Lubicie curry? Ja uwielbiam. Szczególnie wegetariańskie albo z krewetkami. Curry z tego przepisu należy do moich ulubionych, choć niestety muszę jeść je sama, bo moja rodzina nie przepada za krewetkami i innymi owocami morza :) Danie łączy w sobie kilka bardzo intensywnych i zdecydowanych smaków - morski smak krewetek, ostrość papryki chilli, słodkość mleka kokosowego i orzeszków, aromat przypraw (np. kozieradki i kolendry) i kwaskowatość octu winnego - które świetnie się uzupełniają i balansują. Korzystałam z przepisu Liski, ale od siebie dodałam pokrojonego ziemniaka (uwielbiam dodatek ziemniaków w curry, bo nadają mu świetnej konsystencji i dobrze neutralizują smaki) i świeży koriander. Polecam fanom takich dań albo tym, którzy chcą spróbować czegoś nowego.
Składniki na 3 porcje
(lekko zmodyfikowany przepis z bloga Liski)
- 5 łyżek oliwy, oleju roślinnego lub ghee
3 ząbki czosnku, rozgniecione
20 g świeżego imbiru, startego na tarce
60 g orzeszków nerkowca (ja dodałam ziemne)
sól, do smaku
1/2 łyżeczki nasion kozieradki
1 łyżeczka nasion musztardowca
1 cebula, pokrojona w piórka
1 łyżeczka mielonych nasion kolendry
3/4 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka mielonego kuminu
1/2 małej papryczki chilli - 400 g mleka kokosowego
2 łyżki octu z białego wina - 350 g surowych krewetek, bez skorupek, oczyszczonych
- 1 duży ziemniak
- świeży koriander do podania
Ziemniaka ugotować i pokroić w niedużą kostkę.
Imbir i czosnek zmiksować na gładką pastę, dodając 1 łyżkę wody.
Na głębokiej patelni rozgrzać łyżkę oliwy, dodać pastę, orzeszki i smażyć ok. 1-2 minut, aż zacznie pachnieć.
Zdjąć z patelni. Wlać na patelnię resztę oliwy, dodać nasiona kozieradki i musztardowca. Kiedy lekko się uprażą (nasiona musztardowca będą podskakiwać na patelni), dodać cebulę i dusić ją na średnim ogniu, aż zmięknie - potrwa to około 10 minut. Dodać pastę z czosnku i imbiru z orzeszkami. Po 2 minutach dodać resztę przypraw (kolendrę, kurkumę, kumin, chilli), sól do smaku oraz kilka (3-4) łyżek wody.
Kiedy woda odparuje, dodać mleko kokosowe i gotować do czasu, aż część z niego odparuje, a sos będzie miał konsystencję gęstej śmietany - około 5 minut. Doprawić do smaku octem. Dodać pokrojonego ziemniaka i krewetki. Gotować, aż krewetki staną się różowe (ok. 3 minut).
Podawać z gotowanym ryżem.
Na głębokiej patelni rozgrzać łyżkę oliwy, dodać pastę, orzeszki i smażyć ok. 1-2 minut, aż zacznie pachnieć.
Zdjąć z patelni. Wlać na patelnię resztę oliwy, dodać nasiona kozieradki i musztardowca. Kiedy lekko się uprażą (nasiona musztardowca będą podskakiwać na patelni), dodać cebulę i dusić ją na średnim ogniu, aż zmięknie - potrwa to około 10 minut. Dodać pastę z czosnku i imbiru z orzeszkami. Po 2 minutach dodać resztę przypraw (kolendrę, kurkumę, kumin, chilli), sól do smaku oraz kilka (3-4) łyżek wody.
Kiedy woda odparuje, dodać mleko kokosowe i gotować do czasu, aż część z niego odparuje, a sos będzie miał konsystencję gęstej śmietany - około 5 minut. Doprawić do smaku octem. Dodać pokrojonego ziemniaka i krewetki. Gotować, aż krewetki staną się różowe (ok. 3 minut).
Podawać z gotowanym ryżem.
Smacznego!
Przepyszne połączenie! I ten kolor - od razu się człowiek głodny robi ;)
OdpowiedzUsuńKolor faktycznie jest piękny, a to za sprawą przypraw :)
UsuńCurry i krewetki! Świetne połączenie. Pychota :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam curry, uwielbiam orzeszki a krewetki wprost wielbię! :) Genialny przepis :)
OdpowiedzUsuńWypróbuj - robi się dość szybko, a efekt jest naprawdę smaczny i na pewno można dowolnie modyfikować przepis. Ja następnym razem może pokuszę się o dodanie jakiś warzyw. Nie będzie to wtedy "oryginalne" curry, ale co tam :)
UsuńCzy lubie? "Lubie" to za male slowo :) Twoje trafia w moj gust: nie dosc, ze sa krewetki, to jeszcze dodatek orzechow, ktory w wytrawnych daniach wprost uwielbiam.
OdpowiedzUsuńJa również uwielbiam dodatek orzechów w daniach wytrawnych. Niestety i w tej kwestii moja rodzina nie podziela mojego entuzjazmu ;)
UsuńSzczerze mówiąc jeszcze nigdy nic nie gotowałam z nasionami kozieradki i musztardowca... Za to pozostałe składniki potrafię sobie wyobrazić i pasują do siebie znakomicie, więc przepis z pewnością należy do bardzo ciekawych i wartych wypróbowania.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia,
Edith
Koniecznie kiedyś wypróbuj jakiś przepis z wykorzystaniem tych przypraw. Kozieradka ma fantastyczny aromat, musztardowiec również i ten drugi śmiesznie podskakuje na patelni podczas smażenia :)
UsuńHmm, hmm, hmm,... pyszności! Pięknie się prezentuje!
OdpowiedzUsuńFuchsio, doszła dziś do mnie książka muffinkowa :) Dziekuję, jest śliczna! :) Może wrócę do muffinkowania dzięki niej? Dawno nie robiłam muffin,a tam tyle fajnych przepisów:).
OdpowiedzUsuńDziękuję za pyszny batonik także:)
Pozdrawiam ciepło:*
Bardzo się cieszę, że książka Ci się podoba :) Jest niewielka, ale pełna smakowitych przepisów i mam nadzieję, że muffinki nie tylko ładnie wyglądają na obrazkach, ale równie smacznie się prezentują po upieczeniu :)
UsuńPozdrawiam :*
coś nowego. u mnie jak curry to tylko z kurczakiem;) dziękuje za przepis, wypróbuję!
OdpowiedzUsuńKoniecznie wypróbuj curry z innymi dodatkami - rybami, owocami morza i jagnięciną. O tę ostatnią czasami trudno, ale smak jest wspaniały!
UsuńProszę o wklejenie banerka akcji po czym przepis zostanie zaakceptowany :)
OdpowiedzUsuńWyglada pysznie!!!
Poproszę o banerek akcji :)
OdpowiedzUsuńWyglada smakowicie!!