Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowe pieczywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowe pieczywo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

Chleb z pieczonymi ziemniakami i tymiankiem


Na blogu od dawna nie pojawił się żaden przepis na domowe pieczywo. Przyznam się bez bicia, że ostatnio nieco zaniedbałam wszelkiego rodzaju bułki i chleby na rzecz innych kuchenny aktywności. Ciągle dokarmiam swój żarłoczny zakwas, ale póki co na tym się kończy. Obiecuję poprawę! Tymczasem mam dla Was przepis na chleb, który upiekłam ostatnimi czasy i który przypomniał mi o tym, jak relaksujące potrafi być formowanie bochenków, jak piękny jest zapach świeżego pieczywa i jak pyszny jest jego smak niedługo po wyjęciu go z piekarnika. Chleb jest prosty w wykonaniu i poradzą sobie z nim nawet początkujący domowi piekarze. Jest taki jak lubię - sprężysty i wilgotny w środku, ale z bardzo chrupiącą skórką. Swoją wilgotność zawdzięcza dodatkowi pieczonych ziemniaków, dzięki którym utrzymuje świeżość przez parę dni. Ziemniaki nadają mu też ciekawego smaku, podobnie jak aromatyczny świeży tymianek. Ten chleb to świetny sposób na utylizację pieczonych ziemniaków z poprzedniego dnia w sezonie grillowym, ale jeśli nie macie takich resztek pod ręką, nie martwcie się i dodajcie ugotowane ziemniaki. Smak i tak będzie świetny.

środa, 29 maja 2013

Chleb pszenny z makiem


Na blogu dawno nie było przepisu na chleb. Ostatnio mam bardzo dużo pracy, a jak wiadomo na zrobienie dobrego chleba trzeba mieć czas. Częściej sięgam po szybkie i mało wymagające chleby na drożdżach albo po bułki, zazwyczaj ze sprawdzonych przepisów, które już są na blogu. Zebrałam się jednak w sobie i w końcu upiekłam chleb. Prosty, ale bardzo smaczny. Pszenny, z dodatkiem maku. Pieczony w garnku żeliwnym, dzięki czemu ma bardzo chrupiąca skórkę, ale w środku pozostaje wilgotny. Przypomniałam sobie jak wspaniale smakuje kromka świeżo upieczonego chleba z masłem. Poezja.

sobota, 16 marca 2013

Wiosenne bułeczki motylki


Mimo, że za oknem wciąż zima, wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc, a to automatycznie przestawia moje myślenie na tryb wiosenny. Wczoraj rano nagle nabrałam ochoty na maślane rogaliki. Zagniotłam ciasto, odstawiłam je do wyrośnięcia i dopiero na etapie wałkowania poszczególnych rogali kompletnie zmieniłam koncepcje. Tym sposobem powstały maślane bułeczki motylki. Delikatne, puszyste, o lekko rozwarstwiającej się  strukturze. Przepyszne. Ja zajadałam się jeszcze ciepłymi z białym twarogiem i konfiturami owocowymi. 

Jako, że bułeczki wyglądają naprawdę wiosennie, będą się ładnie prezentowały na Waszym wielkanocnym stole. Na pewno nie pogardzą nimi również najmłodsi członkowie rodziny, nawet niejadki :) 

Tymi rogalikami  chciałabym rozpocząć cykl przepisów wielkanocnych na blogu, które będę publikowała przez kilka najbliższych tygodni. Mam w głowie naprawdę dużo pomysłów!

czwartek, 17 stycznia 2013

Chleb razowy z 5 ziarnami



Dawno nie bylo u mnie przepisu na chleb i to wcale nie dlatego, ze przestalam piec. Wiele z ostatnich wypiekow znikalo zanim nawet zdazylam je sfotografowac. Poza tym czesto wracalam do sprawdzonych przepisow, ktore wyprobowywalam juz tyle razy, ze znam je prawie na pamiec. Jednym z takich wypiekow jest ten chleb razowy z piecioma ziarnami, do ktorego moglabym wracac i wracac i wracac...i nigdy by mi sie nie znudzil.

Chleb, choc nie na zakwasie i pieczony w keksowce, jest przepyszny. Puszysty, lekko wilgotny i pelen calej masy roznego rodzaju ziaren (sezamu, lnu zlocistego, maku, slonecznika i pestek dyni), ktore nie tylko nadaja mu wspanialej konsystencji, ale takze sprawiaja, ze jest zdrowym i pelnowartosciowym wypiekiem. Dzieki dodatkowi odrobiny miodu chleb jest delikatnie slodki.

Bardzo polecam, nawet tym z Was, ktorzy dopiero raczkuja w kuchni.

czwartek, 29 listopada 2012

Burgery z łososia z ostrą salsą z awokado i bułeczkami koperkowymi


Lubicie domowe burgery? Ja mimo, że nie znoszę jeść w znanej jadłodajni pod złotymi łukami, uwielbiam domowy fast food, który w takim wydaniu tak naprawdę staje się slow foodem. Przetestowałam już mnóstwo przepisów na burgery, używając do nich wszelkiego rodzaju mięs, ryb i warzyw - wołowiny, wieprzowiny, jagnięciny, kurczaka, indyka, łososia, makreli, dorsza, fasoli, ciecierzycy... Bardzo się od siebie różniły i każdy z nich wymagał podania z zupełnie innymi dodatkami. Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na swój ulubiony fast food ostatnich miesięcy - burgery z łososia z pikantną salsą z awokado, pomidorków koktajlowych i papryczek jalapenos, podane z roszponką i sosem majonezowo-jogurtowym z limonką, zamknięte w domowych bułkach koperkowych.

wtorek, 30 października 2012

Chałka czeska z rodzynkami i migdałami


Mimo, że bardzo lubię chałkę i piekłam ją już wielokrotnie, do tej pory nie pojawiła się na blogu. Czas to zmienić! Wypróbowałam już wiele przepisów na chałkę - jedne były lepsze, drugie gorsze; smak niektórych zapadł mi w pamięć, a o innych już dawno zapomniałam. Dzisiaj podzielę się z Wami jednym z moich ulubionych przepisów, pochodzących ze świetnej książki Dana Leadera, "Local Breads". Chałka czeska z rodzynkami i migdałami jest chałką niemalże idealną - puszystą, delikatną, lekko maślaną w smaku; z rodzynkami w środku i migdałami na wierzchu. Taką, którą można jeść i jeść, smarując ją miodem, ulubionym dżemem lub masłem i nawet nie zauważając, kiedy powoli znikają kolejne kawałki. Najlepiej smakuje jedzona na leniwe śniadanie, w towarzystwie szklanki mleka albo kubka kakao. Polecam!

sobota, 27 października 2012

Pszenno-żytni chleb z lnem, orzechami i żurawiną


Bardzo dobry, prosty w wykonaniu chleb pszenno-żytni z dodatkiem lnu złocistego, orzechów laskowych i suszonej żurawiny. Puszysty, z wilgotnym miąższem i chrupiącą skórką. Jeden z tych chlebów, do których wraca się często i z przyjemnością. Bardzo polecam! :)


Składniki na 1 bochenek (w keksówce o długości 19 cm):
  •  15 g świeżych drożdży
  • 5 łyżek ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 250 ml ciepłej wody
  • 1 szklanka jasnej mąki żytniej
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżka soli
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 4 łyżki posiekanych orzechów laskowych
  • garść suszonej żurawiny
  • 1/3 szklanki lnu złocistego Sante

 Drożdże zasypać cukrem i zalać mlekiem. Odstawić do wyrośnięcia na 15 minut. Po tym czasie dodać rozczyn do obu rodzajów mąki. Dodać żurawinę, orzechy, len złocisty i wodę. Dokładnie wyrobić ciasto, pod koniec wyrabiania dodając masło i sól. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Przełożyć ciasto do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1 h. Po tym czasie ponownie zagnieść ciasto, uformować bochenek i przełożyć go do keksówki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch oprószyć mąką. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na kolejne 30 minut. Wyrośnięty chlebek można naciąć żyletką albo ostrym nożem. Piec około 35 minut w temperaturze 180C. Studzić na kratce.

Smacznego!


środa, 10 października 2012

Light Silesian Rye Bread


Kolejny smaczny i prosty w przygotowaniu chleb. Ładnie i dość szybko wyrasta. Ma taki miąższ jak lubię - lekko wilgotny, sprężysty i mocno "podziurkowany". Jest neutralny w smaku, więc to typowy "chleb powszedni". Bardzo polecam i jestem pewna, że się na nim nie zawiedziecie :)


 Składniki na 1 bochenek
(przepis Daniela Leadera "Local Breads")

Zaczyn:
  • 1/4 szklanki zakwasu żytniego
  • 1/3 szklanki letniej wody
  • 1/2 szklanki mąki żytniej jasnej
Wszystkie składniki zaczynu wymieszać razem, szczelnie przykryć folią i odstawić na około 8-12 h.

Ciasto główne:
  • cały zaczyn
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 1 szklanka letniej wody
  • 3 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
Zaczyn wymieszać z wodą, drożdżami i solą. Powoli dosypywać mąkę, cały czas mieszając. Wyrabiać przez około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie (będzie lekko lepkie, więc uważajcie).

Przełożyć do miski, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 2-2,5h. 

Wyrośnięte ciasto odgazować i uformować z niego bochenek. Oprószyć mąką i przełożyć do wyrastania do koszyka albo na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 45-60 minut. 

Piec około 40 min w temperaturze 200C. Studzić na kratce.

Smacznego!

niedziela, 7 października 2012

Flash loaf czyli błyskawiczny chleb


Na początku wybaczcie mi tak długą przerwę w dodawaniu postów, ale jak wiecie byłam w Maroko, a przed wyjazdem niestety nie wyrobiłam się z przygotowaniem i zaplanowaniem wpisów :) Ale teraz nadrobię zaległości blogowe! Super było wypocząć, ale uwierzcie mi, że wprost nie mogę się doczekać kiedy założę fartuszek i wrócę do gotowania! :)

Dzisiaj mam dla Was przepis na "flash loaf" - błyskawiczny chlebek, którego przygotowanie, włączając wyrabianie, wyrastanie i pieczenie, zajmuje około 2h. Przepis jest autorstwa Dana Leparda, którego po prostu uwielbiam i nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby coś przygotowane z jego przepisu nie wyszło albo było niesmaczne. Chleb robi się w specyficzny sposób - dodaje się do niego surowe starte ziemniaki i ocet balsamiczny. Ocet sprawia, że białko zawarte w mące zachowuje się tak jak po długim procesie fermentacji, więc chleb smakuje tak jak te na zakwasie i nie można się domyślić, że wyrastał tak krótko. Ziemniaki nadają mu wilgotności. Miąższ jest sprężysty i pełen dziurek, czyli taki jak lubię najbardziej. Jedynym minusem tego chleba jest spora zawartość drożdży, ale coś za coś - jeśli chcecie się cieszyć bochenkiem pysznego chleba w tak krótkim czasie, musicie w jakiś sposób sprawić, żeby wyrósł szybko. Plusem jest jednak to, że chleb nie jest bardzo drożdżowy i bułkowaty w smaku.

Bardzo Wam go polecam, nawet jeśli nie jesteście doświadczonymi domowymi piekarzami :)


Składniki na 1 bochenek:
  • 400 g mąki pszennej
  • 125 g mąki pszennej razowej
  • 2 łyżeczki soli
  • 25 g miękkiego masła
  • 250 ml ciepłej wody
  • 175 g nieobranych (umytych!), surowych ziemniaków, startych na tarce o małych oczkach
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 20 g suszonych drożdży 

Mąki wymieszać z suchymi drożdżami i solą. Dodać masło i zagnieść ciasto. W miseczce wymieszać ciepłą wodę, starte ziemniaki i ocet, a następnie dodać to wszystko do reszty składników. Wyrobić ciasto - może się bardzo kleić! Przykryć i odstawić na 10 minut.
Po tym czasie ponownie zagnieść ciasto, a następnie odstawić je na kolejne 10 minut. Powtórzyć tę czynność jeszcze raz. Po tym czasie uformować bochenek i przełożyć go do obsypanego mąką koszyka (mój wyrastał na blaszce, bo chleb bardzo ładnie trzyma kształt nawet bez koszyka). Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na około 20-30 minut.
Wyrośnięty chleb przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Naciąć. Wstawić do zaparowanego piekarnika nagrzanego do 220C. Piec około 40-50 minut. Studzić na kratce.

Smacznego!

czwartek, 13 września 2012

Focaccia z ziarnami


Bardzo lubię focaccię, bo szybko się ją robi, a efekt jest zawsze super - ciasto jest puszyste, lekko wilgotne i delikatne. Zazwyczaj decyduję się na klasyczną wersję oprószoną solą morską i z dodatkiem świeżych ziół, ale ostatnio postanowiłam nieco poeksperymentować i zrobiłam focaccię w wersji z ziarnami. Wyszła pyszna, nawet nie wiem czy nie lepsza niż wersja podstawowa. Mimo dodatku sporej ilości ziaren (słonecznika, lnu złocistego i siemienia lnianego), chleb zachował swoją lekkość i puszystość. Duża ilość rozmarynu sprawiła, że focaccia nie tylko pięknie pachniała podczas pieczenia, ale także pysznie smakowała. Takie pieczywo świetnie pasuje do dań z grilla, lekkich sałatek i zup. Ja uwielbiam focaccię  maczaną w dobrej jakości oliwie z oliwek i occie balsamicznym, w towarzystwie antipasti (np. suszonych pomidorów i szynki parmeńskiej). Jeśli pokroicie ją w grube kromki, możecie zrobić z niej kanapki.


Składniki na blachę o wymiarach 25x35 cm
(zmodyfikowany przepis z tej strony)
  • 450 g wody
  • 600 g mąki pszennej + dodatkowa do oprószenia
  • 75 g ziaren słonecznika
  •  30 g lnu złocistego
  • 35 g siemienia lnianego
  • 30 g oliwy
  • 20 g świeżych drożdży
  • 20 g cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżki suszonego rozmarynu
Wszystkie składniki, poza rozmarynem, dokładnie wymieszać. Zagnieść ciasto, aż będzie miękkie i elastyczne. Blachę posmarować oliwą i oprószyć mąką. Przełożyć do niej ciasto, na wierzchu ciasta robiąc opuszkami palców charakterystyczne "wgłębienia". Posypać mąką, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 45-60 minut - ciasto powinno wypełnić około 3/4 blaszki.

Wyrośnięte ciasto posypać rozmarynem i skropić oliwą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C. Piec około 30-40 minut, aż ciasto będzie ładnie zarumienione, a środek "suchy".

Lekko ostudzić i pokroić na kwadraty.

Smacznego!

wtorek, 4 września 2012

Włoskie miseczki chlebowe


Czemu tak długo zwlekałam z ich upieczeniem?! Nie mam pojęcia i teraz bardzo żałuję,że nie zrobiłam ich wcześniej, bo takie miseczki to genialny wynalazek. Samo ciasto jest bardzo smaczne - mięciutkie w środku, lekko chrupiące na zewnątrz i, co najważniejsze, nie rozmiękające po wlaniu do nich nadzienia. Najlepiej smakują, kiedy lekko przesiąkną smakami potrawy, którą w nich podajecie. Miseczki są niewielkie, ale niech Was nie zwiedzie ich niepozorny wygląd - są bardzo sycące i jedną porcją można się naprawdę najeść. Jeśli jednak macie nieco większy apetyt (i pojemność żołądka ;)), nic nie stoi na przeszkodzie by po wyjedzeniu nadzienia ze środka miseczki, dolać sobie dokładkę.

Miseczki świetnie nadają się do podania wszelkiego rodzaju gulaszów mięsnych i warzywnych oraz zup, np. żurku. Nawet najprostsze danie zyska na efektowności jeśli pojawi się na stole w jadalnym naczyniu. Gwarantuję Wam, że miny domowników/gości będą bezcenne :)

Jak myślicie, co podałam w swoich miseczkach?


 Składniki na 7-8 niedużych miseczek:
(przepis z tej strony)
  • 2,5 szklanki letniej wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju
  • 7 szklanek mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej
  • 1 białko
  • 36 g świeżych drożdży
  • do posmarowania: 1 żółtko roztrzepane z łyżką wody
 Drożdże rozpuścić w letniej wodzie i odstawić na 10 minut. Dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Po tym czasie ponownie zagnieść ciasto i podzielić je na 7-8 równych części. Z każdej uformować okrągłą "bułeczkę" (na czubku można dodać mniejszą kulkę, miseczka będzie wyglądała ładniej) i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując spore odstępy. Przykryć i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 30 minut. Po tym czasie posmarować miseczki żółtkiem roztrzepanym z 1 łyżką wody. Piec w temperaturze 200C przez około 15 minut, aż lekko się zarumienią. Studzić na kratce. Nożem odciąć górę i wydrążyć nadzienie. Przykrywki zachować.

Smacznego!

poniedziałek, 3 września 2012

Rogaliki na maślance


Fantastyczne śniadaniowe rogaliki, które przygotujecie w niecałe 1,5h, wliczając w to czas na wyrastanie ciasta i pieczenie. Podczas gdy rogaliki wyrastają (najpierw przez 20 minut, a potem przez pół godziny), możecie zająć się porannymi czynnościami, a resztę domowników obudzić zapachem świeżego pieczywa. Wymagają naprawdę małego nakładu pracy, a w smaku są świetne - puszyste, lekko wilgotne, delikatne. Dobrze smakują zarówno ze słodkimi dodatkami (polecam Wam wersję z jogurtem naturalnym wymieszanym z mascarpone i świeżymi owocami, np. malinami!), jak i wytrawnymi. Można zjeść je jeszcze ciepłe, kiedy świeże masło delikatnie się na nich rozpływa :) Najlepiej smakują w dniu pieczenia.


Składniki na około 16 niedużych rogalików
(przepis z tej strony)
  • 600 g mąki pszennej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 200 ml ciepłej wody
  • 200 ml maślanki
  • 2 łyżki masła/oleju
  • 1,5 łyżeczki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania rogalików


Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie. Mąkę przesiać i wymieszać z solą, proszkiem do pieczenia i cukrem. Do mąki wlać drożdże, a następnie maślankę i olej/masło. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 20 minut. Po tym czasie ponownie wyrobić ciasto i podzielić je na dwie części. Każdą część rozwałkować na okrąg, który następnie podzielić na 8 trójkątów. Każdy trójkąt zwijać, zaczynając od podstawy, formując rogalika. Rogaliki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć i odstawić do napuszenia na 30 minut. Po tym czasie posmarować rogaliki roztrzepanym jajkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec około 15 minut, aż ładnie się zarumienią.

Smacznego!


czwartek, 23 sierpnia 2012

Chleb dyniowy

 
Ten chlebek urzekł mnie pięknym, słonecznym kolorem i delikatnym, wilgotnym miąższem. Dzięki dodatkowi dyni jest lekko słodki i długo zachowuje świeżość. Mimo, że na pierwszy rzut oka nieco przypomina ciasto, uwierzcie mi, że smakuje bardziej jak lekki chleb i doskonale pasuje do wytrawnych dodatków. Świetnie sprawdzi się na pikniku albo jako dodatek do zup i sałatek. Wszystkie osoby próbujące tego chleba na pewno będą bardzo zaintyrygowane jego kolorem, bo jest niesamowicie (wręcz podejrzanie ;)) żółty :)

 Jako, że na straganach powoli zaczynają pojawiać się dynie, koniecznie kupcie chociaż jedną dużą sztukę i zróbcie z niej purée. Purée można przechowywać w lodówce przez kilka dni albo zamrozić i potem wykorzystać je do przeróżnych dań - zup, sosów, chlebów, ciasta... Najbardziej oczywiście opłaca się od razu upiec sporo dyni, a uwierzcie mi, że purée z dobrego, smacznego owocu nigdy się nie zmarnuje ;) Co jakiś czas postaram się podzielić z Wami przepisami wykorzystującymi słoneczne purée.

Składniki na keksówkę o długości 19 cm
(inspiracja stąd)
  • 250 g purée z dyni
  • 400 g mąki pszennej
  • 10 g świeżych drożdży
  • opcjonalnie: 20-30 ml wody
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • szczypta soli
Drożdże zasypać cukrem oraz łyżką mąki i zalać odrobiną ciepłej wody. Odstawić na 10 minut. Po tym czasie wyrośnięty rozczyn połączyć z resztą składników i wyrobić ciasto- jeśli ciasto będzie zbyt zwięzłe, można dodać do niego trochę wody, a jeśli będzie zbyt luźne (np. jeśli purée z dyni było wilgotne) dosypać odrobinę mąki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 2 h. Po tym czasie ponownie wyrobić, złożyć bochenek i przełożyć ciasto do keksówki wysypanej mąką. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na godzinę. Piec w temperaturze 230C przez około 25 minut. Studzić na kratce.

Smacznego!

niedziela, 19 sierpnia 2012

Poezja: Tartine Bread


 Jak pewnie zdążyliście zauważyć, piekę dużo chlebów i staram się wypróbowywać co raz to nowe przepisy, tylko czasami wracając do ulubionych pozycji. Nie wiem ile chlebów już upiekłam, ale na pewno wiele. Jedne były świetne i całe bochenki znikały w przeciągu wieczora, inne dość przeciętne. Zdarzały się nawet chlebowe porażki o konsystencji gliny albo smaku papieru. Wszystko zmieniło się kiedy ostatnio po raz pierwszy upiekłam TEN chleb. TEN chleb, z piekarni Chada Robertsona, Tartine, sprawił, że poprzeczka jakości domowego pieczywa została podniesiona o co najmniej kilka poziomów i jakiemukolwiek innemu wypiekowi będzie trudno się na nią wspiąć. Tartine Bread przypomina mi wspaniałe bochenki, które jadłam we Francji. Z nieprzyzwoicie chrupiącą skórką, wilgotnym, ale sprężystym miąższem i delikatnym posmakiem kwaskowatego zakwasu. Z dodatkiem pysznych suszonych fig i orzechów laskowych, na które przypadkowo natrafia się w kolejnym kęsie. Tartine Bread jest czasochłonny. Potrzebuje sporo czasu żeby "dojrzeć", ale kiedy już wyrośnie i będzie gotowy do wsadzenia do pieca, od pierwszego kęsa będzie dzielić Was tylko godzina. Chleb jest przyrządzony na zakwasie pszennym - ja użyłam fermentu rodzynkowego, ale można zakwas pszenny można zrobić także na bazie zakwasu żytniego*. Nie ma w nim nawet najmniejszego ziarnka drożdży, a zakwasu jest tylko łyżka, w co ciężko uwierzyć, patrząc jak pięknie wyrasta. Bardzo przypomina mi pieczywo, które można kupić w Charlotte albo Vincencie. Bardzo (!) polecam!


*Powoli przymierzam się do napisania wpisu o zakwasach - o sposobie przyrządzenia, dokarmiania... Co o tym sądzicie? Przydałoby się Wam coś takiego?


Składniki na 1 duży bochenek
(przepis z piekarni Tartine)

Levain:
  • 1 łyżka stołowa zakwasu pszennego
  • 50 g mąki pszennej razowej
  • 50 g mąki pszennej chlebowej
  • 100 g wody

Wodę wymieszać z zakwasem. Dodać obie mąki i dokładnie wymieszać. Owinąć szczelnie folią i odstawić na noc, w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwe:
  • 100 g levain**
  • 350 g + 25 g letniej wody
  • 450 g mąki pszennej chlebowej
  • 50 g mąki pszennej razowej
  • 10 g soli
Dodatkowo:
  • 5 suszonych fig, pokrojonych w nieduże kawałki***
  • około 10 orzechów laskowych, część w całości, część posiekanych
Levain wymieszać z 350 g wody. Dodać obie mąki i dokładnie wymieszać. Przykryć ściereczką i zostawić na 30-40 minut. Po tym czasie dodać sól i pozostałe 50 g wody, a także figi i rodzynki. Wyrobić ciasto. Przełożyć do miski i zostawić do fermentacji na około 3-4 h, składając bochenek co 30-40 minut. Jeśli nie macie czasu składać go tak często, nie martwcie się - ja ostatnio złożyłam go tylko dwukrotnie, a i tak wyszedł cudowny.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat. Lekko podsypać mąką i wyrobić ciasto, aż będzie można z niego uformować bochenek. Bochenek włożyć do wysypanego mąką koszyka do wyrastania pieczywa, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 3-4h (mój wyrastał ponad 3,5h).

Bochenek szybko przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić do naparowanego piekarnika. Piec w temperaturze 220C przez około 40 minut. Studzić na kratce.

**jeśli zostanie Wam trochę levain, możecie użyć je do następnego bochenka. Levain możma przechowywać w lodówce przez kilka dni i wyjąć dzień przed planowanym przygotowaniem chleba, dokarmiając go mąką i wodą.

*** polecam Wam suszone figi firmy Fine Foods, które są przygotowane w ekologiczny sposób i nie zawierają siarczanów, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością. Możecie je kupić w halach Makro.

 Smacznego!


piątek, 10 sierpnia 2012

Mleczny chleb z cebulą


 Bardzo dobry, ciekawy w smaku chleb o wyczuwalnym aromacie cebuli i bardzo delikatnej strukturze, dzięki dodatkowi mleka. Wspaniale pasuje jako dodatek do letnich zup albo sałatek. Niech Was nie przeraża ilość cebuli w przepisie - chleb ma wyrazisty smak cebuli, ale równocześnie jest w nim coś delikatnego. Bardzo polecam, szczególnie, że jest bardzo łatwy i przyjemny w wyrabianiu.


Składniki na 1 bochenek
(przepis z tej strony)

Cebula:
  • 280 g cebuli, pokrojonej w drobną kostkę
  • 280 g mleka
  • 3 liście laurowe
Ciasto:
  • 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 400 g mąki pszennej chlebowej
  • 1,5 łyżeczki soli morskiej
  • 1,5 łyżeczki świeżych drożdży
  • 250 g mleka pozostałego po gotowaniu cebuli
  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego
  • cała ugotowana cebula
Cebulę zalać mlekiem, wrzucić listki laurowe, zagotować i odstawić do ostygnięcia na 30 minut. Przelać przez sitko, oddzielając cebulę i listki od mleka (mleko i cebulę należy zostawić, a listki wyrzucić).
Drożdże rozpuścić w mleku i dodać cebulę. Wymieszać mąkę z solą. Do suchych składników dodać mokre i wyrobić gładkie ciasto. Ciasto może być lekko lepkie. Odstawić ciasto na 10 minut.Po tym czasie szybko zagnieść ciasto i odstawić na kolejne 10 minut. Proces powtórzyć jeszcze raz, a następnie uformować z ciasta kulę, przykryć i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1h.

Po tym czasie uformować bochenek i przełożyć go do kosza do ponownego wyrośnięcia (mój wrastał na blaszce, bo ładnie trzymał kształt) na około 1h. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić do naparowanego piekarnika nagrzanego do 210C. Piec przez 20 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 190C i piec jeszcze 30 minut. Studzić na kratce.

Smacznego!

czwartek, 26 lipca 2012

Orkiszowo-żytni chleb z granolą


Smaczny sposób na wykorzystanie granoli. Chleb jest lekki i puszysty. Dzięki dodatkowi mąki orkiszowej ma charakterystyczny lekko orzechowy smak.To dobry, razowy chleb, którego przygotowanie jest łatwe i nie wymaga doświadczenia w wypieku domowego pieczywa.


Składniki na dużą keksówkę
(zmodyfikowany przepis z tej strony)
  • 80 g granoli, najlepiej domowej
  • 80 ml ciepłej wody
  • 180 g maślanki
  • 375 g mąki orkiszowej razowej
  • 75 g mąki żytniej jasnej
  • 1 łyżeczka soli
  • 12 g świeżych drożdży (należy zrobić z nich rozczyn)
Mąki przesiać, dodać do nich maślankę wymieszaną z wodą oraz drożdże i zanieść ciasto. Dodać granolę, ponownie zagnieść i odstawić na 20 minut. Po tym czasie dodać sól i ponownie wyrobić. Odstawić do podwojenia objętości (na około 1,5 h). Wyrośnięte ciasto przełożyć do natłuszczonej foremki wysypanej otrębami i odstawić do ponownego wyrośnięcia na około 40 minut. Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do 210C i piec przez około 40 minut, aż ładnie się zarumieni. Studzić na kratce.

Smacznego!

środa, 25 lipca 2012

Rosyjski chleb z ziemniakami


Świetny chleb, który w ostatnim miesiącu robiłam już kilkakrotnie, a uwierzcie, że ze względu na ogromną ilość przepisów do wypróbowania, rzadko kiedy robię ten sam chleb tak często. Sekretem wilgotnego i sprężystego miąższu jest dodatek ugotowanych ziemniaków. Ziemniaki wpływają również na smak chleba - nie jest to smak typowo ziemniaczany, ma w sobie coś specyficznego i bardzo dobrze komponuje się z lekką kwaskowatością zakwasu. Ja swój bochenek wzbogaciłam dodatkiem odrobiny kminku i czarnuszki. Ostatnio dodaję czarnuszkę (kolendrę siewną) do wielu chlebów - jest nie tylko smaczna, ale również bardzo zdrowa (była nawet nazywana "złotem faraonów", od starożytności wykorzystywano ją w leczeniu wielu chorób i wspomnianoę o niej nawet w Biblii). Uprzedzam Was jednak, że jej specyficzny smak nie każdemu podejdzie. Chleb polecam wszystkim amatorom domowego pieczywa - ten śmiało mógłby znaleźć się w ofercie nie jednej piekarni. 


Inne przepisy na pieczywo z dodatkiem ziemniaków:
Chleb z pieczonymi ziemniakami
Chleb ziemniaczany z indyjskimi przyprawami
Bułki z ziemniakami
 
 
 Składniki na 1 bochenek
(przepis z bloga Tatter
  • 225 g ugotowanych ziemniaków, utlłuczonych (najlepiej z poprzedniego dnia)
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 115 g aktywnego zakwasu żytniego razowego
  • 100 g ciepłej wody
  • 350 g białej mąki pszennej
  • 8 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki soli (albo mniej jeśli ziemniaki były solone)
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminku
  • opcjonalnie: 1/2 łyżeczki czarnuszki 
Z drożdży zrobić rozczyn i odstawić do "ruszenia". Ziemniaki wymieszać z masłem. Zakwas rozmieszać z wodą. Do zakwasu dodać mąkę, rozczyn z drożdży i sól, przemieszać, a następnie dodać ziemniaki i kminek. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1-1,5h. Po tym czasie odgazować ciasto i ukształtować bochenek. Oprószyć mąką i przełożyć do kosza albo na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (mój bochenek trzymał formę na blaszce). Przykryć i zostawić do ponownego wyrośnięcia na 1h. Po tym czasie na chlebie zrobić nacięcia i wstawić do naparowanego piekarnika nagrzanego do 230C. Piec 10 minut, a po tym czasie obniżyć temperaturę do 210C i piec kolejne 15 minut. Dopiekać jeszcze 10 minut w temperaturze 200C. Studzić na kratce.

Smacznego!


wtorek, 10 lipca 2012

Koperkowe bułeczki na zakwasie


Wspaniałe bułeczki, którym nawet ja nie mogłam się oprzeć (z reguły jem mało pieczywa). Pieczywo-esencja lata, które najlepiej smakuje w ciepły i słoneczny dzień.
Podczas pieczenia bułeczek w całym domu unosi się cudowny zapach i po wyjęciu ich z piekarnika ciężko wytrzymać dłużej niż kilkanaście minut przed przekrojeniem i spróbowaniem pierwszej sztuki. Ja bułeczkę ze zdjęcia zjadłam jeszcze ciepłą i przepadłam już po kilku kęsach. Dość intensywny smak koperku bardzo dobrze komponuje się z kwaskowatością zakwasu i aromatem tartego parmezanu. Do tego dochodzi puszystość miąższu i chrupiąca skórka (drugiego dnia niestety mniej chrupie). I jak tu się oprzeć?!
Bułeczki są pyszne same, posmarowane tylko masłem, ale równie dobrze smakują z innymi dodatkami, zwłaszcza z białym serem.

Składniki na około 12-15 bułeczek
(przepis z tej strony)
  • 250 g wody
  • 150 g żytniego zakwasu
  • 8 g świeżych drożdży
  • 300 g mąki pszennej
  • 75 g semoliny
  • 10 g miodu
  • 7 g soli morskiej
  • 25 g posiekanego koperku
  • 50 g dojrzałego startego sera, np. parmezanu

Z drożdży zrobić rozczyn i odstawić na 15 minut. Po tym czasie wymieszać ze sobą wszystkie składniki poza solą, koprem i serem. Wyrabiać w robocie przez około 15 minut - ręcznie zajmie Wam to minimum 20 minut. Dodać ciasto i wyrabiać kolejne 5 minut. Po tym czasie dodać ser i koper, zagnieść i odstawić ciasto do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 30 minut.
Z wyrośniętego ciasta uformować bagietkę i podzielić ją na około 15 plastrów, z których należy uformować lekko wydłużone bułeczki. Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić do wyrośnięcia na godzinę.
Po tym czasie wstawić bułki do piekarnika nagrzanego do 225C. Piec z parą wodą. Piec około 15 minut. Studzić na kratce.

Smacznego!

czwartek, 28 czerwca 2012

Chleb pszenno-żytni z ziarnami


Bardzo smaczny, uniwersalny chlebek. Bogaty w ziarna, ale równocześnie lekki i puszysty. Długo zachowuje świeżość i nawet trzeciego dnia po upieczeniu wciąż smakuje dobrze. Poza tym jest łatwy w przygotowaniu i dość szybko wyrasta. Czego chcieć więcej? Chyba tylko odpowiednio smacznych dodatków do chleba ;)


Składniki na keksówkę o długości 17 cm:
  
Namoczka:
  • 3 łyżki płatków owsianych
  • 1 łyżka otrębów pszennych
  • 1 łyżka otrębów żytnich
  • 3 łyżki kaszy kukurydzianej
  • 1/4 szklanki ciepłej wody
 Ciasto właściwe:
  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 1/2 szklanki maślanki/kefiru
  • 1 łyżka miodu
  • 3 łyżki kaszy manny/kukurydzianej
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka jasnej mąki żytniej
  •  15 g świeżych drożdży (należy zrobić z nich rozczyn)
  • 1,5 łyżeczki soli
  • tłuszcz do wysmarowania formy i otręby do jej wysypania
  • mak/sezam do posypania




Namoczkę zalać wodą i lekko wymieszać. Zostawić na noc w temperaturze pokojowej przykryte folią spożywczą.
Wszystkie składniki ciasta chlebowego wymieszać z namoczką i dokładnie wyrobić, aż do uzyskania gładkiego ciasta. Przykryć i odstawić do podwojenia objętości w ciepłe miejsce.
Po tym czasie ponownie wyrobić ciasto i przełożyć bochenek do keksówki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej otrębami. Posmarować wierzch wodą i posypać ziarnami. Zostawić do wyrośnięcia na około 30-40 minut. Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec około 50 minut, aż chlebek będzie ładnie zarumieniony.


Smacznego!


niedziela, 24 czerwca 2012

Bułki z ziemniakami

 

Uwielbiam pieczywo z dodatkiem ziemniaków - w smaku są niewyczuwalne, a wypiekom nadają przyjemnej wilgotności i sprawiają, że dłużej zachowują świeżość. Te bułeczki są wyjątkowe - lekkie, wilgotne i puszyste, ale z chrupiącą, lśniącą skórką. Wyrastają długo, bo najpierw aż 15 godzin w lodówce, a następnie standardowe 2h w ciepłym miejscu i 30 minut po uformowaniu, ale warto na nie poczekać. Mam wrażenie, że długi czas wyrastania wpływa na smak bułek, które powoli "dojrzewają". Do swoich bułeczek dodałam łyżkę posiekanego koperku i polecam Wam zrobić tak samo - koperek nie jest mocno wyczuwalny, ale nadaje bułeczkom subtelnego, letniego smaku. Jeśli nie lubicie koperku, to możecie dodać do nich inne zioła, np. tymianek.


Składniki na około 15 bułek:
(zmodyfikowany przepis z tej strony, w oryginale pochodzi z rosyjskiego forum)
  • 550 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 55 g miękkiego masła
  • 175 g ugotowanych, rozgniecionych ziemniaków, najlepiej z poprzedniego dnia
  • 20 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 125 ml ciepłego mleka
  • 150 ml ciepłej wody
  • 1 łyżka posiekanego koperku - mój dodatek do oryginalnego przepisu
W naczyniu wymieszać mąkę, sól i masło. Dodać ziemniaki i stopniowo łączyć składniki. Dodać drożdże i cukier, a następnie jajko, koperek, mleko i wodę. Zagniatać do uzyskania miękkiego, gładkiego i elastycznego ciasta. Przełożyć do dużej miski, przykryć folią i zostawić w lodówce na 15 h - w tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto ponownie wyrobić, a następnie odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości - na 1,5-2 h.

Po tym czasie podzielić ciasto na 15 części (przepis mówi o 20, ale ja otrzymałam 15 średniej wielkości bułeczek), z których należy uformować bułeczki. Bułeczki ułożyć na blaszce oprószonej mąką, zachowując odstępy. Zostawić na 30 minut do napuszenia.

Piec przez około 15 minut w temperaturze 220C, aż ładnie się zarumienią. Studzić na kratce.

Smacznego!