czwartek, 22 listopada 2012

Zapomniane warzywa: skorzonera. Pyszna zupa-krem.


Skorzonera, zwana takze "wezymordem", "czarna salsefia" i "czarnymi korzonkami", to zapomniane, ale bardzo smaczne warzywo korzeniowe. Prawdopodonie pochodzi z Hiszpanii, skad rozprzestrzenila sie do reszty Europy. Ludy celtyckie i germanskie wierzyly, ze spozycie czarnych korzonkow jest lekarstwem na ukaszenia zmij oraz dzume. Obecnie najwieksza ilosc skorzonery uprawia sie w Belgii, Francji, Holandii i Niemczech. W Polsce niestety bardzo ciezko ja dostac, ale jesli dobrze poszukacie, to na pewno ja znajdziecie - uwierzcie, ze warto. Ja kupilam skorzonere importowana z Niemiec w Hali Mirowskiej w Warszawie.
Niektorzy porownuja smak skorzonery do bialych szparagow, karczochow, czy nawet ostryg. Jednakze moim zdaniem czarna salsefia najbardziej przypomina pasternak - jest lekko slodkawa i "ziemista", o konsystencji typowej dla warzyw korzeniowych. Podobnie jak inne warzywa korzeniowe, skorzonera jest bogata w skladniki cenne dla naszego zdrowia, takie jak, na przyklad, potas, choline, asparagine, wapn, fosfor, zelazo oraz witaminy A, C, E i B1.

Skorzonera swietnie smakuje z okrasa z bulki tartej, zapiekana w sosie holenderskim, czy pieczona w piekarniku w towarzystwie innych warzyw korzeniowych. Z mlodych listkow skorzonery we Francji przygotowuje sie salatki. Ja postanowilam przyrzadzic z niej zupe krem. Poza skorzonera znalazlo sie w niej duzo pieczonego czosnku, dzieki ktoremu nabrala niepowtarzalnego, intensywnego aromatu. Zupe zagescilam czerwona soczewica. Polecam ten sposob wszystkim tym, ktorzy dbaja o linie i chca dostarczyc organizmowi cennych mikroelementow (np. kwas foliowy, wapn, fosfor i zelazo).

Zupa krem ze skorzonery i pieczonego czosnku

Skladniki na 3-4 porcje:
6 duzych zabkow czosnku
500 g skorzonery
150 ml mleka
250-300 ml bulionu warzywnego
2 lyzki zimnego masla
1/3 lyzeczki mielonego kuminu
1/3 lyzeczki mielonej galki muszkatolowej
1 lyzka cukru
 sol i swiezo mielony pieprz do smaku
chleb/grzanki do podania
1 lyzka oliwy

Piekarnik nagrzac do 180C. Czosnek (nie obrany) ulozyc na blaszce do pieczenia i lekko skropic oliwa. Wstawic do piekarnika i piec okolo 20-25 minut, az czosnek zmieknie, a skorka ladnie sie zarumieni.

Skorzonere obrac ze skory, dokladnie umyc i pokroic na kawalki. Zalac 150 ml mleka i okolo 150 ml bulionu. Dodac lyzke cukru i 1/2 lyzeczki soli. Zagotowac, a nastepnie zmniejszyc ogien i gotowac do miekkosci - okolo 20 minut. Po tym czasie wyjac jeden duzy kawalek skorzonery i odlozyc na bok (bedzie potrzebny do dekoracji zupy). Do ugotowanej skorzonery dodac obrany pieczony czosnek, soczewice, reszte bulionu, kumin, galke muszkatolowa i maslo. Gotowac na malym ogniu przez okolo 20 minut. Po tym czasie zmiskowac blenderem na gladka mase. Jesli zupa bedzie za gesta, dodac wiecej bulionu albo wody. Doprawic do smaku sola i pieprzem.. Podawac ze skorzonera pokrojona na cienkie plasterki i kawalkiem swiezego chleba albo grzanka.

Smacznego!

5 komentarzy:

  1. nigdy nie jadłam takiej zupy ... muszę poszukać tego warzywa

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie spotkałam się z takim warzywem.
    muszę o nim poszperać.. jestem bardzo ciekawa, jak smakuje.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to warzywo tylko z nazwy. Niestety nigdy nie udało mi się upolować. Zupa wygląda smakowicie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Połączyłam dwa znalezione przepisy (w tym ten) i przyznam,że krem wyszedł doskonały:) Polecam!! Zdrowe i bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze
PS: Drogi Anonimie, proszę podpisz się imieniem albo nickiem!