzeć na puszystą masę. Dodać cukier, ekstrakt z wanilii, skórkę z pomarańczy i ucierać. Dodawać jajka, jedno po drugim, ucierając po każdym dodaniu. Wmieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i orzechy. Dodać rum, dokładnie wymieszać. Przykryć i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Ciasto podzielić na dwie części. Z każdej uformować wałek o długości około 30 cm. - polecam lekko zwilżyć ręce. Wałki ułożyć na blaszce oprószonej mąką. Piec w temperaturze 175ºC przez około 20 minut, aż będą rumiane. Wyjąć, przestudzić przez 10 minut.
Po przestudzeniu pokroić je nożem z piłką na 1 cm kromeczki, na ukos. Ułożyć je na blaszce i podpiekać przez około 10-15 minut w temperaturze 175C, aż wyschną i zrobią się chrupiące. W połowie pieczenia odwrócić je na drugą stronę.
Przechowywać w zamkniętym pojemniku. Biscotti nabierają właściwego smaku po kilku dniach.
Smacznego!
środa, 19 października 2011
Razowe ciasteczka z płatkami owsianymi i czekoladą
Ja upiekłam je od razu z podwójnej porcji i Wam też polecam takie rozwiązanie - jeśli zamkniecie ciasteczka w szczelnym pojemniku, zachowają świeżość na długi czas.
Składniki na 25-30 ciastek
przepis Dorotus76
125g miękkiego masła
70g jasnego brązowego cukru
1 jajko
100g płatków owsianych
140g mąki razowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
250g posiekanej czekolady (ja dałam 180g gorzkiej i 70g mlecznej)
Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko, dalej ucierając. Wsypać resztę składników i dokładnie wymieszać.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko spłaszczyć łyżką.
Piec 15 minut w temperaturze 180C, aż lekko się zarumienią. Po wyjęciu z piekarnika, odczekać minutę, a następnie zdjąć ciastka z blaszki i wystudzić na kratce.
Smacznego!




.NEF.jpg)







