Na początku wybaczcie mi tak długą przerwę w dodawaniu postów, ale jak wiecie byłam w Maroko, a przed wyjazdem niestety nie wyrobiłam się z przygotowaniem i zaplanowaniem wpisów :) Ale teraz nadrobię zaległości blogowe! Super było wypocząć, ale uwierzcie mi, że wprost nie mogę się doczekać kiedy założę fartuszek i wrócę do gotowania! :)
Dzisiaj mam dla Was przepis na "flash loaf" - błyskawiczny chlebek, którego przygotowanie, włączając wyrabianie, wyrastanie i pieczenie, zajmuje około 2h. Przepis jest autorstwa Dana Leparda, którego po prostu uwielbiam i nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby coś przygotowane z jego przepisu nie wyszło albo było niesmaczne. Chleb robi się w specyficzny sposób - dodaje się do niego surowe starte ziemniaki i ocet balsamiczny. Ocet sprawia, że białko zawarte w mące zachowuje się tak jak po długim procesie fermentacji, więc chleb smakuje tak jak te na zakwasie i nie można się domyślić, że wyrastał tak krótko. Ziemniaki nadają mu wilgotności. Miąższ jest sprężysty i pełen dziurek, czyli taki jak lubię najbardziej. Jedynym minusem tego chleba jest spora zawartość drożdży, ale coś za coś - jeśli chcecie się cieszyć bochenkiem pysznego chleba w tak krótkim czasie, musicie w jakiś sposób sprawić, żeby wyrósł szybko. Plusem jest jednak to, że chleb nie jest bardzo drożdżowy i bułkowaty w smaku.
Bardzo Wam go polecam, nawet jeśli nie jesteście doświadczonymi domowymi piekarzami :)
Dzisiaj mam dla Was przepis na "flash loaf" - błyskawiczny chlebek, którego przygotowanie, włączając wyrabianie, wyrastanie i pieczenie, zajmuje około 2h. Przepis jest autorstwa Dana Leparda, którego po prostu uwielbiam i nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby coś przygotowane z jego przepisu nie wyszło albo było niesmaczne. Chleb robi się w specyficzny sposób - dodaje się do niego surowe starte ziemniaki i ocet balsamiczny. Ocet sprawia, że białko zawarte w mące zachowuje się tak jak po długim procesie fermentacji, więc chleb smakuje tak jak te na zakwasie i nie można się domyślić, że wyrastał tak krótko. Ziemniaki nadają mu wilgotności. Miąższ jest sprężysty i pełen dziurek, czyli taki jak lubię najbardziej. Jedynym minusem tego chleba jest spora zawartość drożdży, ale coś za coś - jeśli chcecie się cieszyć bochenkiem pysznego chleba w tak krótkim czasie, musicie w jakiś sposób sprawić, żeby wyrósł szybko. Plusem jest jednak to, że chleb nie jest bardzo drożdżowy i bułkowaty w smaku.
Bardzo Wam go polecam, nawet jeśli nie jesteście doświadczonymi domowymi piekarzami :)
Składniki na 1 bochenek:
Mąki wymieszać z suchymi drożdżami i solą. Dodać masło i zagnieść ciasto. W miseczce wymieszać ciepłą wodę, starte ziemniaki i ocet, a następnie dodać to wszystko do reszty składników. Wyrobić ciasto - może się bardzo kleić! Przykryć i odstawić na 10 minut.
Po tym czasie ponownie zagnieść ciasto, a następnie odstawić je na kolejne 10 minut. Powtórzyć tę czynność jeszcze raz. Po tym czasie uformować bochenek i przełożyć go do obsypanego mąką koszyka (mój wyrastał na blaszce, bo chleb bardzo ładnie trzyma kształt nawet bez koszyka). Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na około 20-30 minut.
Wyrośnięty chleb przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Naciąć. Wstawić do zaparowanego piekarnika nagrzanego do 220C. Piec około 40-50 minut. Studzić na kratce.
Smacznego!
- 400 g mąki pszennej
- 125 g mąki pszennej razowej
- 2 łyżeczki soli
- 25 g miękkiego masła
- 250 ml ciepłej wody
- 175 g nieobranych (umytych!), surowych ziemniaków, startych na tarce o małych oczkach
- 2 łyżki octu balsamicznego
- 20 g suszonych drożdży
Mąki wymieszać z suchymi drożdżami i solą. Dodać masło i zagnieść ciasto. W miseczce wymieszać ciepłą wodę, starte ziemniaki i ocet, a następnie dodać to wszystko do reszty składników. Wyrobić ciasto - może się bardzo kleić! Przykryć i odstawić na 10 minut.
Po tym czasie ponownie zagnieść ciasto, a następnie odstawić je na kolejne 10 minut. Powtórzyć tę czynność jeszcze raz. Po tym czasie uformować bochenek i przełożyć go do obsypanego mąką koszyka (mój wyrastał na blaszce, bo chleb bardzo ładnie trzyma kształt nawet bez koszyka). Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na około 20-30 minut.
Wyrośnięty chleb przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Naciąć. Wstawić do zaparowanego piekarnika nagrzanego do 220C. Piec około 40-50 minut. Studzić na kratce.
Smacznego!
cóż za cudowny bochenek!
OdpowiedzUsuńach..
Pysznie wygląda Twój chlebek:) Pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńmmmm ciekawy chlebek! szczególnie te surowe ziemniaki intrygujące :D a Maroka zazdroszczę...
OdpowiedzUsuńTak, mnie też zaintrygowały te ziemniaki i to od razu gdy tylko przeczytałam przepis :)
Usuńjaki piękny chleb. :)
OdpowiedzUsuńPysznie, sama mam chęć upiec chlebek :)
OdpowiedzUsuńale pycha, taki świeży chlebek w domu i zapach, mm:)
OdpowiedzUsuńWyglada oblednie! Az trudno uwierzyc, ze tak szybko sie go przygotowuje. Lubie chleby z ziemniakami, ale pierwszy raz stykam sie z przepisem, w ktorym wystepuja surowe. Wyprobuje na pewno!
OdpowiedzUsuńDokładnie - aż trudno uwierzyć! Odkąd wypróbowałam ten przepis, chlebek często ląduje na moim stole. Nie sposób mu się oprzeć.
UsuńWiem że idea chlebka jest, że jest szybki ale może warto zmniejszyć ilość drożdży choć o 1/4 i wydłużyć czas wyrastania o godzinkę? Tak dla zdrowia :)
OdpowiedzUsuń