Ci z Was, którzy obserwują mojego bloga na Facebooku, wiedzą, że niedawno obchodziłam swoje dwudzieste trzecie urodziny i z tej okazji przygotowałam tort. I to nie byle tort. Tort, którego wizja pewnego dnia pojawiła się w mojej głowie i który zawiera jedne z moich ulubionych składników ciast - hipnotyzującą konfiturę z płatków róży, masę na bazie mascarpone i kremówki, orzeźwiającą skórkę cytrynową, lekko słone pistacje, biszkopty i śliczne kwiatki nagietka. Tort smakował mi bardzo. Był lekki i delikatny, a połączenie pistacji, róży i cytryny okazało się strzałem w dziesiątkę. W niczym nie przypominał popularnych, ciężkich tortów z kremami na bazie masła i spirytusu ani mdłych tortów śmietanowych. Był także bardzo miłą odmianą dla intensywnie czekoladowych tortów, które zawsze piekę na wszystkie rodzinne uroczystości i które mnie się już przejadły.
Ciekawym elementem tego tortu jest bezglutenowy biszkopt, pieczony jedynie z dodatkiem odrobiny mąki ziemniaczanej i całej masy zmielonych pistacji. Orzechy nadają mu wilgotności, dzięki czemu tortu nie trzeba w ogóle nasączać. Pomysł spodobał mi się tak bardzo, że kiedyś na pewno spróbuję upiec biszkopt z innymi orzechami, np. włoskimi albo laskowymi.
Na zdjęciach, tak dla odmiany, pojawiam się ja. W urodzinowej, kwiatowej kreacji, która jest ode mnie starsza o ponad 30 lat. Ciekawe kto nosił tę sukienkę w latach 50-tych... :)
Ciekawym elementem tego tortu jest bezglutenowy biszkopt, pieczony jedynie z dodatkiem odrobiny mąki ziemniaczanej i całej masy zmielonych pistacji. Orzechy nadają mu wilgotności, dzięki czemu tortu nie trzeba w ogóle nasączać. Pomysł spodobał mi się tak bardzo, że kiedyś na pewno spróbuję upiec biszkopt z innymi orzechami, np. włoskimi albo laskowymi.
Na zdjęciach, tak dla odmiany, pojawiam się ja. W urodzinowej, kwiatowej kreacji, która jest ode mnie starsza o ponad 30 lat. Ciekawe kto nosił tę sukienkę w latach 50-tych... :)
Składniki na tortownicę o średnicy 23-24 cm
Biszkopt pistacjowy:
- 80 g pistacji (waga po obraniu),drobno roztartych w moździerzu/zmielonych
- 125 g cukru
- 5 żółtek
- 3 białka
- 25 g mąki ziemniaczanej
Krem waniliowo-cytrynowy:
- 750 ml śmietany kremówki
- 250 g mascarpone
- skórka otarta z 1 cytryny
- 1/2 szklanki cukru pudru (lub trochę więcej jeśli lubicie słodkie torty)
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- szczypta zielonego barwnika spożywczego
Dodatkowo:
- 200 g konfitury z dzikiej róży/z płatków róży
- 80 g posiekanych pistacji
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżka wody
- kwiaty nagietka do dekoracji
- 8 podłużnych biszkoptów do deserów
Przygotowanie biszkoptu: Żółtka utrzeć z cukrem do białości. Dodać zmielone orzechy i mąkę ziemniaczaną, zmiksować. Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wmieszać do masy. Masę przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175C na około 30 minut (piec do tzw. "suchego patyczka").
Przygotowanie kremu: Śmietanę ubić z cukrem na sztywno. Dodać skórkę otartą z cytryny i mascarpone. Krótko zmiksować, jedynie do połączenia się składników. Połowę masy przełożyć do drugiej miski i dodać do niej szczyptę zielonego barwnika (wystarczy dosłownie ilość wielkości główki od szpilki - chodzi o to żeby kolor był bardzo delikatnie pistacjowy).
Przygotowanie praliny pistacjowej: Na patelni roztopić cukier z wodą. Kiedy cukier zacznie zamieniać się w złocisty karmel, dodać posiekane pistacje (80g). Dokładnie wymieszać i przelać masę na talerz wyłożony papierem do pieczenia. Odstawić do zastygnięcia. Kiedy zastygnie pokruszyć pralinę na dość duże kawałki.
Przełożenie tortu: Biszkopt delikatnie przekroić nożem na dwie części. Pierwszą część posmarować konfiturą z róży i wyłożyć na nią biały krem (nie ma potrzeby nasączania blatów, bo dzięki dodatkowi orzechów są delikatne i wilgotne). Dokładnie wyrównać i przykryć drugim blatem. Na wierzch i na boki wyłożyć krem z dodatkiem barwnika. Dokładnie wyrównać. Biszkopty przekroić na pół, zachowując jedną połówkę. Resztę połówek ułożyć dookoła tortu, przyklejając je do posmarowanych kremem brzegów. Wierzch wysypać praliną pistacjową i pokruszoną połówką biszkopta. Wstawić do lodówki na całą noc - tort najlepiej smakuje dzień po zrobieniu. Przed podaniem udekorować kwiatkami nagietka.
Smacznego!
Przygotowanie kremu: Śmietanę ubić z cukrem na sztywno. Dodać skórkę otartą z cytryny i mascarpone. Krótko zmiksować, jedynie do połączenia się składników. Połowę masy przełożyć do drugiej miski i dodać do niej szczyptę zielonego barwnika (wystarczy dosłownie ilość wielkości główki od szpilki - chodzi o to żeby kolor był bardzo delikatnie pistacjowy).
Przygotowanie praliny pistacjowej: Na patelni roztopić cukier z wodą. Kiedy cukier zacznie zamieniać się w złocisty karmel, dodać posiekane pistacje (80g). Dokładnie wymieszać i przelać masę na talerz wyłożony papierem do pieczenia. Odstawić do zastygnięcia. Kiedy zastygnie pokruszyć pralinę na dość duże kawałki.
Przełożenie tortu: Biszkopt delikatnie przekroić nożem na dwie części. Pierwszą część posmarować konfiturą z róży i wyłożyć na nią biały krem (nie ma potrzeby nasączania blatów, bo dzięki dodatkowi orzechów są delikatne i wilgotne). Dokładnie wyrównać i przykryć drugim blatem. Na wierzch i na boki wyłożyć krem z dodatkiem barwnika. Dokładnie wyrównać. Biszkopty przekroić na pół, zachowując jedną połówkę. Resztę połówek ułożyć dookoła tortu, przyklejając je do posmarowanych kremem brzegów. Wierzch wysypać praliną pistacjową i pokruszoną połówką biszkopta. Wstawić do lodówki na całą noc - tort najlepiej smakuje dzień po zrobieniu. Przed podaniem udekorować kwiatkami nagietka.
Smacznego!



.NEF.jpg)
Pięknie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńA smaku tego tortu nie mogę sobie wyobrazić, ale wierzę na słowo, ze musiał być pyszny:)
Boski torcik zrobiłaś!:)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego życzę :)
spełnienia wszystkich marzeń! a ty - i tort - wyglądacie bajecznie :)
OdpowiedzUsuńfajna kreacja i przepyszny tort!
OdpowiedzUsuńwszystkiego najlepszego:)
Przepięknie wyglądasz :) Masz niesamowitą urodę, od dawna jestem jej fanką :)
OdpowiedzUsuńPistacje zazwyczaj jadłam same, nigdy nie dodawałam ich do żadnych potraw tym bardziej na słodko więc jestem niesamowicie ciekawa tego połączenia :)
Koniecznie spróbuj dań z pistacjami - ja uwielbiam je w deserach, ale w daniach wytrawnych (np. w połączeniu z kurczakiem czy jagnięciną) również są pyszne.
UsuńA co do urody - dziękuję!
Takie piękne urodziny to i tort wyjątkowy! Najlepszego!
OdpowiedzUsuńrewelacja! cudowny torcik, niesamowicie apetyczny
OdpowiedzUsuńsukienka cudna,a tort? brak mi slow....obsliniłam monitor na jego widok :)
OdpowiedzUsuńP.S. Wszystkiego naj :)
fantastyczny tort :)
OdpowiedzUsuńmam pytanko, 1/2 czego cukru pudru ( chyba zgubilas wyraz :)) Pistacje , rozumiem, niesolone? Gdzie takie kupujesz?
OdpowiedzUsuńPiekny tort, pozdrawiam
Już poprawiłam. Chodziło oczywiście o szklankę. Dziękuję za zwrócenie mi uwagi
UsuńPistacje były solone, ale to zupełnie nie przeszkadza, a wręcz dodaje biszkoptowi ciekawego smaku. Jeśli jednak ktoś chce użyć pistacji niesolonych, to polecam kupić je na wagę, na targowiskach. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale w Łodzi kupuję je na Górniaku.
UsuńChętnie poczęstowałabym się kawałeczkiem:)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
OdpowiedzUsuńTort wygląda obłędnie, same ulubione smaki :-)
Pozdrawiam serdecznie!
Świetnie Ci w tej sukience;) A takie połączenie w torcie bardzo interesujące;)
OdpowiedzUsuńmniam.. z pistacjami bomba :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze! :) Zazdroszczę Ci tej sukienki, wyglądasz pięknie! :) A tort uhhuhu...zjadłabym nie jeden kawałek! :D
OdpowiedzUsuńTorcik pierwsza klasa. Uwielbimy wszystko co jest pistacjowe.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji urodzin:!D
pozdrawiamy serdecznie
Tapenda
ja 3 września skończyłam swoje 22-gie więc jeśli pozwolisz poczęstuję się tortem ;)
OdpowiedzUsuńPiękny ten tort!:)
OdpowiedzUsuńnie umiem robić tortów, zupełnie nie! ale ten Twój wygląda doskonale, i to moje ulubione smaki!pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŚwietny tort pysznie wyglada, ale Twoja uroda go zupelnie przycmiewa. :)
OdpowiedzUsuńNie rob konkurencji tortowi :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Ojej, dziękuję!
Usuńładny ten tort, ale Ty piękniejsza! :-))
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze dotyczące mnie i tortu!
OdpowiedzUsuńpiękna kobieta i obłędny tort! gratulacje z okazji minionych urodzin :)
OdpowiedzUsuń