Piliscie kiedys Bubble Tea? Ja, wiedzona ciekawoscia, mialam okazje sprobowac kilku smakow tego popularnego ostatnimi czasy napoju i o ile przeslodzone herbaty o smaku owocowym w ogole mi nie podeszly, o tyle mleczna z dodatkiem taro bardzo mi posmakowala. Jakis czas temu kupilam paczke tapioki i mimo, ze poczatkowo chcialam zrobic domowa wersje bubble tea, potem zrezygnowalam z tego pomyslu i postanowilam pojsc o jeden krok dalej i przygotowac "babelkowa" herbate w formie panna cotty.
Jako, ze najbardziej smakowala mi mleczna herbata z taro, o wlasnie takim smaku byl przyrzadzony przeze mnie deser. Taro (kolokazja jadalna) to roslina uprawiana w strefie tropikalnej i subtropikalnej, konsystencja nieco przypominajaca ziemniaki. W smaku jest slodkie i lekko orzechowe, mnie nieco przypomina jadalne kasztany. Swietnie sprawdzilo sie jako dodatek do deseru, nadajac mu aksamitnej konsystencji i ciekawego smaku.
Dodatek tapioki do panna cotty rowniez okazal sie strzalem w dziesiatke - lekko zelkowate kuleczki zaskakuja podczas jedzenia i nadaja deserowi oryginalnej konsystencji. Jako, ze bubble tea czesto jest podawane takze z kulkami o smaku owocowym, swoja panna cotte dodatkowo urozmaicilam kawalkami mandarynek. Wyszlo pysznie i wszystkim bardzo smakowalo.
Polecam, nawet jesli nie lubicie bubble tea. Uwierzcie, ze w formie deseru "herbata" jest o wiele smaczniejsza!
Jako, ze najbardziej smakowala mi mleczna herbata z taro, o wlasnie takim smaku byl przyrzadzony przeze mnie deser. Taro (kolokazja jadalna) to roslina uprawiana w strefie tropikalnej i subtropikalnej, konsystencja nieco przypominajaca ziemniaki. W smaku jest slodkie i lekko orzechowe, mnie nieco przypomina jadalne kasztany. Swietnie sprawdzilo sie jako dodatek do deseru, nadajac mu aksamitnej konsystencji i ciekawego smaku.
Dodatek tapioki do panna cotty rowniez okazal sie strzalem w dziesiatke - lekko zelkowate kuleczki zaskakuja podczas jedzenia i nadaja deserowi oryginalnej konsystencji. Jako, ze bubble tea czesto jest podawane takze z kulkami o smaku owocowym, swoja panna cotte dodatkowo urozmaicilam kawalkami mandarynek. Wyszlo pysznie i wszystkim bardzo smakowalo.
Polecam, nawet jesli nie lubicie bubble tea. Uwierzcie, ze w formie deseru "herbata" jest o wiele smaczniejsza!
Skladniki na 4 porcje
przepis wlasny
200 ml smietanki kremowki
60 ml mleka
1,5 lyzeczki zelatyny w proszku
1 lyzka cukru pudru
1/3 szklanki tapioki
1 male taro (okoo 150 g)
4 mandarynki
Tapioke ugotowac zgodnie z instrukacjami na opakowaniu. Ja najpierw namoczylam ja przez 20 min w zimnej wodzie, nastepnie dokladnie oplukalam i odcedzilam i ugotowalam do miekkosci. Gotowanie tapioki zajelo okolo 20 minut. Gotowa tapioka powinna byc przezroczysta i miekka (nieco "zelkowata"), ale nalezy uwazac, zeby jej zbytnio nie rozgotowac, bo straci ksztalt i nabierze nieprzyjemnej konsystencji.
Taro obrac ze skory, pokroic na nieduze kawalki i ugotowac do miekkosci. Nastepnie utluc tluczkiem/zmiskowac na gladka mase.
W rondelku umiescic smietanke kremowke, mleko i taro. Zagotowac i natychmiast zdjac z ognia. dodac cukier puder i zelatyne. Intensywnie mieszac, zeby w masie nie powstaly grudki. Nastepnie zmiksowac calosc blenderem, zeby w deserze nie bylo kawalkow taro.
Na dnie malych ramekinow/silikonowych foremek ulozyc ugotowana tapioke. Zalac masa smietankowa i wymieszac, tak, zeby tapioka znalazla sie takze w srodku deseru. Ostudzic do temperatury pokojowej, a nastepnie schlodzic w lodowce przez 2-3h.
Przed wyjeciem deseru z foremek delikatnie oddzielic mase od brzegow przy pomocy noza do masla. Podawac z filecikami z mandarynek - mandarynki nalezy bardzo delikatnie obrac z przezroczystych blon, tak zeby zachowaly ksztalt.
Smacznego!

Świetna wersja panna cotty:)skorzystam przy najbliższej okazji:)
OdpowiedzUsuńDaj znac, czy Ci smakowala :)
Usuńmniammniam mniam:) nic dodać nic ując:)
OdpowiedzUsuńDzieki!
Usuńnigdy jeszcze nie spróbowałam bubble tea.. herbaciane smaki jeszcze przede mną, może najpierw w formie do wypicia;-)
OdpowiedzUsuńTak, polecam Ci najpierw sprobowac napoju, a dopiero potem deseru. Dzieki temu bedziesz miala porownanie
UsuńCiekawe. Niegdy nie piłam bubble tea ani nie jadłam taro, same nowe rzeczy do wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńZarowno taro, jak i bubble tea to dosc kontrowersyjne smaki, wiec zachecam do sprobowania obydwu :) A nuz posmakuja Ci tak bardzo jak mnie!
Usuńna sam widok robię się głodna! ;)
OdpowiedzUsuńWow swietny pomysl!
OdpowiedzUsuńHe published magazine articles in his own publication
OdpowiedzUsuńtitled Skin Inc. Habits: Cellulite treatment also includes taking care of your habits such as crossing your legs, knees
and ankles. Vichy is a very popular company in the European market.
Visit my blog: Cellulite removal