Jakis czas temu przygotowalam dla swojej babci torcik imieninowy. Zadanie bylo o tyle trudne, ze tort musial byc na tyle uniwersalny, zeby smakowal zarowno dzieciom, jak i doroslym, ale takze niepospolity i ciekawy. Poza tym dostalam od babci kilka wskazowek, dotyczacych tego jak powinno wygladac jej wymarzone ciasto. Mialo miec czekoladowy biszkopt, delikatna mase i zawierac jakies owoce. Nie moglo byc w nim ani orzechow ani bakalii. Dosyc dlugo zastanawialam sie jaki tort upiec, az z pomoca przyszedl mi przepis Bozeny Sikon na torcik czekoladowy z musem herbacianym, ktory zmodyfikowalam i dostosowalam do swoich potrzeb. Wyszlo pysznie. Puszysty biszkopt czekoladowy, nasaczony ponczem z sokiem z limonki jest przelozony musem smietanowym, aromatyzowanym zielona herbata, z dodatkiem zoltek i bialej czekolady, a calosci dopelnia dzem z owocow egzotycznych (marakui, mango i ananasa). Torcik by subtelny w smaku, z wyczuwalnym aromatem zielonej herbaty i orzezwiajaca nuta owocowa. Wszystkim bardzo smakowal, a mus herbaciany na pewno kiedys wykorzystam jako dodatek do innych ciast.
Niestety nie mam zdjecia tortu w calosci. Zdjecia musialam robic w pospiechu, podczas imieninowego obiadu u babci :) Wszyscy nadal nie moga wyjsc z podziwu, ze fotografuje prawie wszystko, co przygotowuje.... :)
Skladniki na tortownice o srednicy 20 cm
(lekko zmodyfikowany przepis Bozeny Sikon)
Biszkopt czekoladowy:
8 jajek
100 g cukru
120 g maki pszennej
15 g maki ziemniaczanej
15 g ciemnego kakao
Mus herbaciany:
2 zoltka
20 g cukru
160 g bialej czekolady
8 g zelatyny w proszku
400 ml smietanki kremowki
30 g zielonej herbaty
Poncz:
250 g syropu cukrowego (woda z cukrem w proporcji 1:1, zagotowana i ostudzona)
sok z 1 limonki
Dodatkowo:
dzem z owocow egzotycznych (np. z ananasem, mango i marakuja/ananasowy/pomaranczowy)
starta czekolada albo platki migdalowe do dekoracji
Przygotowanie biszkoptu: Jajka ubic z cukrem, az masa bedzie jasna, gesta i puszysta. Obie maki przesiac i wymieszac z kakao. Suche skladniki dodac do masy jajecznej i bardzo delikatnie wymieszac. Mase przelozyc do tortownicy wylozonej papierem do pieczenia. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 200C i piec do tzw. "suchego patyczka" - u mnie trwalo to okolo 20 minut. Po upieczeniu zostawic biszkopt w piekarniku na 15 minut, a nastepnie wystudzic w temperaturze pokojowej. Po wystudzeniu przekroic na 2 czesci.
Przygotowanie musu: Smietanke podgrzac wraz z herbata i odstawic na 10 minut, az herbata sie zaparzy. Przelac smietanke przez sitko, zeby pozbyc sie herbaty. Zoltka utrzec z cukrem na kogel-mogel. Czekolade rozpuscic w kapieli wodnej i lekko przestudzic. Zelatyne rozpuscic w odrobinie goracej wody - 2-3 lyzkach. Do zoltek dodac biala czekolade i zelatyne i zmiksowac do polaczenia sie skladnikow. Dodac 2 kieliszki (100 g) herbacianej smietany, dokladnie wymieszac. Reszte smietany ubic na sztywno i delikatnie polaczyc z masa jajeczno-czekoladowa.
Zlozenie tortu: Pierwszy blat biszkoptowy nasaczyc polowa ponczu i rozsmarowac na nim dzem owocowy. Przykryc polowa musu herbacianego*, a nastepnie drugim blatem. Nasaczyc blat ponczem i rozsmarowac na nim polowe pozostalego musu. Dokladnie wyrownac. Reszte musu rozsmarowac na brzegach tortu. Dowolnie udekorowac, np. starta czekolada albo platkami migdalowymi.
Schlodzic w lodowce przez kilka godzin, a najlepiej przez cala noc.
*polecam lekko schlodzic mus przez rozsmarowywaniem go na torcie - zaraz po przygotowaniu jest malo sztywny. U mnie wystarczylo wlozyc mus na 15 minut do lodowki. Nie polecam chlodzic go dluzej, bo nie powinien zbyt mocno stezec przed rozsmarowaniem go na torcie - straci wtedy wiele ze swojej lekkosci i delikatnosci.
Smacznego!

Babcia musiała byc zadowolona. Wygląda i brzmi pysznie!
OdpowiedzUsuńDziekuje, babci tort bardzo smakowal :)
UsuńWygląda cudownie! :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Basia
Wyglada slicznie i tak delikatnie...
OdpowiedzUsuńDziekuje. W smaku tort rowniez jest raczej delikatny - nuta herbaciana jest bardzo subtelna
Usuńwygląda przepysznie:)
OdpowiedzUsuńPorywam kawałek!
OdpowiedzUsuńBabcia pewnie byla zachwycona takim slodkim cudenkiem!
OdpowiedzUsuńnie przepadam za tortami, ale tego bym chętnie spróbowała!
OdpowiedzUsuńJa kiedys nie lubilam tortow, ale odkad zaczelam je robic sama, to bardzo je lubie - zrezygnowalam z ciezkich maslanych kremow, przeslodzonej smietany i blatow zbyt mocno nasaczonych spirytusem :)
UsuńCudowne zdjęcia. Uwielbiam takie zbliżenia. Tort na pewno smaczny. Lecę poprzeglądać starsze posty. Pozdrawiam. Gosia. I dzięki za wizytę na moim blogu :)
OdpowiedzUsuń