Zanim przygotowałam to spaghetti, nie wiedziałam czego się spodziewać. Obawiałam się, że okażę się kulinarną katastrofą, a jest wręcz przeciwnie - to moje kulinarne odkrycie kwartału :) A uwierzcie, że wiem co mówię, bo dania z makaronów jem 2-3 razy w tygodniu, a żadne dawno mnie tak nie zachwyciło.

Mimo, że dodatek rzepy do makaronu może wydawać się nietypowy, w kuchni włoskiej jest wiele tradycyjnych receptur z wykorzystaniem tego warzywa, szczególnie w regionie Puglia. Nadają się do niego jedynie małe, słodkie rzepy - te duże, białe mają zbyt ostry smak. Mam wrażenie, że rzepa jest nieco zapomnianym warzywem, a szkoda, bo jest bardzo zdrowa. Pierwsze wzmianki o rzepie pojawiły się już na egipskich hieroglifach, które sugerują, że była popularnym pożywieniem ówczesnych robotników pracujących przy budowie piramid. Rzepa jest cennym źródłem witamin (C, B, A) oraz pierwiastków (magnezu, żelaza, potasu, cynku, wapnia i siarki). Siarka ma zbawienny wpływ na nasze paznokcie, włosy i skórę - reguluje pracę gruczołów łojotokowych, dzięki czemu łatwiej pozbędziemy się trądziku. Ponadto rzepa była powszechnie wykorzystywana w medycynie ludowej, gdyż zawiera substancje bakteriobójcze (fitoncydy) oraz ma działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. Jak widzicie, to niepozorne warzywo jest nie tylko bardzo smaczne, ale i bardzo zdrowe :)
Dzięki dodatkowi pancetty i soczewicy, spaghetti jest bardzo pożywne. Polecam Wam użyć soczewicy Puy (francuskiej zielonej soczewicy), która nie traci swojej konsystencji w trakcie gotowania (nie robi się z niej papka) i ma intensywny smak. Pamiętajcie tylko, że ten typ soczewicy trzeba gotować nieco dłużej.
Przepis dodaję do akcji Viva Italia! w kategorii primi piatti.

Składniki na 2-3 porcje
inspirowane przepisem Theo Randalla z książki "Pasta"
2 łyżki oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku, drobno pokrojony
75g drobno pokrojonej pancetty albo boczku
200g małych rzep, obranych ze skóry i drobno pokrojonych (mniej więcej 3 sztuki)
100ml śmietany
100g ugotowanej soczewicy, polecam typ Castelluccio albo Puy
1 łyżka drobno posiekanej pietruszki
250g makaronu do spaghetti/tagliatelle
100g świeżo startego parmezanu
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać czosnek i smażyć na małym ogniu do miękkości. Dodać pancettę i smażyć, aż się zarumieni. Odlać nadmiar tłuszczu i dodać rzepę. Zmniejszyć ogień i przykryć patelnię pokrywką, żeby rzepa zmiękła pod wpływem pary wodnej. Kiedy rzepa zmięknie, dodać śmietanę i gotować przez 4 minuty. Dodać soczewicę i pietruszkę. Doprawić do smaku.
W międzyczasie ugotować makaron w lekko osolonej wodzie - powinien być mocno al dente. Odsączyć, zostawiając 3 łyżki wody, w której się gotował i dodać ją do sosu. Dodać makaron i parmezan, wymieszać i gotować razem przez kilka minut.
Smacznego!
Dzięki dodatkowi pancetty i soczewicy, spaghetti jest bardzo pożywne. Polecam Wam użyć soczewicy Puy (francuskiej zielonej soczewicy), która nie traci swojej konsystencji w trakcie gotowania (nie robi się z niej papka) i ma intensywny smak. Pamiętajcie tylko, że ten typ soczewicy trzeba gotować nieco dłużej.
Przepis dodaję do akcji Viva Italia! w kategorii primi piatti.
Składniki na 2-3 porcje
inspirowane przepisem Theo Randalla z książki "Pasta"
2 łyżki oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku, drobno pokrojony
75g drobno pokrojonej pancetty albo boczku
200g małych rzep, obranych ze skóry i drobno pokrojonych (mniej więcej 3 sztuki)
100ml śmietany
100g ugotowanej soczewicy, polecam typ Castelluccio albo Puy
1 łyżka drobno posiekanej pietruszki
250g makaronu do spaghetti/tagliatelle
100g świeżo startego parmezanu
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać czosnek i smażyć na małym ogniu do miękkości. Dodać pancettę i smażyć, aż się zarumieni. Odlać nadmiar tłuszczu i dodać rzepę. Zmniejszyć ogień i przykryć patelnię pokrywką, żeby rzepa zmiękła pod wpływem pary wodnej. Kiedy rzepa zmięknie, dodać śmietanę i gotować przez 4 minuty. Dodać soczewicę i pietruszkę. Doprawić do smaku.
W międzyczasie ugotować makaron w lekko osolonej wodzie - powinien być mocno al dente. Odsączyć, zostawiając 3 łyżki wody, w której się gotował i dodać ją do sosu. Dodać makaron i parmezan, wymieszać i gotować razem przez kilka minut.
Smacznego!
O łał nigdy nie słyszałam o rzepie i soczewicy i makaronie razem, ale wygląda pysznie! Ale ciekawostki nam tu prezentujesz.
OdpowiedzUsuńŚwietne połączenie. Chętnie bym spróbowała, bo wygląd ma pychotkowy!:)
OdpowiedzUsuńAnonimowy - właśnie dlatego sięgnęłam po to danie - wydawało mi się intrygujące :)
OdpowiedzUsuńMajana - dzięki :) wypróbuj, jak gdzieś znajdziesz małe, słodkie rzepy :)
Ale mi smaka narobiłaś na soczewicę... mniaaaam!!!
OdpowiedzUsuńja własnie w tamtym roku kupiłam pierwszy raz taka dużą rzepe i udusiłam z tofu i marchewka mmmmm od tej pory u nas w domu 2 razy w tygodniu mozna naprawde zrobic na wiele sposobow .
OdpowiedzUsuń