Salame al Ciocolatto to przepyszny włoski deser, który przygotujecie z resztek ciastek, gorzkiej czekolady, orzechów i ulubionych bakalii. Słodkie salami nieco przypomina polski blok czekoladowy, z tą różnicą, że w tym pierwszym używa się prawdziwej czekolady, a nie jedynie kakao i mleka w proszku.
Czekoladowe salami jest niezwykle szybkie w przygotowaniu - najdłużej czasu zajmuje schłodzenie deseru w lodówce - a efekt naprawdę zachwyci Wasze kubki smakowe. Trio dobrej jakościowo czekolady (polecam taką o zawartości kakao 70%), orzechów i rumu smakuje wybornie i zaspokoi nawet największą ochotę na coś słodkiego.
Takie salami świetnie sprawdzi się na przyjęciu we włoskim stylu - przed pokrojeniem posypana cukrem pudrem rolada naprawdę wygląda jak salami i goście mogą kroić ją samodzielnie.
Przepis dodaję do akcji Viva Italia! w kategorii dolci e un caffé
Składniki na nieduże salami:
150g gorzkiej czekolady
65g masła w temperaturze pokojowej
70g cukru
2 jajka
kilka kropel esencji z wanilii
2 łyżki rumu
2 łyżki kakao bez cukru
100g pokruszonych ciastek (np. herbatników i digestive)*
100g posiekanych orzechów (pistacji, migdałów, laskowych)*
50g suszonych moreli (mogą też być rodzynki albo suszona żurawina)
cukier puder
*polecam Wam posiekać orzechy dość grubo i dodać spore kawałki ciastek - ja posiekałam swoje nieco zbyt drobno i następnym razem na pewno poprawię swój błąd
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić do przestudzenia.
Masło utrzeć z cukrem do białości, a następnie dodać jajka, ciągle ucierając, aż masa będzie puszysta i jednolita. Dodać wanilię i rum, wymieszać. Dodać ostudzoną czekoladę i kakao, zmiksować do połączenia składników. Na koniec wsypać pokruszone ciastka, orzechy i żurawinę. Delikatnie wymieszać łyżką.
Odstawić na około 30 minut, aż masa stwardnieje.
Blat wysypać cukrem pudrem i wyłożyć na niego masę czekoladową. Uformować wałeczek o średnicy 4-5cm, obtoczyć w cukrze pudrze. Ciasno owinąć przezroczystą folią spożywczą, związując końce. Schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej przez całą noc.
Wyjąc z lodówki, odwinąć z folii i pokroić na plasterki. Najlepiej zrobić to 15-30 minut przed planowaną konsumpcją - salami lepiej się kroi, kiedy jest dobrze schłodzone, ale jest najsmaczniejsze w temperaturze pokojowej.
Smacznego!

Składniki na nieduże salami:
150g gorzkiej czekolady
65g masła w temperaturze pokojowej
70g cukru
2 jajka
kilka kropel esencji z wanilii
2 łyżki rumu
2 łyżki kakao bez cukru
100g pokruszonych ciastek (np. herbatników i digestive)*
100g posiekanych orzechów (pistacji, migdałów, laskowych)*
50g suszonych moreli (mogą też być rodzynki albo suszona żurawina)
cukier puder
*polecam Wam posiekać orzechy dość grubo i dodać spore kawałki ciastek - ja posiekałam swoje nieco zbyt drobno i następnym razem na pewno poprawię swój błąd
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić do przestudzenia.
Masło utrzeć z cukrem do białości, a następnie dodać jajka, ciągle ucierając, aż masa będzie puszysta i jednolita. Dodać wanilię i rum, wymieszać. Dodać ostudzoną czekoladę i kakao, zmiksować do połączenia składników. Na koniec wsypać pokruszone ciastka, orzechy i żurawinę. Delikatnie wymieszać łyżką.
Odstawić na około 30 minut, aż masa stwardnieje.
Blat wysypać cukrem pudrem i wyłożyć na niego masę czekoladową. Uformować wałeczek o średnicy 4-5cm, obtoczyć w cukrze pudrze. Ciasno owinąć przezroczystą folią spożywczą, związując końce. Schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej przez całą noc.
Wyjąc z lodówki, odwinąć z folii i pokroić na plasterki. Najlepiej zrobić to 15-30 minut przed planowaną konsumpcją - salami lepiej się kroi, kiedy jest dobrze schłodzone, ale jest najsmaczniejsze w temperaturze pokojowej.
Smacznego!
Mmm.. czekoladowo ;)
OdpowiedzUsuńJakie ładne zdjęcia. Wygląda bosko i jest takie proste do zrobienia, że jutro zrobię.
OdpowiedzUsuńKusisz;)
OdpowiedzUsuńO matko, nie wytrzymam! Piękne, wspaniałe, czekoladowe. To coś ,czego mi potrzeba :)
OdpowiedzUsuńślinimy się wszyscy razem:)
OdpowiedzUsuńTo było jedne z pierwszych słodkości przygotowanych dla mnie przez mojego Lubego :)
OdpowiedzUsuńRobili to namiętnie z bratem jako dzieci (pochodzą z Lombardii). Jakoś mam słabość do tego "salami", choć to bomba kaloryczna jakich mało... Dziękuję za uśmiech i wspomnienie :)
pozdrawiam serdecznie
Wspaniałe i z chęcią bym je pochłonęła, a to dziwne bo salami nie lubię... ;3
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie komentarze!
OdpowiedzUsuńAnonimowy - dzięki, ostatnio eksperymentuję z oświetleniem
Majana - to salami robi się tak szybko, że jak zrobisz je teraz - w 15 minut, to po południu możesz się nim zajadać :D
Angie - bardzo się cieszę, że swoim przepisem mogłam przywołać takie miłe wspomnienia :)
Lady Mosquito - heh, słodkie salami bije na głowę nie jedno wytrawne ;)
Świetne to salami, aż ślinka leci:)
OdpowiedzUsuńWłosi to jednak mają fantastyczne pomysły na deser:)
OdpowiedzUsuń