niedziela, 4 listopada 2012

Tarta Pięknej Heleny


Deser o nazwie "Gruszka Pięknej Heleny" ("Poire belle Hélène") został stworzony w drugiej połowie XIX wieku przez  francuskiego kucharza, G.A. Escoffiere, na cześć popularnej wówczas operetki J.Offenbacha o tej samej nazwie. Deser składa się z duszonych w syropie gruszek podanych w towarzystwie gorącego sosu czekoladowego, lodów waniliowych i kandyzowanych fiołków lub płatków migdałowych. Niby nic szczególnego, ale smakuje naprawdę dobrze i w całej swojej prostocie prezentuje się elegancko. 

Jako, że bardzo lubię "Gruszki Pięknej Heleny", postanowiłam przygotować swoja wariację na temat tego połączenia smaków w formie tarty. Gruszki udusiłam w lekko aromatyzowanym syropie cukrowym, a następnie połówki owoców zapiekłam w tarcie na kruchym, kakaowym spodzie. Nadzienie to moja wersja frangipane, którego sekretem jest dodanie białej czekolady, dzięki której ma delikatną, aksamitną konsystencję (i milion kalorii ;)). Początkowo do nadzienia miałam dodać mielone migdały, ale okazało się, że skończyły mi się zapasy, więc zamieniłam je na mielone orzechy laskowe. Mimo, że  klasyczna "Gruszka Pięknej Heleny" zawiera płatki migdałowe, dodatek orzechów laskowych był, moim zdaniem, strzałem w dziesiątkę. W smaku nadzienie bardzo przypominało batonik Kinder Bueno i wprost nie mogłam się od niego oderwać. Pyszności! Deser nie byłby kompletny bez polewy, więc swoją tartę podałam z przepysznym, mocno czekoladowym sosem o gęstej, aksamitnej konsystencji. Brakuje jedynie lodów waniliowych, ale uznajmy, że lekko waniliowa biała czekolada je godnie zastępuje :) Podanie tej tarty z lodami byłoby już przesadą!

Ta tarta to istna rozpusta, podczas jedzenia której można się kompletnie zatracić i zupełnie zapomnieć o milionach pochłanianych kalorii. Kto by się jednak przejmował - czasami warto pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa, a gruszki i orzechy są przecież pełne drogocennych dla zdrowia składników ;) Wbrew pozorom tarta nie jest przesłodzona. Uprzedzam tylko, że jednym kawałkiem można się naprawdę najeść.  Jestem pewna, że Helena Trojańska by nią nie pogardziła :)




Gruszki w syropie:
4 gruszki średniej wielkości
3/4 szklanki cukru
1 laska cynamonu
2 gwiazdki anyżu
skórka otarta z połowy cytryny

Gruszki umyć i obrać ze skóry. Wodę zagotować z cukrem, cynamonem, anyżkiem i cytryną i gotować, aż cukier się rozpuści. Zmniejszyć ogień i włożyć gruszki. Dusić, aż gruszki zmiękną - czas duszenia zależy od tego jak dojrzałe były gruszki; ważne żeby ich nie rozgotować.


Składniki na kwadratową formę do tarty o boku 25 cm
przepis własny

Kakaowe kruche ciasto:
210 g mąki pszennej
2 łyżki ciemnego kakao bez cukru
150 g zimnego masła
75 g cukru
1 żółtko
1 łyżka zimnej wody

Nadzienie orzechowo-czekoladowe:
125 g  zmielonych orzechów laskowych albo migdałów
125 g miękkiego masła
50 g cukru
180 g białej czekolady
2 jajka

Sos czekoladowy:
200 ml śmietanki kremówki
3 łyżki kakao bez cukru
40 g gorzkiej czekolady
20 g mlecznej czekolady
2 łyżki cukru


Przygotowanie kruchego ciasta:
Wszystkie składniki szybko zagnieść do otrzymania gładkiego, miękkiego ciasta. Zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez 60 minut. Po tym czasie rozwałkować ciasto na prostokąt na tortownicy wysypanej cukrem pudrem i delikatnie, najlepiej używając w tym celu wałka, przenieść ciasto do formy. Docisnąć brzegi i ściąć ewentualny nadmiar ciasta. Schłodzić w lodówce przez 30 minut. Następnie wierzch wyłożyć papierem do pieczenia, wysypać fasolą/ryżem/kulkami ceramicznymi i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec przez 10 minut, a następnie zdjąć papier wraz z obciążeniem i piec kolejne 5 minut. Wyjąć z piekarnika i lekko przestudzić.

Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 180C.

Przygotowanie nadzienia:
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i lekko przestudzić. Masło utrzeć do białości z cukrem. Wciąż miksując, dodawać po jednym jajku. Następnie dodać czekoladę, a na sam koniec orzechy. Wszystko zmiksować do uzyskania gładkiej masy.

Przygotowanie tarty:
Gruszki duszone w syropie przekroić na pół i delikatnie wykroić ogryzek i ogonki. Każdą gruszkę lekko ponacinać nożem, uważając, żeby jej nie przeciąć do samego końca.
Na podpieczony kuchy spód wyłożyć nadzienie orzechowo-czekoladowe. Na wierzchu ułożyć gruszki, delikatnie je dociskając. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C. Piec przez 40 minut. Podawać po wystudzeniu wraz z sosem czekoladowym.

Przygotowanie sosu czekoladowego:
W rondelku umieścić śmietankę, cukier, kakao i czekoladę. Powoli podgrzewać na średnim ogniu, często mieszając, aż czekolada się rozpuści, a sos będzie gęsty i aksamitny.
Jeśli sos po wystudzeniu za bardzo zgęstnieje, wystarczy go lekko podgrzać.

Smacznego!


7 komentarzy:

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze
PS: Drogi Anonimie, proszę podpisz się imieniem albo nickiem!