Na blogu od dawna nie pojawił się żaden przepis na domowe pieczywo. Przyznam się bez bicia, że ostatnio nieco zaniedbałam wszelkiego rodzaju bułki i chleby na rzecz innych kuchenny aktywności. Ciągle dokarmiam swój żarłoczny zakwas, ale póki co na tym się kończy. Obiecuję poprawę! Tymczasem mam dla Was przepis na chleb, który upiekłam ostatnimi czasy i który przypomniał mi o tym, jak relaksujące potrafi być formowanie bochenków, jak piękny jest zapach świeżego pieczywa i jak pyszny jest jego smak niedługo po wyjęciu go z piekarnika. Chleb jest prosty w wykonaniu i poradzą sobie z nim nawet początkujący domowi piekarze. Jest taki jak lubię - sprężysty i wilgotny w środku, ale z bardzo chrupiącą skórką. Swoją wilgotność zawdzięcza dodatkowi pieczonych ziemniaków, dzięki którym utrzymuje świeżość przez parę dni. Ziemniaki nadają mu też ciekawego smaku, podobnie jak aromatyczny świeży tymianek. Ten chleb to świetny sposób na utylizację pieczonych ziemniaków z poprzedniego dnia w sezonie grillowym, ale jeśli nie macie takich resztek pod ręką, nie martwcie się i dodajcie ugotowane ziemniaki. Smak i tak będzie świetny.
Składniki na jeden duży bochenek albo dwa małe:
750 g mąki pszennej
500 ml letniej wody
1 łyżeczka cukru
18 g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
2 pieczone ziemniaki (łącznie o wadze około 150-180 g)
2 gałązki świeżego tymianku
7 łyżek siemienia lnianego
Drożdże zalać 1/3 szklanki letniej wody, zasypać jedną łyżeczką cukru i 2 łyżkami mąki i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. Wyrośnięty zaczyn wymieszać z mąką, solą, ziemniakami rozgniecionymi widelcem i wodą. Wyrabiać przez około 10 minut, aż ciasto będzie elastyczne i będzie odchodziło od dłoni. Dodać lekko posiekane liście tymianku i siemię lniane. Krótko wyrobić. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5h.
Po tym czasie ponownie wyrobić ciasto na stolnicy podsypanej mąką i uformować z niego okrągły bądź podłużny bochenek. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 30 minut.
Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do 250C z naczyniem żaroodpornym z gorącą wodą postawionym na dnie. Piec przez 15 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 220C i piec przez 10 minut. Zmniejszyć temperaturę do 190C i piec kolejne 10 minut. Ponownie obniżyć temperaturę, tym razem do 165C i piec przez 18-20 minut. Wyjąć i studzić na kratce.
Smacznego!
Mmm, świetny pomysł. :) Taki chleb z ziemniakami kusił mnie już od dawna, ale jakbym chciała robić wszystko, co tylko zobaczę, zabrakłoby mi doby na cokolwiek innego.. :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, A.
Aaaa, przypomniałaś mi, że musze dokarmić zakwas...
OdpowiedzUsuńBardzo ładny ten ziemniaczany chleb!
az mi smaku narobilas na Taki chlebek - wyprobuje kiedys ten przepis!!!
OdpowiedzUsuńZapisuję do zrobienia..:)!
OdpowiedzUsuńwygląda bardzo smacznie:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam chleb z dodatkiem ziemniaków, a do tego jaki aromatyczny, pyycha...
OdpowiedzUsuń