Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, lubię eksperymentować z połączeniami smaków i zawsze chętnie próbuje rzeczy, których do tej pory nie jadłam. O ile dodatek czekolady do dań mięsnych nie był mi obcy, bo spotkałam się z nim już w chilli con carne, o tyle nigdy nie jadłam wytrawnego sosu, w którym czekolady byłoby aż tyle (60g). Kiedy w "Złotej Księdze Czekolady" zobaczyłam przepis na sarninę w sosie czekoladowym, postanowiłam w podobny sposób przyrządzić jagnięcinę. Przepis zmodyfikowałam, dostosowując go do własnego gustu kulinarnego. Jak wyszło? Na pewno bardzo kontrowersyjnie. Mnie danie smakowało bardzo - mięso było miękkie i delikatne, a czerwone wino i gorzka czekolada sprawiły, że sos był bardzo wytrawny, z lekką nutką goryczy, którą bardzo lubię. Mimo dodatku czekolady, sos zdecydowanie nie był deserowy i moim zdaniem dobrze pasował do mięsa. Kwaskowata suszona żurawina i orzeszki ziemne oraz nerkowca świetnie go uzupełniły. Innym domownikom danie smakowało nieco mniej, głównie za sprawą lekkiej goryczy sosu i wyczuwalnego smaku czekolady, który nie przekonał ich w połączeniu z mięsem. Jeśli lubicie poznawać nowe smaki, koniecznie przetestujcie przepis. Nie obiecuję, że Wam posmakuje, ale warto spróbować! :)
Składniki
(mocno zmodyfikowany przepis ze "Złotej Księgi Czekolady")
Marynata:
1 kg jagnięciny bez kości (np. udźca)
200 ml czerwonego wytrawnego wina
10 owoców jałowca
2 liście laurowe
1 goździk
1 mała marchew
1 łodyga selera naciowego
1 szalotka
Sos:
mięso wraz z marynatą
3 szalotki
1 mała marchew
1 łodyga selera naciowego
2 ząbki czosnku
1,5 l bulionu
2 łyżki koncentratu pomidorowego
60 g gorzkiej czekolady (najlepiej z 70% zawartości kakao)
garść suszonej żurawiny
garść orzeszków ziemnych i orzechów nerkowca
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
szczypta chilli
masło klarowane do smażenia
Mięso umyć i pokroić w dużą kostkę, a następnie umieścić w pojemniku. Do pojemnika dodać marchewkę, selera i szalotkę pokrojone w drobną kostkę, a także resztę składników marynaty. Zamknąć pojemnik i wstawić do lodówki na całą noc.
Następnego dnia drobno pokroić szalotkę, marchew, selera i czosnek. Na rozgrzanej patelni roztopić masło klarowane, dodać warzywa i podsmażać przez kilka minut, aż lekko zmiękną. Dodać mięso, bez marynaty. Podsmażać, aż mięso lekko się zarumieni. Następnie dodać winną marynatę i dokładnie odparować alkohol. Dodać koncentrat pomidorowy i bulion. Przykryć i dusić na małym ogniu przez około 2h, aż mięso będzie miękkie. Po tym czasie dodać suszoną żurawinę, orzechy i czekoladę. Mieszać, aż czekolada się rozpuści. Spróbować i doprawić do smaku solą, chilli i pieprzem. Podawać z ryżem albo kaszą.
Smacznego!
Następnego dnia drobno pokroić szalotkę, marchew, selera i czosnek. Na rozgrzanej patelni roztopić masło klarowane, dodać warzywa i podsmażać przez kilka minut, aż lekko zmiękną. Dodać mięso, bez marynaty. Podsmażać, aż mięso lekko się zarumieni. Następnie dodać winną marynatę i dokładnie odparować alkohol. Dodać koncentrat pomidorowy i bulion. Przykryć i dusić na małym ogniu przez około 2h, aż mięso będzie miękkie. Po tym czasie dodać suszoną żurawinę, orzechy i czekoladę. Mieszać, aż czekolada się rozpuści. Spróbować i doprawić do smaku solą, chilli i pieprzem. Podawać z ryżem albo kaszą.
Smacznego!
lubię czekoladę z mięsem. :)
OdpowiedzUsuńsos czekoladowy?
OdpowiedzUsuńno, nie wiem...
Nie kazdemu posmakuje takie polaczenie, ale zachecam do sprobowania :)
Usuńjagnięcina z czekoladą doskonała, też jagnięcina z miętą i czekoladą; ja mam problem z kupieniem jagnieciny!
OdpowiedzUsuńNiestety w Polsce ciezko kupic ladna jagniecine, a jak juz je takowa znajdzie, to cena nie zacheca do zakupu... Szkoda, bo to pyszne mieso!
UsuńO kochana, jaka egzotyka ! Muszę pokazać przepis Mamie, bo ja nie jem mięsa, a wydaje się warty uwagi : )
OdpowiedzUsuńJesli Twoja mama lubi oryginalne, nieco egzotyczne smaki, to koniecznie jej pokaz!
UsuńAfrykańskie klimaty :) Super!
OdpowiedzUsuńTak, klimaty sa nieco afrykanskie :)
UsuńJa dość często dodaję gorzkiej czekolady do wytrawnych sosów, dla podkręcenia czy też przełamania smaku, ale nie więcej niż 1 lub dwie kostki. Twój sos to jednak inna bajka, zdecydowanie moja :) na pewno zjadłabym ze smakiem.
OdpowiedzUsuńJa tez zazwyczaj dodawalam do wytrawnych sosow 1-2 kostki czekolady. Tym razem jednak dodalam o wiele wiecej i mysle, ze zestawienie smakow bylo bardzo udane.
Usuń