Składniki
(na formę do tarty o średnicy 25 cm, na około 6 porcji)
450 g mrożonego szpinaku
4 ząbki czosnku
2 łyżki masła
80 g białego sera (w kostce)
4 łyżki gęstej białej śmietany
150 g wędzonej szynki / boczku
4 małe / dwa duże ziemniaki
1 mały oscypek / 50 g wędzonego sera
2 łyżki bułki tartej
2 jajka
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
1 łyżka sosu chilli / 1 łyżeczka suszonego chilli
3 plastry żółtego sera
opakowanie ciasta francuskiego
Na patelni rozpuścić masło. Dodać drobno posiekany czosnek, podsmażać przez około minutę, aż czosnek zacznie mocno pachnieć. Dodać szpinak. Podsmażać na średnim ogniu przez około 15 minut - ważne żeby ze szpinaku odparował nadmiar wody. Dobrze doprawić szpinak solą i pieprzem.
Na patelni podsmażyć szynkę/boczek, aż lekko się zarumienią.
Ziemniaki obrać ugotować w lekko osolonej wodzie. 3/4 pokroić w kostkę, a 1/4 w cienkie plasterki.
Formę do tarty lekko wysmarować masłem i wyłożyć ciastem francuskim, lekko ponakłuwać i wstawić do nagrzanego do 200C (bez termoobiegu do 220C) piekarnika na około 10 minut. Jeśli ciasto się podniesie, docisnąć, żeby spód był płaski.
Do szpinaku dodać pokruszony biały ser, śmietanę, podsmażoną szynkę, pokrojone w kostkę ziemniaki, sos chilli, pokrojony w kostkę oscypek, rozkłócone jajka i bułkę tartą. Jeśli potrzeba, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Farsz wyłożyć na podpieczony spód. Na wierzchu ułożyć okrąg z plasterków ziemniaków. Środek wypełnić plasterkami żółtego sera.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C (bez termoobiegu 220C) na 25 minut.
Podawać na ciepło albo na zimno.
Smacznego!
Połknąłbym na raz... Po co mam ukrywać, że szaleję... za szpinakiem :-)
OdpowiedzUsuńOj, ja też! Po szpinakowej tarcie naszła mnie taka ochota na szpinak, że lada dzień znowu coś z nim przyrządzę :) (już zaopatrzyłam się w kilka paczek...)
UsuńMnie by posmakowała, oj tak :)
OdpowiedzUsuńW zamrażarce mam szpinak i chętnie bym go wykorzystała do takiej tarty. Muszę tylko w końcu wyposażyć się w większą formę
OdpowiedzUsuńJak będziesz miała formę, to koniecznie wypróbuj!
UsuńNadzienie stanowi idealne połączenie jak dla mnei :) Nigdy nie piekłam tarty na cieście francuskim, czas sprobować :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, szczególnie, że nadzienie powstało w przypływie napadu kulinarnej inwencji twórczej ;) Spróbuj tarty z ciastem francuskim - szybko się je przygotowuje, jest chrupiące i cieniutkie. A jeśli ciasto się wybrzuszy, to wystarczy je przygnieść, bo nadzienie i tak je później ładnie sklei.
UsuńFajny pomysł na obiad - wykorzystam:! ciekawy jest ten dodatek ziemniaków:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Ziemniaki dodałam dość spontanicznie, bo pojawił mi się w głowie obraz zielonej tarty z lekko zarumienionymi, żółtawymi ziemniaczkami na wierzchu ;)
UsuńTarta ze szpinakiem to jedna z moich ulubionych. Tej wersji JESZCZE nie próbowałam :))
OdpowiedzUsuńMmm...czuję jej zapach, nie mogę się oprzeć, więc zapisuję do przetestowania:)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy jest cos, co byloby w stanie przekonac mojego Mezczyzne do szpinaku, ale moze taka tarta zdobylaby jego serce? Moje juz zdobyla :)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy ta tarta przekona Twojego Mężczyznę do szpinaku, ale powiem Ci, że mój tata nie przepada za szpinakiem, a tarty zjadł już dwie porcje. I pyta kiedy zrobię ją znowu :)
UsuńWłaśnie taką tartę sobie zrobię :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie napisz, czy Ci smakowała :)
UsuńWspaniała! Przepyszne zdjęcia! Przepis zapisany do wypróbowania!
OdpowiedzUsuńDziękuję, starałam się, żeby zdjęcia wyszły apetyczne i zachęciły czytelników do wypróbowania przepisu :) Daj znać, jeśli wypróbujesz!
UsuńKupiłam szpinak w paczkach, niemrożony... Da się coś z tym zrobic? Przyznam, że dopiero rozpoczynam moje eksperymenty w kuchni? Przepis wygląda pysznie, więc postanowiłam skorzystac.
OdpowiedzUsuńRagazza
Oczywiście tartę da się przygotować także ze świeżego szpinaku, tylko, że należy pamiętać o tym, że szpinak bardzo się skurczy w trakcie smażenia w maśle na patelni - należy postąpić z nim podobnie jak z mrożonym, tzn. dodać liście szpinaku na patelnię z masłem czosnkowym, z tą różnicą, że potem trzeba go podlać odrobiną wody (1/2 szklanki powinna wystarczyć) i dobrze odparować cały płyn. Do tarty potrzeba około 300g smażonego, odparowanego szpinaku (400 g to masa mrożonego, więc podejrzewam, że po odparowaniu dużej ilości wody zostanie około 300 g). Powodzenia! :)
UsuńDziękuję bardzo za podpowiedź :) Zabieram się za gotowanie.
UsuńPozdrawiam,
Ragazza
Oczywiście, zapisuję w zakładkach! Smak szpinaku bardzo lubię, może dlatego, że nie pamiętam, abym jadła go wcześniej (dla niektórych jest zmorą dzieciństwa...). Z czosnkiem komponuje się znakomicie - Mr. Sandman robi sos do makaronu o podobnym smaku.
OdpowiedzUsuńI jeszcze raz dzięki za przepis na najlepsze ciasto świata ;-)
Pozdrawiam,
Mrs. S.
Ja również nie mam złych wspomnień związanych ze szpinakiem z dzieciństwa :) Ja robię makaron ze szpinakiem, ricottą, czosnkiem i chilli - pycha.
UsuńBardzo się cieszę, że ciasto Wam tak posmakowało! Nie ma nic lepszego niż takie pozytywne recenzje przepisów ;)
Pozdrawiam
dziekuje za doczepienie do biegowej akcji - przepis zapowiada sie mega smacznie:)
OdpowiedzUsuń