Zima zawsze tesknie za promieniami letniego slonca i dojrzewajacymi w jego blasku owocami. Z tego wzgledu zawsze mroze spora ilosc swoich ulubionych owocow (porzeczek, wisni, truskawek, malin), ktore potem czekaja w zamrazalniku na moment, w ktorym nabiore ochoty na odrobine lata w srodku zimy. Dzis mam dla Was przepis na bardzo proste, ale smaczne ciasto czekoladowe (a moze raczej kakaowe?), z dodatkiem letnich owocow. Ja dodalam do niego lekko kwaskowate, czerwone porzeczki, ale rownie dobrze sprawdza sie wisnie, maliny, czy borowki. Mysle, ze jesli nie chcecie siegac po mrozone owoce ani czekac z upieczeniem tego ciasta do lata, mozecie upiec je z pokrojonymi w kostke gruszkami, czy jablkami, ktorych zawsze jest pod dostatkiem na sklepowych polkach.
Skladniki na keksowke o srednicy 23 cm
wszystkie skladniki powinny byc w temperaturze pokojowej
125 g miekkiego masla
3/4 szklanki cukru
2 jajka
1 szklanka jogurtu naturalnego/kwasnej smietany
2 szklanki maki pszennej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
1 lyzeczka sody oczyszczonej
1/2 szklanki kakao
1 szklanka czerwonych porzeczek*
*owoce moga byc mrozone, ale wtedy nalezy je odpowiednio wczesniej rozmrozic i dobrze odsaczyc z nadmiaru wody
Dodatkowo:
1/2 szklanki porzeczek do dekoracji
cukier puder do oproszenia
Make przesiac z kakao, soda i proszkiem do pieczenia.
Maslo utrzec z cukrem do bialosci, pod koniec ubijania dodajac po kolei jajka, ciagle miksujac. Nastepnie dodawac make na przemian z jogurtem/smietana, miksujac jedynie do polaczenia sie skladnikow.
Ciasto przelozyc do formy wysmarowanej maslem i wysypanej bulka tarta/kasza manna. Na wierzchu ulozyc owoce.
Wstawic do piekarnika nagrzanego do 150C na okolo 50-60 minut. Piec do tzw. "suchego patyczka".
Upieczone ciasto przestudzic w formie, a nastepnie bardzo delikatnie odpiac brzegi tortownicy. Posypac ciasto cukrem pudrem i udekorowac pozostalymi owocami.
Smacznego!
Przepysznie się prezentuje.!
OdpowiedzUsuńA porzeczki to jedne z moich ukochanych letnich owoców:)
wygląda bardzo smakowicie:) akurat porzeczki ze swoją cierpkością świetnie się komponują z słodkością czekolady:)
OdpowiedzUsuńZachwyciłam się...!
OdpowiedzUsuńPorzeczkiii!
OdpowiedzUsuńCo za boskie ciasto! Szczególnie zimą gdy tak bardzo tęskno do lata. Bardzo mi się podoba :)
Z pozdrowieniami,
E.
Ciasto wygląda obłędnie! :)
OdpowiedzUsuńZrobiłam. Po 60 min. pieczenia ciasto było całkowicie surowe i niewyrośnięte. Podkręcenie temp. do 180 stopni i dalsze pieczenie dopiero dało efekt - ciasto wyrosło z kopułką. Połączenie porzeczek z czekoladą uważam za trafione. Ciasto jest smaczne, niezbyt słodkie, co uważam za zaletę, ma odpowiednią konsystencję - nie jest zbyt suche, ale dla mnie porzeczek jest w nim zbyt mało. Następnym razem będę piekła w większej tortownicy, żeby ciasto było niższe, co mam nadzieję skróci czas pieczenia i umożliwi dodanie większej ilości porzeczek.
OdpowiedzUsuńBeata Kozłowska