Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jadalne kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jadalne kwiaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lipca 2013

Ekspresowe ciasto cytrynowo-lawendowe

W moim ogrodzie wreszcie zakwitła lawenda. Na ten moment czekam przez cały rok, a kiedy fioletowe, pięknie pachnące kwiaty w końcu się pojawią, często wykorzystuję je w kuchni. Konfitura brzoskwiniowa, tarta tatin z morelami, czy maślane ciasteczka, to tylko niektóre pomysły na wykorzystanie fioletowych kwiatów. W zeszłym roku podzieliłam się z Wami przepisem na cukier i sól lawendowe, a teraz przyszedł czas na uzupełnienie zapasów :)

Tym czasem zapraszam Was na kawałek pysznego ciasta cytrynowo-lawendowego z mielonymi migdałami. Jest ekspresowe w przygotowaniu. Wystarczy wymieszać ze sobą suche i mokre składniki za pomocą łyżki, a po 30 minutach wyjąć z piekarnika to przepięknie pachnące ciasto. Jest nasączone syropem cukrowo-cytrynowym, który sprawia że środek ciasta jest wilgotny, a na jego wierzchu tworzy się chrupiąca skorupka. Aromat lawendy jest wyczuwalny, ale nie dominuje nad całością i nie nadaje ciastu mydlanego posmaku.

Bardzo polecam, również na te bardziej leniwe dni, gdy nie macie czasu/siły spędzać w kuchni kilku godzin :)

środa, 26 czerwca 2013

Duet zielonej herbaty i jaśminu


Uwielbiam zieloną herbatę i piję ją nałogowo. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że codziennie wypijam dzbanek zielonej herbaty, okazjonalnie wymieniając ją na czerwoną albo yerbę mate. Torebkę z liśćmi herbaty zabieram ze sobą nawet na wakacje, a w pracy zawsze znajdę czas, żeby zaparzyć sobie chociaż kubek ulubionego napoju. Nikogo nie powinno więc dziwić to, że zielona herbata w końcu wylądowała na moim stole w formie deseru. I to nie byle jakiego.

Mus z białą czekoladą aromatyzowany zieloną herbatą i kwiatami jaśminu świetnie uzupełnia pełnoziarniste ciasteczko digestive przełożone orzeźwiającym kremem limonkowo-melisowym. Na talerzu pojawiły się też dodatki w formie sosu malinowego,"piasku" z zieloną herbatą i świeżych kwiatów jaśminu, a całość stworzyła naprawdę smaczną i atrakcyjną wizualnie kompozycję. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że to dość czasochłonny deser, ale równocześnie zachęcam Was do wypróbowania przepisu, bo całość jest o wiele prostsza, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Jeśli nie macie czasu przygotować całego deseru, zróbcie mus z białą czekoladą i zieloną herbatą w szklankach albo foremkach (tak jak panna cottę) i podajcie go tylko z sosem malinowym. Gwarantuję Wam, że będziecie zadowoleni z efektów.

wtorek, 11 czerwca 2013

Jogurtowa panna z różą i rabarbarem


Bardzo lubię panna cottę za jej uniwersalność - możemy ją podać z dowolnymi dodatkami i urozmaicić jej smak, aromatyzując śmietankę albo używając różnych składników bazowych, np. maślanki, jogurtu, czy mleka. Tym razem zrobiłam ją na bazie mocno waniliowej śmietanki i jogurtu naturalnego, który nadaje deserowi delikatnej kwaskowatości i lekkiej, kremowej konsystencji. Jako, że sezon rabarbarowy wciąż trwa, postanowiłam podać panna cottę właśnie z tym warzywem. Połączenie pieczonego, słodko-kwaśnego rabarbaru i sosu różanego okazało się strzałem w dziesiątkę. Elementem teksturalnym w deserze stały się chrupiące, czekoladowe tuiles z orzechami i wiórkami kokosowymi. Tuiles są efektownym dodatkiem do deserów i wbrew pozorom są łatwe w wykonaniu. Należy tylko pamiętać o tym, że należy zwinąć je póki są ciepłe, czyli jak najszybciej po upieczeniu.

Bardzo polecam!


sobota, 11 maja 2013

Kwiatowa rolada (z sakurą i różą)


Od lat w moim ogrodzie pięknie kwitną trzy japońskie wiśnie. Sakura, będąca symbolem Japonii, jest niezwykle ulotna - kwiaty, które porastają niemalże całe drzewo, rozsypują się po tygodniu od zakwitnięcia, zanim nawet pojawią się liście. W związku z tym w sztuce japońskiej drzewo to jest wykorzystywane jako metafora ulotności ludzkiego życia, które jest tak piękne i krótkie jak kwiaty sakury. 
Mimo, że kwiaty wiśni mam od lat w ilości niemalże hurtowej i to pod samym nosem, dopiero w tym roku postanowiłam wykorzystać je jako składnik ciast. Sakura jest kwiatem jadalnym i mimo, że nie ma intensywnego smaku, bardzo ładnie pachnie. Poza tym białe kwiaty przepięknie wyglądają i wielu wypiekom nadadzą zupełnie nowego oblicza.

Na pierwszy ogień poszła rolada biszkoptowa, którą udekorowałam "stempelkami" kwiatowymi. Na surowe ciasto biszkoptowe ułożyłam kwiaty, które skurczyły się podczas pieczenia, ale zostawiły na cieście ślady. Dokładnie o taki efekt mi chodziło.

W środku znajduje się delikatny krem śmietanowy o aromacie różanym, do którego wykorzystałam naturalną wodę różaną, przywiezioną z Maroka. Prawdziwa kwiatowa uczta! A rolada okazała się bardziej ulotna niż kwiaty sakury - zniknęła w jedno po południe ;)